Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga mężczyzn > I liga M: Niespodzianki na zakończenie roku, Stal Nysa z pierwszą porażką

I liga M: Niespodzianki na zakończenie roku, Stal Nysa z pierwszą porażką

fot. LUMIKA Anna Klepaczko

W Krispol I lidze mężczyzn zakończyła się 15. kolejka. Na zamknięcie 2019 roku prawie we wszystkich spotkaniach triumfowali gospodarze, poza meczem w Jaworznie, gdzie MCKiS niespodziewanie przegrał z KPS-em Siedlce. Pierwszą porażkę w sezonie poniosła natomiast Stal Nysa, która przegrała z wiceliderem, LUK Politechniką Lublin 2:3. Było to jedyne pięciosetowe starcie w tej kolejce.

W pierwszym spotkaniu kolejki, między MCKiS-em Jaworzno a KPS-em Siedlce, nie brakowało emocji i walki. We wszystkich setach wynik był na styk, a w drugim i trzecim o końcowym rezultacie decydowała gra na przewagi. Oba zespoły miały swoje szanse, jednak w końcówkach lepiej radzili sobie goście, którzy nie tracili w najważniejszych momentach zimnej krwi. Ostatecznie zwyciężyli oni 3:0, tym samym rewanżując się jaworznianom za porażkę w pierwszej rundzie. Nagrodę MVP zdobył przyjmujący KPS-u, Mateusz Laskowski, który zdobył najwięcej punktów w całym spotkaniu (23). W zespole MCKiS-u najczęściej punktowali Konrad Stajer oraz Jakub Grzegolec (oboje po 10). Po przegranej jaworznianie zanotowali spadek w tabeli i rok zakończą na 6. miejscu. Siedlczanie natomiast pozostają na 11. pozycji.



W Częstochowie doszło do przełamania miejscowego Norwida, który odniósł zwycięstwo po serii 6 porażek z rzędu. Po dwóch zdecydowanie przegranych setach siatkarze z Głogowa zmobilizowali się, zaczęli lepiej zagrywać, dzięki czemu zdołali wygrać trzecią partię. W czwartej jednak ponownie popełniali błędy, częstochowianie natomiast powrócili do skutecznej gry w ataku oraz na zagrywce. Gospodarze wygrali cały mecz 3:1, dzięki czemu udanie zrewanżowali się Chrobremu za porażkę w pierwszej rundzie. Nagrodę MVP otrzymał Mateusz Siwicki, środkowy Norwida. Najwięcej punktów spośród częstochowian zdobył przyjmujący Kamil Kosiba (15), a w zespole z Głogowa występujący na tej samej pozycji Kacper Bobrowski (15). Sytuacja obu drużyn w tabeli się nie zmieniła, ekipa z Częstochowy pozostaje na 12. miejscu, a Chrobry na 13. – Spadł nam kamień z serca. Czekaliśmy na ten mecz, bo wiedzieliśmy jak ważne jest to spotkanie. Dodatkowo ostatnie w tym roku. Zrobiliśmy wszystko co w naszej mocy żeby ten mecz wygrać za trzy punkty i udało nam się to – powiedział po spotkaniu atakujący Norwida, Jan Siemiątkowski.

Kolejny dobry mecz rozegrali bielszczanie, którzy pokonali AZS AGH Kraków bez straty seta. Jedynie w trzeciej partii krakowianie postawili gospodarzom cięższe warunki gry, w końcówce jednak zaprocentowało doświadczenie siatkarzy BBTS-u. Kontynuują oni tym samym zwycięską passę, ostatnia wygrana jest ich 8 z rzędu. Nagroda MVP powędrowała do atakującego bielskiego zespołu, zdobywcy największej ilości punktów, Olega Krikuna. Po stronie gości najlepszym zawodnikiem również był atakujący, Daniel Gąsior (13). Tym samym drużyna z Bielska-Białej awansowała na 3. miejsce w tabeli i traci tylko 3 punkty do wicelidera z Lublina. Siatkarze z Krakowa pozostają na 10. pozycji.

We Wrocławiu KFC Gwardia pokonała SMS PZPS I Spała 3:1. Nie był to jednak łatwy mecz dla wyżej notowanych gospodarzy – w pierwszym secie zwyciężyli oni dopiero po grze na przewagi. W drugiej partii przewaga wrocławian była już o wiele bardziej widoczna, chociaż w trzeciej ponownie zaczęli oni grać trochę gorzej, co wykorzystała młodzież ze Spały. Czwarta odsłona spotkania to ponownie lepsza dyspozycja podopiecznych trenera Krzysztofa Janczaka. Nagrodę MVP otrzymał środkowy KFC Gwardii, Arkadiusz Olczyk, który zdobył najwięcej punktów (14). Najlepszym zawodnikiem w zespole ze Spały był przyjmujący Hubert Klat (14). Gwardziści dzięki zwycięstwu awansowali w tabeli i rok zakończą na 4. miejscu. Spalscy siatkarze pozostają na ostatniej pozycji w zestawieniu. – Mamy trzy punkty, ale jest taki ścisk, że nie można sobie pozwolić na potknięcie. My nie oglądamy się na tabelę. Fajnie jest wejść w nowy rok na czwartym miejscu, natomiast my patrzymy na każdy następny mecz. Dzisiaj zagraliśmy słabo. Na słabym procencie w ataku, na słabym w przyjęciu. Tak naprawdę, gdyby młodzież ze Spały popełniła mniej błędów, ten mecz mógłby się zupełnie inaczej zakończyć. Cieszymy się z tych trzech punktów i tyle – powiedział po meczu trener KFC Gwardii, Krzysztof Janczak.

Hit kolejki, w którym mierzyli się ze sobą lider i wicelider tabeli, nie zawiódł oczekiwań kibiców. W pięciosetowym starciu lepsi okazali się siatkarze LUK Politechniki Lublin, którzy jako pierwsi w sezonie pokonali Stal Nysa. Spotkanie było nierówne, raz górą byli gospodarze, a raz goście. Tie-break był najbardziej wyrównaną partią, w której o końcowym wyniku decydowała gra na przewagi. Tym samym podopieczni trenera Macieja Kołodziejczyka udanie zrewanżowali się nysanom za porażkę w pierwszej rundzie. Najlepszym zawodnikiem meczu został przyjmujący LUK Politechniki, Paweł Rusin (20), chociaż najwięcej „oczek” zdobył atakujący Damian Wierzbicki (21). W zespole z Nysy najczęściej punktował przyjmujący Łukasz Łapszyński (24). Sytuacja obu zespołów w tabeli nie zmieniła się, liderem pozostaje Stal, która ma 11 punktów przewagi nad drugimi lublinianami. – Nie wiem nawet, w jakich słowach mógłbym wyrazić szacunek do swojej drużyny. Nie ma takiej skali. Kibice, którzy przyszli na halę na początku mogli być zszokowani, bo na pozycji libero wystąpił Szymon Pałka, a Sławka Stolca w ogóle nie było w składzie. Kamil Durski pojawił się dopiero w czwartym secie. Męczą nas kontuzje, lecz nie załamaliśmy się, tylko pokazaliśmy, że jesteśmy zespołem i żadne przeciwności nie są nam straszne. Jest to kapitalna sprawa. Bardzo wierzę w moich zawodników i cały mój team – powiedział na łamach oficjalnej strony ligi trener LUK Politechniki, Maciej Kołodziejczyk.

W spotkaniu APP Krispol Września z ZAKSĄ Strzelce Opolskie górą byli gospodarze, którzy zrewanżowali się strzelczanom za porażkę w pierwszej rundzie. W pierwszym secie wrześnianie wygrali dosyć pewnie, natomiast w drugim i trzecim toczyła się wyrównana walka. Ostatecznie podopieczni trenera Mariana Kardasa lepiej spisali się w końcówkach, wygrali 3:0 i zanotowali na swoim koncie 3 punkty. Nagrodę MVP otrzymał atakujący zespołu z Wrześni, Adam Lorenc (18). Najwięcej punktów w drużynie gości zanotował przyjmujący, Krzysztof Zapłacki (15). APP Krispol awansował na 5. miejsce w tabeli, natomiast ZAKSA pozostaje na 9. pozycji. – Niestety nie udało się wygrać. Popełniliśmy za dużo błędów własnych. Niewiele zabrakło do wygranej, ale zabrakło. Przegraliśmy niestety kolejny mecz. Tak się po prostu zdarzyło – podsumował na łamach oficjalnej strony ligi trener strzelczan, Roland Dembończyk.

W Kluczborku Mickiewicz, podobnie jak w pierwszej rundzie, pokonał Lechię Tomaszów Mazowiecki 3:1. Poza pierwszym setem, w którym gospodarze byli zdecydowanie lepsi od przyjezdnych, spotkanie było wyrównane i zacięte, w czwartej partii o wyniku decydowała nawet gra na przewagi. Nagrodę MVP otrzymał środkowy Mickiewicza, Władysław Łoszakow (15), a najwięcej punktów zdobył atakujący Łukasz Owczarz (18). W zespole z Tomaszowa Mazowieckiego najlepszy był przyjmujący Michał Błoński (21). Mimo zwycięstwa, Mickiewicz pozostaje na 8. miejscu w tabeli, Lechia natomiast zanotowała spadek na 7. pozycję.

Zobacz również:
Wyniki i tabela I ligi meżczyzn

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, I liga mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:

Więcej artykułów z dnia :
2019-12-23

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved