Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga mężczyzn > I liga M: Norwid po raz kolejny lepszy od spadkowicza

I liga M: Norwid po raz kolejny lepszy od spadkowicza

fot. Norwid Częstochowa

W sobotę Exact Systems Norwid Częstochowa zmierzył się z drugim ze spadkowiczów z PlusLigi. BBTS Bielsko-Biała wyżej zawiesił poprzeczkę niż Buskowianka Kielce. Podopieczni Pawła Gradowskiego nie zdołali jednak wywieźć punktów z Częstochowy, wygrywając tylko jednego seta.

Pierwsze punkty dla częstochowian atakiem oraz zagrywką zdobył Wiktor Rajsner (3:1). Gra gości opierała się na sile ofensywnej Olega Krikuna. Dopiero po długiej akcji zakończonej blokiem BBTS-u na tablicy wyników pojawił się remis (6:6). Toczyła się wyrównana walka, częstochowianie dobrze grali w obronie, choć nie zawsze wykorzystywali piłki w kontrataku. Gospodarze grali jednak bardziej konsekwentnie, a gdy wzmocnili grę w polu zagrywki, ponownie odskoczyli. Gdy asa dołożył Łukasz Łapszyński, o czas poprosił trener Gradowski (18:15). Bardzo dobrze funkcjonował atak na lewym skrzydle gospodarzy, po zagraniu Krzysztofa Modzelewskiego drugi raz grę przerwał szkoleniowiec bielszczan (20:16). W końcówce Norwid perfekcyjnie wykorzystywał kontrataki, jednak nie ustrzegł się innych błędów. Przy stanie 23:21 o czas poprosił jeszcze trener Panas. Chociaż bielszczanie obronili pierwszą piłkę setową, przy kolejnej w aut zagrał Adamczyk.



Pierwszy punkt w drugim secie również padł po zagraniu na siatce Rajsnera. Po obu stronach nie brakowało błędów (4:3, 7:5). Dopiero seria przy zagrywkach Jarosława Macionczyka pozwoliła bielszczanom wyjść na jednopunktowe prowadzenie – 8:7. Częstochowianie raz za razem atakowali w aut, po drugiej stronie nie mylił się Krikun. Dopiero po sprytnym zagraniu Modzelewskiego Norwid doprowadził do wyrównania (11:11). Częstochowianie grali falami, gdy po kontrataku Suchackiego było już 15:13 dla BBTS-u, o czas poprosił Radosław Panas. Postawa gospodarzy stopniowo zaczęła przypominać tę z poprzedniej odsłony, po podwójnym bloku na Krikunie grę przerwał trener Gradowski (16:16). Po nieporozumieniu w częstochowskich szeregach dwa oczka przewagi ponownie mieli przyjezdni, dlatego drugą przerwę wykorzystał Radosław Panas (17:19). Wybiło to z rytmu zagrywającego Suchackiego. Obie drużyny walczyły do końca. Po efektownym kontrataku Modzelewskiego czas wykorzystał szkoleniowiec BBTS-u (21:21). W decydującym momencie asem na boisku zameldował się Damian Kogut, a gdy Suchacki wpadł w siatkę, Norwid miał piłki setowe (24:22). Pierwszą obronił Krikun, zaś przy drugiej Oniszk zagrał w siatkę.

Od dwóch błędów trzecią partię rozpoczęli goście. Dopiero atak Bartosza Firszta na pojedynczym bloku dał im pierwszy punkt. Gdy w aut piłkę posłał Piotrowski, o czas poprosił trener Gradowski (5:2). Modzelewski i Łapszyński nie mylili się na lewym skrzydle. Zmiany dały pozytywny impuls do gry BBTS-u. Po punktowym bloku, gdy bielszczanie zbliżyli się na dwa oczka, przerwę wykorzystał Radosław Panas (9:7). Gra wyrównała się, jednak na prowadzeniu pozostawali gospodarze. Gdy z zagrywką Łapszyńskiego nie poradzili sobie siatkarze BBTS-u, ostatni raz w tym secie o czas poprosił szkoleniowiec gości (13:9). Bielszczanie nie pomagali sobie, psując kolejne zagrywki. Mocne zagrania Krikuna i Firszta poderwały przyjezdnych do walki. Seria celnych zagrywek wspomnianego przyjmującego BBTS-u pozwoliła siatkarzom trenera Gradowskiego odwrócić wynik. Gra częstochowian zupełnie się zacięła. Dopiero atak Żakiety po skosie pozwolił wyjść z niewygodnego ustawienia (20:22). Blok na Łapszyńskim dał piłki setowe gościom, a blok na Modzelewskim zamknął seta.

Początek czwartej odsłony należał do Norwida, po mocnym kontrataku Łapszyńskiego było już 5:1 i o czas poprosił Paweł Gradowski. Po przerwie przy zagrywkach Suchackiego goście odrobili większość strat (5:6). Z akcji na akcję ponownie napędzać zaczęli się gospodarze, gdy kontratak wykorzystał Modzelewski, było już 12:8 dla Norwida, a ostatnią przerwę wykorzystał szkoleniowiec BBTS-u. Seria mocnych zagrywek Arkadiusza Żakiety tylko powiększyła dystans (17:10). Goście wyszli z niewygodnego ustawienia dopiero po błędzie częstochowskiego atakującego. Bielszczanie jednak nie potrafili znaleźć sposobu na rozpędzonych gospodarzy. BBTS obronił jeszcze pierwszą piłkę meczową, ale mecz zakończył się atakiem Arkadiusza Żakiety.

Exact Systems Norwid Częstochowa – BBTS Bielsko-Biała 3:1
(25:22, 25:23, 22:25, 25:17)

Składy zespołów:
Norwid: Rajsner, Żakieta, Usowicz, Zrajkowski, Modzelewski, Łapszyński, Dembiec (libero) oraz Kogut i Stabrawa
BBTS: Macionczyk, Buniak, Piotrowski, Suchacki, Cedzyński, Krikun, Koziura (libero) oraz Oniszk, Adamczyk, Nowak, Firszt i Marek (libero)

Zobacz również:
Wyniki i tabela I ligi mężczyzn

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, I liga mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2018-11-17

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved