Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga mężczyzn > I liga M: Czy w piątej kolejce będziemy świadkami niespodzianek?

I liga M: Czy w piątej kolejce będziemy świadkami niespodzianek?

W większości spotkań kolejnej kolejki zaplecza PlusLigi rozegrana zostanie między zespołami z dwóch biegunów tabeli. Obecnie jednak różnica punktowa między drużynami jest tak niewielka, że można spodziewać się serii zaciętych pojedynków. Najciekawiej zapowiada się starcie lidera – Lechii Tomaszów Mazowiecki z plasującym się tuż za podium BBTS-em Bielsko-Biała. O powrót na pierwsze miejsce w tabeli już w czwartek powalczy APP Krispol Września, natomiast w sobotę o pierwsze zwycięstwo zagra UKS Mickiewicz Kluczbork.

Czwartą kolejkę otworzy starcie APP Krispolu Września z KPS-em Kielce. Podopieczni Mariana Kardasa tydzień temu zaskakująco przegrali z MCKiS-em Jaworzno, nie zdobywając nawet punktu. Kosztowało to wrześnian fotel lidera. Kielczanie również tydzień temu przegrali, we własnej hali ulegając Lechii Tomaszów Mazowiecki. Podopieczni trenera Grabdy w dwóch setach powalczyli z rywalami, jednak nie wystarczyło to do zapisania na swoim koncie choć jednej partii. Tym samym kielczanie wciąż mają na swoim koncie jedno zwycięstwo – na wyjeździe z częstochowskim AZS-em. Faworytem tego spotkania będą podrażnieni wrześnianie, szczególnie że po raz pierwszy ich mecz zostanie pokazany w telewizji.



Pozostałe spotkania rozegrane zostaną w sobotę. Ciekawie zapowiada się pojedynek AZS-u AGH Kraków z MCKiS-em Jaworzno. Obie drużyny w minionej kolejce odniosły ważne zwycięstwa. Podopieczni trenera Kubackiego szukają punktów, by opuścić dolną część tabeli. Jaworznianie plasują się sześć pozycji wyżej, jednak zespoły dzielą jedynie trzy punkty, a dodatkowo krakowianie mają jeden mecz mniej. – Jesteśmy mniej ogranym zespołem, a to potrzeba czasu. Nie mamy wątpliwości, że z czasem zaczniemy prezentować formę adekwatną do potencjału zawodników –powiedział na łamach oficjalnej strony ligi Andrzej Kubacki.

Znacznie łatwiej wyznaczyć faworyta do zwycięstwa w starciu Stal Nysa – UKS Mickiewicz Kluczbork. Kluczborczanie wciąż czekają na pierwsze zwycięstwo. Siatkarze Mickiewicza pokazali już, że potrafią urwać punkty faworytom, jednak nadal brakuje im postawienia kropki nad i. Podopieczni Krzysztofa Stelmacha są w innej sytuacji. Ze względu na skład, jaki został zbudowany w Nysie, kibice wywierają na Stali presję, a każda strata punktów przyjmowana jest jako niespodzianka. Do tej pory nyska hala nie została zdobyta przez przyjezdnych, czy ta sztuka uda się beniaminkowi?

Zmazać plamę z Siedlec będzie chciał Ślepsk Suwałki, który podejmie Olimpię Sulęcin. Podopieczni trenera Chajca nie będą jednak wygodnym przeciwnikiem. Chociaż w poprzednim sezonie siatkarze z Suwałk wygrali 3:1 i 3:0, w tym o zwycięstwo nie będzie łatwo. W czasie okienka transferowego drużyna z Sulęcina wzmocniła się i prezentuje się znacznie lepiej niż w poprzednim sezonie. W minionej kolejce sulęcinianie byli bliscy odprawienia z kwitkiem Stali Nysa, jednak mimo prowadzenia 2:0 przegrali 2:3. Chociaż Ślepsk zwykle wykorzystuje atut własnej hali, to podobnie jak kilka innych zespołów wciąż nie prezentuje stabilnej formy, co może zwiastować długi pojedynek.

Z sobotnich spotkań ciekawie zapowiada się również mecz pomiędzy Lechią Tomaszów Mazowiecki a BBTS-em Bielsko-Biała. Tomaszowianie pozostali jedyną niepokonaną drużyną. Chociaż gra podopiecznych trenera Rebzdy nie jest idealna, lechiści odprawiają z kwitkiem kolejnych przeciwników. W ostatniej kolejce bez straty seta pokonali KPS Kielce. Teraz przed nimi walka z innym spadkowiczem. Bielszczanie są jednak znacznie mocniejszym zespołem, do rywali tracą tylko dwa punkty i jeśli pokonaliby Lechię, to mają szansę na fotel lidera. – To będzie trudny przeciwnik. Oni charakteryzują się tym, że mają bardzo stabilny skład, praktycznie niezmienny od zeszłego roku. Są zgrani, można powiedzieć, że bardzo doświadczeni. Grają bardzo fajną siatkówkę. Trzeba się spodziewać bardzo ciężkiego meczu – powiedział o najbliższym rywalu dla BBTS.TV Jarosław Macionczyk.

Częstochowscy kibice będą musieli wybrać jeden z dwóch meczów. Zarówno Exact Systems Norwid, jak również Tauron AZS rozpoczyna swoje spotkanie o 17:00. Podopieczni trenera Panasa zmierzą się z KPS-em Siedlce. Siedlczanie po falstarcie prezentują się coraz pewniej, w ostatniej kolejce pokonali Ślepsk Suwałki. Podopieczni Witolda Chwastyniaka jednak wciąż nie wygrali meczu na wyjeździe, co daje im ósme miejsce. Częstochowianie obecnie są na przedostatnim miejscu. Po odwróceniu losów spotkania ze Stalą Nysa Norwid przegrał dwa kolejne mecze, przez co obecnie zajmuje przedostatnie miejsce. Smaczku temu pojedynkowi dodaje fakt, że nowy kapitan częstochowian – Bartosz Zrajkowski jeszcze w poprzednim sezonie był kapitanem i bardzo ważnym ogniwem KPS-u.

Akademicy podejmują natomiast Gwardię Wrocław. Wrocławianie od początku sezonu są niezwykle waleczną drużyną, przegrali tylko jeden mecz. Podopieczni trenera Lebiody mają na swoim koncie osiem punktów i plasują się w górnej części tabeli. Częstochowianie grają znacznie słabiej, wciąż mają problemy ze skutecznością. Do tej pory zdobywali punkty po tie-breakach, obu rozegranych we własnej hali. Wciąż na boisku widoczne jest to, że drużyna Sinana Tanika późno rozpoczęła przygotowania i popełnia bardzo wiele błędów. Czy atut własnej hali wystarczy, by mistrz z zeszłego sezonu ponownie zdobył punkty?

Zobacz również:
Wyniki i tabela I ligi mężczyzn

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, I liga mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:

Więcej artykułów z dnia :
2018-10-18

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2018 Strefa Siatkówki All rights reserved