Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga mężczyzn > I liga M: Pierwszoligowcy wracają do gry, ciekawie we Wrześni i Krakowie

I liga M: Pierwszoligowcy wracają do gry, ciekawie we Wrześni i Krakowie

Po krótkiej przerwie do gry wraca Krispol I liga. W kolejnej kolejce faworytami meczów będą między innymi Stal Nysa, Politechnika Lublin i Mickiewicz Kluczbork. W dwóch meczach dojdzie do starć sąsiadów w tabeli. A kto tym razem zaskoczy? Czy KPS doczeka się pierwszej wygranej w tym sezonie?

O ile MCKiS Jaworzno był rewelacją początku sezonu, zajmował nawet pozycję wicelidera, o tyle w ostatnich meczach nie spisuje się najlepiej. Podopieczni Mariusza Syguły odpadli z Pucharu Polski, a w lidze ciężko im idzie zdobywanie punktów. Kolejne niepowodzenia sprawiły, że znajdują się już na pograniczu wypadnięcia z ósemki. O polepszenie sytuacji w najbliższej kolejce nie będzie im łatwo, ponieważ na wyjeździe zmierzą się ze Stalą Nysa. Drużyna prowadzona przez Krzysztofa Stelmacha w lidze kroczy od zwycięstwa do zwycięstwa. Straciła na razie tylko jeden punkt i będzie zdecydowanym faworytem wtorkowego meczu. Jeśli MCKiS chce nawiązać z nią walkę, to musi wystrzegać się prostych błędów, które były jego zmorą w poprzednich pojedynkach. – Nie możemy oddawać przeciwnikom akcji. Każdy błąd jest natychmiast przez nich wykorzystywany. Tak było w meczu z beniaminkiem ze Strzelec Opolskich, tak stało się w meczu z lublinianami i może zdarzyć się jeszcze w kilku innych spotkaniach – ocenił w mediach społecznościowych MCKiS-u trener jaworznickiej ekipy, Mariusz Syguła.



Zwycięską passę będzie chciała podtrzymać Luk Politechnika Lublin, która u siebie zmierzy się z Chrobrym Głogów. Podopieczni Macieja Kołodziejczyka będą faworytami wtorkowego pojedynku. Nie dość, że zagrają przed własną publicznością, to w tabeli obie drużyny dzieli punktowa przepaść. Mimo że obie są beniaminkami, to lublinianie są wiceliderem, a w wielu meczach pokazali się z dobrej strony. Za to drużyna prowadzona przez Dominika Walencieja do tej pory zanotowała na swoim koncie tylko jedno zwycięstwo. Jako ostatnia jednak dołączyła do grona pierwszoligowców, a wciąż zachodzą rotacje w jej składzie, co nie ułatwia pracy głogowianom. Nie zamierzają oni jednak narzekać, wierząc, że z meczu na mecz będą grali coraz lepiej. Być może już w Lublinie pokuszą się o jakieś punkty do ligowej tabeli. – Mamy ostatnio sporo grania. Może nie jest to większy problem, największym są zmiany w zespole. Gdyby ten zespół był cały czas w tym samym składzie, byłoby troszeczkę łatwiej. Dużo grania, dużo zmian i nie ma czasu, żeby się zgrać, ale nie ma co narzekać. Trzeba skupić się na meczach – zaznaczył na łamach klubowego portalu trener Chrobrego, Dominik Walenciej.

Od dna wciąż próbują odbić się siatkarze KPS-u Siedlce, którzy czekają na pierwszą wygraną w rozgrywkach. We wtorek nie będzie o nią łatwo, bowiem na wyjeździe zmierzą się z Lechią Tomaszów Mazowiecki. Bez wątpienia podopieczni Bartłomieja Rebzdy będą zdecydowanym faworytem tego pojedynku, ale ostatnio grają w kratkę, o czym świadczy chociażby porażka w Częstochowie. Jeśli chcą umocnić się w czołowej ósemce, to nie mogą sobie pozwolić na stratę punktów ze zdecydowanie niżej notowanym przeciwnikiem. Z kolei dla siedlczan każde następne spotkanie jest niemal jak o życie. Wszystko dlatego, że na razie mają tylko jeden punkt na koncie, ale trochę optymizmu dał im pojedynek we Wrześni, gdzie przegrali dopiero w tie-breaku. Mimo że borykają się z kłopotami zdrowotnymi atakujących, to liczą, że w Tomaszowie Mazowieckim zdobędą jakieś punkty. – Nie będzie to dla nas łatwy mecz, ale jeśli utrzymamy poziom z trzech setów w meczu z Krispolem i zaczniemy się powoli rozkręcać, to może być dobrze. Chłopcy jednak muszą potwierdzić, że poprzedni mecz nie był tylko przypadkiem, ale wskoczyli na wyższy level. Mam nadzieję, że w końcu zaczniemy grać siatkówkę, którą potrafimy – powiedział szkoleniowiec KPS-u, Mateusz Grabda.

Do ciekawego meczu może dojść w Bielsku-Białej, gdzie BBTS podejmie Exact Systems Norwida Częstochowa. Obie drużyny miały spore kłopoty na początku sezonu, ale ostatnio zanotowały na swoim koncie zwycięstwa. Bielszczanie w lidze ograli SMS Spała, a w Pucharze Polski – MCKiS Jaworzno, natomiast częstochowianie wykazali wyższość nad Lechią i KPS-em. Może to oznaczać, że forma obu ekip rośnie. W tabeli dzielą je tylko trzy oczka, choć podopieczni Tomasza Wasilkowskiego mają o jedno spotkanie rozegrane mniej. Wciąż jednak oba zespoły muszą walczyć o kolejne punkty, by wskoczyć do ósemki, bowiem obecnie do ósmego MCKiS-u tracą odpowiednio dwa i pięć oczek. Norwid wierzy, że znalazł już przyczynę wcześniejszych problemów, a w Bielsku-Białej liczy na sprawienie niespodzianki. – Czułem złość, że ta grupa nie zasługuje na takie miejsce. Mieliśmy problem, myślę, że mentalny. Graliśmy dobrą siatkówkę do pewnego momentu, do stanu po 20. Przychodziła końcówka i nasze głowy nie funkcjonowały jak powinny – stwierdził środkowy częstochowskiej drużyny, Mateusz Siwicki.

Niezwykle ciekawie zapowiada się konfrontacja APP Krispolu Września z KFC Gwardią Wrocław. Oba zespoły są obecnie sąsiadami w tabeli, a dzielą je tylko dwa punkty. Podopieczni Krzysztofa Janczaka jako pierwsi urwali w tym sezonie punkt nyskiej Stali, za to ekipa z Wielkopolski jako pierwsza straciła punkt w meczu z najsłabszym w stawce KPS-em Siedlce. Obie drużyny nie miały większego problemu z awansem do kolejnej rundy Pucharu Polski, a we wcześniejszych meczach pokazały, że potrafią grać solidną siatkówkę. Ze względu na spory ścisk panujący w środku tabeli każde oczko będzie dla obu drużyn na wagę złota. – Bardzo się cieszę, że liga jest wyrównana. W tym sezonie też są fajne spotkania. W każdym meczu trzeba się napracować, bo oprócz Stali Nysa, która odjechała, różnice punktowe między pozycjami są niewielkie, będzie ciekawy sezon – ocenił na łamach siatkarska liga.tv środkowy wrzesińskiej ekipy, Mateusz Zawalski.

Do ciekawego starcia dojdzie także w Krakowie, gdzie AGH o kolejne ligowe punkty powalczy z ZAKSĄ Strzelce Opolskie. Obie drużyny balansują na pograniczu czołowej ósemki, a na dodatek dzieli je tylko jedno oczko na korzyść beniaminka ze Strzelec Opolskich. Przed startem sezonu wielokrotnie grały mecze sparingowe, które kończyły się remisem. Lepszy początek sezonu mieli podopieczni Andrzeja Kubackiego, ale ostatnio przegrali z Mickiewiczem, odpadli też z Pucharu Polski. W nim zakończyła się także przygoda beniaminka, ale w lidze odniósł on ważną wygraną z ekipą z Głogowa. Wierzy, że w kolejnym meczu pójdzie za ciosem i w Krakowie dopisze następne cenne oczka do tabeli. – Pojedziemy podtrzymać naszą małą passę zwycięstw. Mamy bardzo wyrównane składy. Myślę, że o wyniku tego spotkania zaważy dyspozycja dnia – podkreślił na łamach portalu krispol1liga.pl rozgrywający zespołu z Opolszczyzny, Szymon Bereza.

Kolejkę zakończy czwartkowy pojedynek uczniów Szkoły Mistrzostwa Sportowego z Mickiewiczem Kluczbork. Wprawdzie podopieczni Marka Skrobota plasują się w dolnych rejonach tabeli, a na koncie mają tylko jedną wygraną, ale w kilku meczach pokazali się już z dobrej strony. Niuanse zadecydowały, że nie potrafili postawić w nich kropki nad i w poszczególnych setach. Dlatego przyjezdni muszą się mieć na baczności. Teoretycznie będą faworytami meczu, bo w lidze radzą sobie o wiele lepiej, są obecnie na trzeciej lokacie, ale w kościach mogą odczuwać trudy turnieju, który rozegrali w Zjednoczonych Emiratach Arabskich. Odnieśli w nim zwycięstwo, a teraz liczą, że udanie powrócą do walki na I-ligowym froncie. – SMS Spała jest zespołem, który niejednokrotnie pokazał, że nie zamierza rozdawać punktów za darmo. Jak pozwoli mu się uwierzyć we własne możliwości i złapać wiatr w żagle, to jest nieprzewidywalny. Gra jak równy z równym z każdym zespołem, więc spodziewamy się ciężkiego meczu i z takim nastawieniem pojedziemy do Spały – podkreślił środkowy zespołu z Kluczborka, Konrad Mucha.

Zobacz również:
Wyniki i tabela I ligi mężczyzn

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, I liga mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:

Więcej artykułów z dnia :
2019-11-04

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved