Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga mężczyzn > I liga M: Niezwykły tie-break w Jaworznie

I liga M: Niezwykły tie-break w Jaworznie

fot. MCKiS Jaworzno

Chociaż trener Piotr Lebioda zdecydował się na testowanie innego ustawienia, jego zespół wygrał pierwszego seta w Jaworznie. Dwa kolejne należały jednak do MCKiS-u. Gospodarze nie zdołali zdobyć kompletu punktów, gwardziści doprowadzili do tie-breaka. Ten zakończył się rzadko spotykanym wynikiem – 26:24. Po raz pierwszy w tym sezonie beniaminek z Jaworzna wygrał piątego seta. Podobnie jak w pierwszym meczu tych drużyn nagroda MVP powędrowała do Jakuba Grzegolca.

Otwarcie meczu było wyrównane. Raz za razem skutecznie atakował Mateusz Śnieżek, na co odpowiadał Tomasz Pizuński. Dopiero po asie Jakuba Grzegolca na prowadzenie wyszli gospodarze, przy stanie 12:10 o czas poprosił trener Lebioda. Gospodarze skutecznie obijali blok rywali, utrzymując się na prowadzeniu. Chociaż gra MCKiS-u nie była pozbawiona błędów, dwupunktowy dystans utrzymywał się (16:14). Gwardziści wciąż gonili wynik. W dalszej fazie seta trener Lebioda zdecydował się na podwójną zmianę – Śnieżka i Sternika zmienili Nowosielski i Superlak. Atak Macieja Naliwajko i kontra Łukasza Lubaczewskiego pozwoliły gościom doprowadzić do remisu. Przy stanie 19:19 czas wykorzystał trener Łoziński. Seria trwała, blok Gwardii skłonił szkoleniowca MCKiS-u do ponownego poproszenia o przerwę. Dopiero Tomasz Pizuński zakończył passę przeciwników (20:20). Do końca trwała walka na styku. Efektowny atak Superlaka dał kolejne piłki setowe gościom (24:22), a kropkę nad i postawił Błażej Szymeczko.



Od początku drugiego seta Jakub Grzegolec występował na pozycji atakującego. MCKiS utrzymywał się na prowadzeniu, skutecznie punktował Kamil Dębski (8:6). Wrocławianie gonili wynik, jednak nie ustrzegli się prostych błędów. Goście mieli również problemy z zatrzymaniem celnych ataków skrzydłowych przeciwników. Po błędzie odbicia Szymeczko jaworznianie odskoczyli na pięć punktów, a trener Lebioda zdecydował się na podwójną zmianę – na boisko weszli Nowosielski i Superlak (16:11). Swobodnie grą gospodarzy kierował Magnuszewski. W szeregach Gwardii wyróżniał się Lubaczewski. Dopiero gdy z przyjęciem zagrywki Jędrzeja Kaźmierczaka nie poradził sobie Pizuński, o czas poprosił trener Łoziński (20:18). Gospodarze szybko wrócili do skutecznej gry, dystans utrzymywał się., w krótkim czasie obie przerwy wykorzystał Piotr Lebioda. Gwardziści nie zdołali odwrócić losów seta, autowa zagrywka Szymeczko zakończyła seta.

Otwarcie trzeciej partii należało do wrocławian, rywale zdobywali punkty głównie po błędach. Po celnej zagrywce Pizuńskiego gospodarze odrobili straty i wyszli na prowadzenie. W dalszej części seta toczyła się ciekawa walka, nie brakowało emocji pod siatką. Trwała gra na styku (16:16). Większość akcji kończyło się w pierwszym uderzeniu. Żadna z drużyn nie była w stanie zbudować większej przewagi. Po efektownym bloku Macieja Naliwajko na Grzegolcu o czas poprosił trener MCKiS-u (21:20). W końcówce proste błędy mnożyły się w szeregach gości. Przy stanie 24:22 dla jaworznian przerwę wykorzystał jeszcze Piotr Lebioda. Szczęśliwe zagranie po taśmie Wojtaszkiewicza dało zwycięstwo gospodarzom.

W czwartej partii MCKiS poszedł za ciosem, po asie Grzegolca prowadził 6:3. Po nieudanym ataku Superlaka w szeregach Gwardii nastąpiła podwójna zmiana. Dopiero autowy kontratak Pizuńskiego pozwolił wrocławianom zrobić przejście (7:4). Wrocławianie zaczęli odrabiać straty, ale beniaminek z Jaworzna szybko ponownie przejął inicjatywę. Po punktowym zagraniu Dębskiego o czas poprosił trener Lebioda (10:6). Coraz lepiej zaczął funkcjonował wrocławski blok. Po obu stronach siatki nie brakowało błędów. Dopiero przy zagrywkach Sternika goście doprowadzili do wyrównania (15:15). A błąd w ataku Grzegolca dał prowadzenie Gwardii. Wrocławianie w kolejnych akcjach utrzymywali przewagę, w krótkim odstępie oba czasy wykorzystał trener Łoziński. Po bloku duetu Naliwajko-Olczyk przyjezdni prowadzili już 23:20. MCKiS zdołał jeszcze złapać kontakt punktowy, ale ostatnie słowo należało do gości.

Od pierwszych akcji tie-breaka na nieznacznym prowadzeniu pozostawali gwardziści (5:3). Zmiana stron nastąpiła po skutecznym ataku Śnieżka, Gwardia prowadziła 8:6. Ze zmiennym szczęściem punktował Grzegolec, po efektownym bloku na tym zawodniku o czas poprosił trener Łoziński. W kolejnym fragmencie obie drużyny popełniały błędy w polu zagrywki. Przy stanie 13:11 dla Gwardii drugi raz zespół do siebie przywołał szkoleniowiec MCKiS-u. Po efektownej akcji jaworznianie doprowadzili do remisu (13:13), jednak to goście jako pierwsi mieli piłkę meczową. Atak Dębskiego ponownie wyrównał wynik (14:14). Obie drużyny miały swoje szanse, jednak nie wykorzystywały ich również przez własne błędy (19:19). Po stronie gospodarzy wyróżniał się Pizuński, po drugiej zaś Naliwajko. Dopiero potrójny blok jaworznian zamknął pojedynek (26:24).

MVP: Jakub Grzegolec

MCKiS Jaworzno – Gwardia Wrocław 3:2
(23:25, 25:21, 25:22, 23:25, 26:24)

Składy zespołów:
MCKiS: Pawlak (2), Grzegolec (26), Pizuński (17), Schmidt (13), Pietras (6), Magnuszewski (2), Zieliński (libero) oraz Dębski (15), Wojtaszkiewicz i Żeliński (4)
Gwardia: Szymeczko (14), Lubaczewski (20), Naliwajko (18), Sternik (2), Kaźmierczak (7), Śnieżek (10), Dzikowicz (libero) oraz Nowosielski (1), Olczyk (1), Superlak (6) i Lebioda (libero)

Zobacz również:
Wyniki i tabela I ligi mężczyzn

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, I liga mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2019-02-17

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved