Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga mężczyzn > I liga M: Podział punktów w Sanoku, Ślepsk na zwycięskiej ścieżce

I liga M: Podział punktów w Sanoku, Ślepsk na zwycięskiej ścieżce

fot. Ślepsk Suwałki

Sanoczanie w meczu ze Ślepskiem Suwałki prowadzili 2:1, ale nie potrafili rozstrzygnąć tego spotkania na swoją korzyść. W efekcie przegrali cały pojedynek 2:3. Przyjezdni po tym zwycięstwie znaleźli się na trzecim miejscu w tabeli I ligi, z 33 punktami na koncie.

Spotkanie z wyżej notowanym Ślepskiem sanoczanie rozpoczęli od prowadzenia 7:4. Przyjezdni mieli problemy z przyjęciem, co przełożyło się na ich atak. W sanockiej drużynie punktowali: Patryk Łaba oraz Damian Wierzbicki. Przy stanie 11:7 o przerwę na żądanie poprosił trener Dmitrij Skoryj, jego podopieczni nie potrafili zniwelować strat, z dobrej strony w ekipie gości pokazał się Łukasz Szarek, punkty zdobył też Kamil Skrzypkowski. Błędy własne sanoczan sprawiły, że przyjezdni przegrywali zaledwie jednym punktem 18:19. Trener Krzysztof Frączek przywołał swoich podopiecznych do siebie, a ci po raz kolejny odskoczyli swoim rywalom (21:18). Ekipa z Suwałk nie zamierzała się poddawać i po zagrywkach Łukasza Szarka przegrywała 20:21. Końcówka seta należała do TSV, po zbiciach Damiana Wierzbickiego oraz asie serwisowym Romana Oronia drużyna z Podkarpacia wygrała 25:21.



W drugiej partii spotkania role na boisku odwróciły się, Ślepsk prowadził 3:1. Gospodarze mieli problemy z przyjęciem i mylili się w ataku i w efekcie przegrywali 3:7. Z dobrej strony w Ślepsku pokazał się Adrian Hunek, gospodarze nie potrafili ani przez moment zbliżyć się do swoich rywali, którzy coraz śmielej radzili sobie na sanockim boisku. Od stanu 14:11 zarysowała się przewaga gości, błąd w ataku TSV oraz punktowe zbicie Kevina Sasaka dało suwałczanom pięciopunktową przewagę (16:11). Gospodarze nie mieli siatkarskich argumentów na dobrze dysponowany zespół gości. Punktowy blok w wykonaniu Kevina Sasaka na Patryku Łabie sprawił, że goście prowadzili 20:14. Do końca seta trwała przewaga Ślepska, a pojedyncze akcje w wykonaniu sanoczan na niewiele się zdały. Suwałczanie wygrali tę odsłonę meczu i doprowadzili do remisu w całym spotkaniu.

W kolejnym secie od samego początku swoje warunki gry dyktowali sanoczanie i po serii zagrywek Pawła Rusina prowadzili 5:2, punkty w ataku zdobył też Damian Wierzbicki. Goście szybko odpowiedzieli swoim rywalom, a w roli głównej wystąpił Mateusz Laskowski i był remis 6:6. Niezrażeni takim obrotem sprawy sanoczanie zdobyli punktową przewagę (14:10). Kamil Durski dobrze rozdzielał piłki do swoich kolegów, ze środka punktowali: Roman Oroń oraz Jakub Lewandowski (17:13). Goście za sprawą Kevina Sasaka oraz Adriana Hunka zmniejszyli dystans punktowy (15:17), kolejne punkty dołożył Kamil Skrzypkowski i po serii jego trudnych zagrywek był remis 18:18. Wówczas o rozmowę ze swoimi podopiecznymi poprosił trener Krzysztof Frączek. Po czasie jego zawodnicy odzyskali wigor, a ciężar gry wziął na siebie Paweł Rusin. Tym razem to ten zawodnik popisał się trudnymi zagrywkami, a na tablicy wyników widniał rezultat 24:19 dla TSV. Ostatni punkt w tym secie zdobył Jakub Lewandowski i sanoczanie prowadzili 2:1.

W czwartej partii tego spotkania obie drużyny grały początkowo punkt za punkt (4:4, 6:6). Zarówno Ślepsk, jak i TSV kończyły swoje akcje, przez co mecz był emocjonujący. Po ataku Patryka Łaby i błędzie własnym gości TSV prowadził 8:6. Suwałczanie zbliżyli się na jeden punkt do swoich rywali po asie serwisowym Kamila Skrzypkowskiego (9:10), ale w natarciu byli sanoczanie, którzy po zagrywkach Kamila Durskiego prowadzili 12:10. Rozmowa trenera Ślepska z zawodnikami pozytywnie wpłynęła na jego podopiecznych. Po ataku Kevina Sasaka i błędzie sanoczan Ślepsk przegrywał 11:12. Kevin Sasak był nie do zatrzymania w ataku, popisał się asem serwisowym i dzięki niemu suwałczanie prowadzili 14:13. Przyjezdni skutecznie zagrali w obronie, podbijali ataki TSV, w polu zagrywki punkty zdobył Cezary Sapiński i prowadzili oni 20:15. Sanoczanie mieli problemy ze skończeniem ataków z pierwszego tempa, nadziewali się na szczelny blok i w efekcie wysoko przegrali tę część meczu.

Seta prawdy od prowadzenia 2:0 rozpoczęli sanoczanie, goście szybko jednak odpowiedzieli akcjami w wykonaniu niezawodnego Sasaka i był remis 2:2. Obie ekipy ponownie grały punkt za punkt i żadnej z nich nie udało się zdobyć wyraźnego prowadzenia. Po obronie sanockiego libero Rafała Cabaja piłka wpadła na stronę Ślepska i TSV ponownie miał dwa punkty nadwyżki (6:4). Przy zmianie stron boiska swoją przewagę zaznaczyli goście, prowadzili oni 8:7. W roli głównej wystąpił Kacper Gonciarz, zawodnik ten popisał się mocnymi zagrywkami, w ataku punktował Kevin Sasak i przyjezdni wygrywali 11:7. Goście przyspieszyli swoją grę, odrzucili sanoczan od siatki, a gospodarze popełnili wiele błędów własnych (9:13). Ostatecznie dwa punkty pojechały do Suwałk, a sanoczanie muszą zadowolić się zaledwie jednym.

TSV Sanok – Ślepsk Suwałki 2:3
(25:21, 20:25, 25:20, 18:25, 10:15)

Składy zespołów:
TSV: Rusin, Łaba, Oroń, Lewandowski, Wierzbicki, Durski, Cabaj (libero) oraz Pałka, Przystaś, Gąsior i Jóźwik
Ślepsk: Hunek, Rudzewicz, Skrzypkowski, Szarek, Sasak, Gonciarz Filipowicz (libero) oraz Sapiński, Szczytkow, Laskowski i Lesiuk

Zobacz również:
Wyniki i tabela I ligi mężczyzn

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
I liga mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2018-01-17

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved