Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga mężczyzn > I liga M: Norwid lepszy po tie-breaku od Krispolu

I liga M: Norwid lepszy po tie-breaku od Krispolu

fot. KS Norwid Częstochowa

Na zakończenie 19. kolejki Krispol I ligi Exact Systems Norwid Częstochowa podejmował APP Krispol Wrześnię. Po dwóch pierwszych setach gładko wygranych przez gospodarzy, niewielu spodziewało się, że w hali przy Jasnogórskiej pojawią się jeszcze jakieś emocje. Wrześnianie dwie kolejne partie zagrali już znacznie lepiej i o zwycięstwie decydował tie-break. W nim nie brakowało zwrotów akcji, a ostatecznie dwa punkty do swojego konta dopisali gospodarze.

Skuteczne ataki Jana Siemiątkowskiego otworzyły niedzielny pojedynek (2:0), pierwszy punkt dla gości padł po zagrywce w siatkę Mateusza Siwickiego (3:1). Obie drużyny nie ustrzegły się błędów. Po asie Tomasza Narowskiego na tablicy wyników pojawił się remis (7:7). Częstochowianie raz za razem przełamywali blok rywali. Wrześnianie nie odpuszczali, przez co trwała gra na styku (11:11). Dopiero przy zagrywkach Damiana Koguta gospodarze zaczęli budować przewagę, przy stanie 14:11 dla Norwida o czas poprosił trener Kardas. Po przerwie skutecznie zaatakował Mateusz Jóźwik, przerywając serię. Dobrze na siatce prezentował się Siwicki. Goście nie pomagali sobie, popełniając niewymuszone błędy. Częstochowianie punktowali seriami, kolejną zaliczyli przy zagrywkach Siwickiego (22:16). As środkowego dał piłki setowe (24:16) a decydujący punkt padł po ataku po skosie Koguta.



W drugim secie gospodarze poszli za ciosem (6:4). Przyjezdni nie potrafili znaleźć sposobu na rozpędzonych rywali. Większość akcji kończyła się w pierwszym uderzeniu. Po ataku z szóstej strefy Kamila Kosiby Norwid prowadził 11:8. Chociaż przy zagrywkach Mateusza Zawalskiego dystans stopniał do jednego oczka, częstochowianie szybko ponownie powiększyli swoją przewagę (12:11, 14:11). Wrześnianie mieli problem z przebiciem się przez częstochowski blok. Gdy efektownie przechodzącą piłkę skończył Siwicki, o czas poprosił trener Kardas (17:13). Słabe przyjęcie rzutowało na skuteczność gości, przy stanie 19:14 drugi raz zawodników do siebie przywołał szkoleniowiec Krispolu. Kolejną passę gospodarzy przerwał atakiem po prostej Mateusz Linda. Mimo roszad w składzie skuteczność w ataku wrześnian wciąż była słaba. Atak przez środek częstochowian zakończył partię (25:16).

Z nową energią w trzeciego seta weszli goście, gdy odskoczyli na 4:1 o czas poprosił trener Lebioda. Pojedyncze ataki Siemiątkowskiego i Kamila Kosiby nie wystarczały, to Krispol pozostawał na prowadzeniu. Częstochowianie starali się odrobić straty, ale zacznie częściej popełniali błędy (8:12). W kolejnych akcjach dystans rósł, gospodarze nie byli w stanie przebić się przez blok. Przyjezdni coraz lepiej radzili sobie w obronie, kończyli również kontrataki. Raz za razem mocno atakował Adam Lorenc. Trener Lebioda rotował składem, jednak nie przynosiło to rezultatów. Przy stanie 23:13 dla Krispolu na boisku z wyjściowego składu Norwida został tylko Siemiątkowski. Jednostronną partię zamknął atakiem po skosie Mateusz Jóźwik.

Otwarcie partii numer cztery należało do gości, jednak po czasie dla trenera Lebiody na tablicy wyników szybko pojawił się remis. W kolejnych akcjach trwała zacięta wymiana ciosów, obie drużyny nie wstrzymywały ręki w ataku. Dwa dobre bloki częstochowian pozwoliły odskoczyć im na 8:6 a o czas poprosił szkoleniowiec Krispolu. W dalszej fazie seta goście mieli problemy z asekuracją, przez co dystans utrzymywał się. Dopiero przy zagrywkach Mateusza Jóźwika goście zniwelowali dystans, a autowy atak Siemiątkowskiego sprawił, że na tablicy wyników pojawił się remis (13:13). Gra przyjezdnych napędzała się, gdy kontratak wykorzystał Lorenc było już 16:14 dla wrześnian. Oba zespoły kontynuowały twardą grę do końca. W końcówce raz za razem celne zagrywki posyłał Siemiątkowski i gospodarze nie tylko odrobili straty, ale również wyszli na prowadzenie 22:21. Dopiero błąd atakującego pozwolił Krispolowi zrobić przejście (22:22). Podwójny blok na Kogucie dał gościom piłkę setową (24:23), a as Jóżwika postawił kropkę nad i.

Od początku tie-breaka trwała gra punkt za punkt. Żadna z drużyn nie była w stanie wyjść na wyraźne prowadzenie. Atak przez środek Mateusza Siwickiego dał sygnał do zmiany stron (8:6). Seria przy zagrywkach Kosiby trwała, w krótkim czasie obie przerwy wykorzystał trener Kardas (10:6). Mocne zagrania zza 9. metra Jóźwika pozwoliły zniwelować dystans a o oba czasy poprosił Piotr Lebioda (11:10). Za sprawą dobrej gry blokiem gospodarze na nowo wysforowali się na prowadzenie (13:9). As Siwickiego i autowa zagrywka Narowskiego dały ostatnie punkty Norwidowi.

MVP: Jan Siemiątkowski

Exact Systems Norwid Częstochowa – APP Krispol Września 3:2
(25:18, 25:16, 14:25, 23:25, 15:10)

Składy zespołów:
Norwid: Kosiba (15), Usowicz (10), Siwicki (16), Kogut (14), Siemiątkowski (19), Adamski (1), Kryś (libero) oraz Rajsner, Busch, Kraś (1), Slósarz (1), Franczak (1) i Druzgała (libero)
Krispol: Kalinowski (10), Zawalski (5), Lorenc (21), Narowski (8), Tomczak, Jóźwik (13), Dzierżyński (libero) oraz Biesek (libero), Kaźmierczak, Krawiecki (2) i Linda (1)

Zobacz również:
Wyniki i tabela Krispol I ligi mężczyzn 

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, I liga mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2020-01-26

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved