Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga mężczyzn > I liga M: Norwid postraszył Lechię, ale przegrał

I liga M: Norwid postraszył Lechię, ale przegrał

fot. Anna Musierowicz - kslechia.pl

Bez niespodzianki zakończyło się pierwsze spotkanie w Tomaszowie Mazowieckim. Chociaż szczególnie w pierwszym secie nie brakowało emocji, we wszystkich trzech setach triumfowali gospodarze. Statuetka MVP powędrowała do rozgrywającego gospodarzy, Bartłomieja Neroja.

Od prowadzenia 3:0 spotkanie rozpoczęli gospodarze. Z czasem goście zaczęli odrabiać straty. Już w pierwszej części seta kontuzji doznał Adrian Kraś, którego zmienić musiał Jakub Nowosielski. Stopniowo głównie za sprawą skutecznych ataków Kamila Maruszczyka goście starali się odrabiać straty (5:8). Seria mocnych zagrywek Damiana Koguta, z którymi nie radzili sobie przyjmujący Lechii, sprawiła, że na tablicy wyników pojawił się remis, a po ataku Mateusza Zawalskiego odskoczyli na dwa punkty (11:9). Dopiero błąd przyjmującego z Częstochowy przerwał passę. Przez niepewne przyjęcie lechiści stracili moc w ataku. Gdy z odbiorem zagrywki Damiana Wdowiaka nie poradzili sobie gospodarze, o czas poprosił trener Rebzda (15:13). Dwa błędy atakującego pomogły siatkarzom Lechii szybko doprowadzić do remisu. W środkowej fazie seta obie drużyny myliły się w polu zagrywki. Przy stanie 19:18 dla Lechii grę przerwał trener Panas. W końcówce sytuacja zmieniała się jak w kalejdoskopie. Seria przy zagrywkach Wiktora Musiała pozwoliła gospodarzom odrobić powstałe wcześniej straty. Obaj trenerzy wykorzystali swoje czasy (23:23). Po emocjonującej i bardzo długiej grze na przewagi, podczas której oba zespoły miały swoje szanse, gospodarze triumfowali 33:31.



Początek drugiej odsłony należał do przyjezdnych. Mimo ataków Musiała to częstochowianie utrzymywali się na prowadzeniu (11:9). Przy wsparciu licznie zgromadzonej publiczności gospodarze odrobili straty. Po ataku Kamila Gutkowskiego o czas poprosił trener Radosław Panas (11:11). Problemy ze skończeniem ataku miał Maruszczyk, którego z czasem zmienił Dominik Miarka. Raz za razem kontrataki wykorzystywał Wiktor Musiał. Przyjezdni nie radzili sobie z przyjęciem zagrywek Michała Błońskiego, a dystans rósł (11:14). Dopiero mocne zbicie Wdowiaka po skosie przerwało efektowną serię. Chociaż goście szybko odrobili straty, nie zdołali pójść za ciosem. Po nieudanym ataku Wdowiaka atakujący został zmieniony przez Kryńskiego (16:19). Gospodarze kontrolowali przebieg gry, utrzymując się na dwupunktowym prowadzeniu. Chociaż w końcówce asa dołożył jeszcze środkowy Norwida, nie wystarczyło to do wyrównania stanu seta. Po ataku Kryńskiego częstochowianie obronili piłkę setową, jednak nie byli w stanie zrobić już nic więcej i to lechiści wygrali 25:23.

Za ciosem w trzeciej partii poszli gospodarze (2:0), jednak goście po bloku na Gutkowskim odwrócili wynik (6:5). Nie brakowało ciekawych wymian, jedną z dłuższych akcji zakończył atakiem przez środek Bartosz Buniak. Ręki w ataku nie wstrzymywał Tomasz Kryński (8:7). Seria dobrych zagrań Łukasza Usowicza wyprowadziła gości na prowadzenie, po asie tego zawodnika czas wykorzystał trener Bartłomiej Rebzda (12:9). Po przerwie środkowy zaserwował w aut. Dobra gra blokiem gospodarzy pozwoliła im zmniejszyć straty, dodatkowo w szeregach częstochowian zaczęły mnożyć się błędy, dlatego o czas poprosił trener Panas (15:14). Interwencja szkoleniowca pomogła, siatkarze z Częstochowy ponownie odskoczyli rywalom. Gdy mocne zagrywki dołożył Kogut na tablicy wyników pojawił się rezultat 20:15. Po nieudanej asekuracji zablokowanego ataku grę przerwał Bartłomiej Rebzda. Po czasie skutecznie atakował Michał Błoński (18:21). Autowe zagranie Musiała dało serię piłek setowych gościom, a równie nieudany atak Gutkowskiego zakończył seta.

Podrażnieni przebiegiem poprzedniego seta gospodarze z wysokiego C rozpoczęli czwartą partię. Szybko o pierwszy czas poprosił trener Panas (6:3). Gra lechistów przy głośnym dopingu kibiców napędzała się. Raz za razem atakował Musiał. Goście nie pomagali sobie psuciem kolejnych zagrań (8:12). Norwid nie był w stanie powrócić do dyspozycji z poprzedniej odsłony. Po bloku na Miarce o czas poprosił trener Panas (9:14). Przy wysokim prowadzeniu trener Rebzda zaczął rotować składem. Te zmiany nie wytrąciły z rytmu lechistów. Gospodarze grali bardzo swobodnie (19:13). Dopiero po autowym ataku Frąca dystans stopniał do trzech oczek, a o czas poprosił Bartłomiej Rebzda (19:16). Efektowna seria przy zagrywkach Damiana Koguta jednak trwała, dlatego przy stanie 19:18 dla Lechii drugą przerwę wykorzystał szkoleniowiec gospodarzy. Dopiero po niej skuteczny atak na swoim koncie zapisał Błoński, a w kolejnej akcji asa dopisał na swoje konto Mateusz Frąc (21:18). W końcówce częstochowianie psuli zagrywki. Atak z drugiej piłki Bartłomieja Neroja dał serię piłek meczowych lechistom (24:20), a zagrywka w siatkę Miarki zakończyła cały mecz.

MVP: Bartłomiej Neroj

Lechia Tomaszów Mazowiecki – Exact Systems Norwid Częstochowa 3:1
(33:31, 25:23, 20:25, 25:21)

stan rywalizacji play-off: 1:0 dla Lechii

Zobacz również:
Wyniki fazy play-off I ligi mężczyzn

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, I liga mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2018-02-24

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved