Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga mężczyzn > I liga M: Norwid lepszy od Mickiewicza

I liga M: Norwid lepszy od Mickiewicza

fot. Norwid Częstochowa

Exact Systems Norwid Częstochowa mimo słabszej postawy niż w poprzednim pojedynku odniósł kolejne zwycięstwo za trzy punkty. Lepiej sobotni mecz rozpoczął UKS Mickiewicz Kluczbork, jednak nie zdołał utrzymać swojej dyspozycji przez dłuższy czas. Tym samym beniaminek wciąż czeka na pierwsze zwycięstwo w sezonie.

Atak przez środek Konrada Muchy otworzył sobotni pojedynek, po asach Mateusza Frąca goście prowadzili już 4:1. Seria trwała, przy stanie 6:1 o czas poprosił Radosław Panas. Po przerwie mocny atak Arkadiusza Żakiety pozwolił gospodarzom zrobić przejście. Częstochowianie mieli problemy z przyjęciem i atakiem, dlatego szybko drugi raz grę przerwał szkoleniowiec Norwida (2:9). Beniaminek górował na siatce, po bloku na Schamlewskim dystans wzrósł do ośmiu oczek (4:12). Wobec niemocy zespołu Radosław Panas zdecydował się na wprowadzenie Adriana Krasia (5:14). Chociaż gra Mickiewicza nie była perfekcyjna, kluczborczanie pozostawali na wysokim prowadzeniu. Pojedyncze ataki Krzysztofa Modzelewskiego na niewiele się zdały (10:17). Przyjezdnym dodatkowo dopisywało szczęście, nie mylił się Dominik Miarka. Pewnie grą beniaminka kierował Jędrzej Brożyniak. Sytuację na boisku starał się odmienić Paweł Stabrawa, po podwójnym bloku gospodarzy grę przerwał trener Łysiak (18:22). Częstochowianie nie zdołali jednak zagrozić rywalom. As w sam narożnik w wykonaniu Jędrzeja Maćkowiaka zamknął pierwszą partię (20:25).



Od początku drugiego seta na boisku pozostali Kraś i Stabrawa. Otwarcie było znacznie bardziej wyrównane (3:3). Chociaż częstochowianie słabo grali w obronie, w kolejnych akcjach trwała gra punkt za punkt (6:6). Siatkarze Norwida seriami mylili się w ataku, po nieudanym zagraniu Koguta o czas poprosił trener Panas (8:11). Wciąż na siatce lepsi byli goście. Przy stanie 9:14 na boisko wrócili Żakieta i Zrajkowski. Częstochowianie stopniowo zmniejszali straty, w czym pomagały ataki Schamlewskiego i Żakiety. Po kiwce atakującego Norwida grę przerwał trener Łysiak (14:16). Raz za razem swoje akcje kończył Mateusz Frąc, co pozwalało gościom pozostawać na prowadzeniu (19:17). Do końca trwała ciekawa walka, po ataku Żakiety gospodarze doprowadzili do remisu (20:20). Częstochowianie nie tracili zimnej krwi i po efektownym kontrataku Modzelewskiego mieli szansę na wygranie seta (24:23), którą wykorzystali.

Pierwsze akcje trzeciego seta toczyły się punkt za punkt (5:3). Częstochowianie wywierali presję blokiem (7:3). Gdy w kolejnej akcji blokiem został zatrzymany Frąc, nastąpiła podwójna zmiana – na boisko weszli Patryk Napiórkowski i Kacper Popik, który dołączył do zespołu w trakcie sezonu. Podczas jednej z akcji po bloku nieszczęśliwie upadł Mariusz Schamlewski, uraz stawu skokowego spowodował, że środkowy musiał zostać zmieniony przez nominalnego atakującego – Pawła Stabrawę. Sygnał do walki dał gościom Artur Pasiński, po jego asach dystans stopniał do dwóch oczek i o czas poprosił trener Panas (11:9). Po przerwie gospodarze wrócili do skutecznej gry, ponownie odskakując na cztery oczka (14:10). Mimo wymienienia niemal całej szóstki kluczborczanie nie potrafili znaleźć recepty na rozpędzonych rywali. Na lewym skrzydle nie mylił się Damian Kogut (18:12). W Norwidzie bardzo dobrze funkcjonowała gra blok-obrona, po kontrataku Żakiety drugi czas wykorzystał trener Łysiak (20:12). Częstochowianie grali konsekwentnie i po bloku na Pasińskim triumfowali do 15.

Chociaż pierwsze akcje trzeciej odsłony należały do gospodarzy, Mickiewicz po kontrataku Dominika Miarki doprowadził do remisu (3:1, 4:4). Szybko po asie Bartosza Zrajkowskiego Norwid na nowo odskoczył (7:4). Dopiero atak Mateusza Frąca przerwał serię. Gdy w aut zagrał Konrad Mucha, o czas poprosił trener Łysiak (6:10). Obie drużyny popełniały błędy w polu zagrywki, co nie przeszkadzało częstochowianom pozostawać na prowadzeniu. Po sprytnym zagraniu po bloku w aut Koguta ostatnią przerwę wykorzystał Mariusz Łysiak (15:10). Efektownie kolejne piłki rozdzielał Zrajkowski. Beniaminek do końca starał się walczyć, nie brakowało wydłużonych akcji. Po ataku Modzelewskiego było już 21:14. Efektowny pojedynczy blok Usowicza dał serię piłek meczowych 24:15, a autowa zagrywka przyjezdnych zakończyła mecz.

Exact Systems Norwid Częstochowa – UKS Mickiewicz Kluczbork 3:1
(20:25, 25:23, 25:15, 25:16)

Składy zespołów:
Norwid: Zrajkowski (5), Usowicz (8), Schamlewski (3), Kogut (13), Modzelewski (16), Żakieta (15), Dembiec (libero) oraz Kraś, Stabrawa (10), Sługocki i Rajsner (2)
Mickiewicz: Brożyniak (1), Miarka (9), Mucha (8), Parcej (5), Frąc (19), Maćkowiak (7), Stysiał (libero) oraz Kowalonek (2), Pasiński (4), Popik, Napiórkowski (1), Sachnik (libero) i Jedliński (2)

Zobacz również:
Wyniki i tabela I ligi mężczyzn

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, I liga mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2018-11-03

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2018 Strefa Siatkówki All rights reserved