Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga mężczyzn > I liga M: Pięć setów w Wałbrzychu dla KPS-u

I liga M: Pięć setów w Wałbrzychu dla KPS-u

fot. KPS Siedlce

Nie można było powiedzieć, że pierwszy mecz 11. kolejki rozgrywek I ligi mężczyzn pomiędzy Victorią Wałbrzych i KPS-em Siedlce był ubogi w emocje. Spotkanie już w pierwszym secie skończyło się na przewagi, a finalnie zamknięte zostało dopiero w pięciu rozdaniach. Górą w nim okazali się przyjezdni, którzy lepiej wytrzymali nerwową końcówkę tie-breaka. Dzięki temu zwycięstwu uplasowali się na 2. miejscu w tabeli, podczas gdy Victoria nadal ją zamyka.

De facto od samego początku mecz był bardzo wyrównany. Magnuszewski i spółka podeszli do pojedynku z wyżej notowanym rywalem bez żadnych kompleksów i walczyli zacięcie o każdą piłkę. Taki stan rzeczy trwał do wyniku 19:19. W tym momencie spotkania do głosu coraz bardziej zaczęły dochodzić emocje i przyjezdni zaczęli stawiać na agresywniejszy atak i zagrywkę. Nie zmieniło to jednak równowagi na boisku (22:22). W jednopunktowej ofensywie wciąż byli gospodarze i to oni finalnie wygrali na przewagi 26:24.



Kolejna partia rozpoczęła się bardziej jednostronnie, bowiem podirytowani siedlczanie postawili na skuteczniejszą grę na siatce (6:3). Mimo tego, że siatkarzom Victorii udało się wyrównać (6:6), to chwilę później z uzbierania kolejnego zapasu punktowego cieszyli się zawodnicy KPS-u (10:8). Przy stanie 9:13 o czas poprosił trener Michalczyk. Przerwa nie przyniosła jednak oczekiwanych rezultatów i przewaga gości się utrzymała (15:12). Jak się finalnie okazało, to właśnie ten moment był kluczowy dla wyniku spotkania – pięć punktów więcej, które padły łupem przyjezdnych, dało im komfort i pewność siebie do rozegrania końcówki (21:16). W niej wygrali 25:18.

Schamlewski i spółka nie zamierzali się jednak poddawać. Po wyrównanym początku trzeciego rozdania ich rywale ponownie włączyli jednak swój piąty bieg i ku niezadowoleniu miejscowej publiczności zaczęli raz jeszcze podporządkowywać sobie gospodarzy (13:11). Ich pewność siebie najbardziej urosła kilka piłek dalej, kiedy nagle ze stanu 16:13 zrobiło się 23:16. Było jasne, że miejscowym będzie niezwykle trudno nawiązać wyrównaną walkę i dogonić przeciwników. 24:17 – to w tym momencie KPS miał pierwszą piłkę setową. Miejscowi wybronili się z niej, lecz nie powstrzymało to siedlczan przez finalnym uniesieniem rąk w geście triumfu (25:18).

Frąc i Plizga powrócili na parkiet, co miało przynieść wałbrzyszanom tie-breaka. Ten ruch okazał się ich szczęśliwą monetą, bowiem przy asyście debiutującego w barwach Victorii Mateusza Siwickiego gospodarzom udało się wyjść z początkowo trudnej sytuacji (1:6) i doprowadzić do wyniku 14:16. Już tylko dwa oczka dzieliły ich od wyrównania stanu rywalizacji w tej partii, co stało się ich udziałem dopiero, kiedy rezultat na tablicy wyników pokazał 20:20. Od tego momentu rozpoczęła się walka o każdą piłkę do pierwszego błędu oponenta. Trwała ona już do samego końca, w którym zwyciężyli miejscowi siatkarze (25:23).

Sen gospodarzy o victorii zakończył się jednak szybko – już na początku tie-breaka przegrywali 0:3. Mimo że udało im się wyrównać na 4:4, to w ofensywie byli ich rywale, aktywniej działający na siatce i w obronie (9:6). Zbudowana przewaga KPS-u wystarczyła mu do zakończenia pojedynku wynikiem 15:11 i wyjścia z tarczą  z wałbrzyskiej hali.

Victoria Wałbrzych – KPS Siedlce 2:3
(26:24, 18:25, 18:25, 25:23, 11:15)

Zobacz również:
Wyniki i tabelę I ligi mężczyzn

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, I liga mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2016-12-03

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved