Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga mężczyzn > I liga M: Podział punktów w Hajnówce

I liga M: Podział punktów w Hajnówce

fot. Jacek Cholewa

Kolejnego tie-breaka w tym sezonie rozegrali siatkarze SKS-u Hajnówka, którzy tym razem postraszyli Ślepska Suwałki. Wydaje się, że kluczowa dla losów meczu była druga odsłona, którą beniaminek przegrał trochę na własne życzenie. Wówczas do walki poderwał się lider I ligi, który ostatecznie z Hajnówki wywiózł dwa oczka, utrzymując się na szczycie I ligi na półmetku rywalizacji.

Mecz świetnie rozpoczęli gospodarze, którzy nie przestraszyli się faworyta, odważnie grali w ataku, a trudne serwisy Daniela Saćko sprawiały sporo problemów przyjezdnym, w efekcie czego podopieczni Pawła Blomberga wyszli na siedmiopunktowe prowadzenie, jednak szybko zaczęli je tracić. Gościom sygnał do ataku dał Wojciech Winnik, rywale zaczęli popełniać błędy, a po udanym bloku suwalczanie tracili już tylko jedno oczko. Wówczas wydawało się, że wrócili do gry, ale po asie serwisowym Piotra Milewskiego beniaminek ponownie przejął kontrolę nad boiskowymi wydarzeniami. Swoje w ataku robił Cezary Sapiński, wspierał go Rafał Faryna, a w decydującą część premierowej partii SKS wszedł z czterema oczkami przewagi. Ślepsk próbował jeszcze wrócić do gry, ale zabrakło mu czasu. Ostatecznie blok na Kamilu Skrzypkowskim przypieczętował sukces hajnowian (25:22).



W drugiej partii gospodarze nie zamierzali zwalniać tempa. Po asie serwisowym Radosława Sterny odskoczyli od przeciwników na dwa oczka, ale ci tym razem szybko – za sprawą skutecznego bloku – wrócili do gry. W kolejnych minutach walka toczyła się cios za cios, lecz punktowe zbicie Przemysława Gniewka oraz pomyłka w ataku Winnika ponownie pozwoliły SKS-owi przejąć inicjatywę na boisku. Ponadto miał on w swoich szeregach Farynę, który kończył większość akcji, nie pozwalając suwalczanom na powrót do gry. Ta sztuka udała im się dopiero, kiedy w ofensywie pomylił się Gniewek. Wówczas na świetlnej tablicy pojawił się remis. Obie drużyny szły łeb w łeb, ale pierwszą piłkę setową mieli gracze beniaminka. Nie wykorzystali oni jednak okazji na objęcie prowadzenia 2:0, a ich dwa proste błędy przechyliły szalę zwycięstwa na stronę przyjezdnych (26:24).

W trzeciego seta lepiej weszli siatkarze beniaminka, którzy między innymi dzięki punktowej zagrywce Milewskiego wypracowali sobie trzypunktowe prowadzenie. Taka sytuacja utrzymywała się przez dłuższy czas, lecz seria świetnych serwisów Skrzypkowskiego spowodowała, że sytuacja zmieniła się o 180 stopni, a boiskowe wydarzenia zaczęli kontrolować goście. W ich szeregach z dobrej strony pokazał się Daniel Szaniawski, a po drugiej stronie siatki trochę brakowało zawodnika, który poderwałby SKS do walki, w efekcie czego powiększała się różnica pomiędzy oboma drużynami. Swoje trzy grosze do wyniku dorzucił jeszcze Łukasz Rudzewicz, zaś hajnowianie popełniali błędy w polu serwisowym, przez co nie potrafili zbliżyć się do rywali. Ich pojedyncze udane zagrania nie odmieniły już obrazu tej części spotkania, a zwycięstwo podopiecznych Dimitrija Skorego przypieczętowało pewne zbicie Winnika (25:19).

W czwartej odsłonie suwalczanie chcieli pójść za ciosem. Początkowo ta sztuka im się udała, bowiem po zbiciu Winnika odskoczyli od rywali na dwa oczka. Z prowadzenia nie cieszyli się jednak zbyt długo, bowiem beniaminek nie tylko odrobił straty, ale po punktowym serwisie Mateusza Bogusa sam próbował zbudować sobie przewagę. Na dodatek w ataku zaczął mylić się Skrzypkowski, a jego koledzy oddawali hajnowianom punkty po błędach w polu serwisowym, przez co nie potrafili wrócić do gry. Sami gracze SKS-u też solidnie prezentowali się w ataku, dzięki czemu w decydującą część tej odsłony weszli w korzystniejszej sytuacji. Suwalczanie nie zamierzali rezygnować ze zdobycia kompletu oczek, a dzięki blokowi udało im się doprowadzić do remisu. Tym razem jednak w końcówce więcej zimnej krwi zachowali gospodarze, a po czapie na Szaniawskim doprowadzili do tie-breaka (25:23).

Decydująca odsłona rozpoczęła się od walki cios za cios, a prowadzenie zmieniało się jak w kalejdoskopie. Przy zmianie stron jednak w minimalnie lepszej sytuacji byli suwalczanie, którzy po bloku na Farynie zyskali dwa oczka przewagi nad rywalami. Po pomyłce w ataku Rawiaka wydawało się, że SKS jeszcze wróci do gry, ale w kluczowych momentach zawiódł Faryna, skutecznie zaprezentował się za to Winnik, a przyjezdni sięgnęli po dwa oczka (15:11).

SKS Hajnówka – Ślepsk Suwałki 2:3
(25:22, 24:26, 19:25, 25:23, 11:15)

Składy zespołów:
SKS: Milewski, Faryna, Saczko, Gniewek, Sterna, Sapiński, Kuś (libero) oraz Bogus
Ślepsk: Tomczak, Winnik, Lesiuk, Skrzypkowski, Hunek, Rudzewicz, Andrzejewski (libero) oraz Krupiński (libero), Lipiński, Rawiak i Szaniawski

Zobacz również:
Wyniki i tabela I ligi mężczyzn

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, I liga mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2016-12-03

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved