Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga mężczyzn > I liga M: Niespodzianka w derbach Opolszczyzny

I liga M: Niespodzianka w derbach Opolszczyzny

fot. 1liga.pls.pl

Nierówny poziom zaprezentowały drużyny Mickiewicza Kluczbork i Stali Nysa w czwartkowym pojedynku 18. kolejki. Gospodarze prowadzili już 2:1, jednak ostatecznie starcie przedostatniej z drugą drużyną I ligi mężczyzn rozstrzygnęło się dopiero w tie-breaku. Ze zwycięstwa po walce na przewagi cieszyli się siatkarze z Kluczborka. Nagroda MVP powędrowała do atakującego Mateusza Frąca.

Lepiej spotkanie rozpoczęli kluczborczanie, po mocnym ataku Artura Pasińskiego prowadzili 5:3. Gdy mocny atak dołożył Mateusz Frąc, a dystans wzrósł do czterech oczek, o czas poprosił trener Stelmach (11:7). Przyjezdni nie pomagali sobie, popełniając proste błędy. Gospodarze kontynuowali skuteczną grę. Po potrójnym bloku na Kaczorowskim atakujący został zmieniony przez Łukasza Owczarza. W kolejnej akcji Maciej Polański dołożył asa, a Bułkowski zmienił Bućko. Nysanie popełniali kolejne błędy zarówno w polu zagrywki, jak i ataku. Drugi czas na życzenie Krzysztofa Stelmacha nastąpił po autowym ataku Dawida Bułkowskiego. W dalszej fazie seta obu drużynom zdarzały się błędy, na prowadzeniu pozostawali gospodarze (21:17). Autowy atak Kamila Długosza dał serię piłek setowych beniaminkowi (24:18). Po dwóch skutecznych zagraniach Długosza o czas poprosił jeszcze trener Łysiak. Seria przy zagrywkach Łukasza Owczarza jednak trwała (24:22). Pojedynczy blok Długosza dał Stali kontakt punktowy i drugi raz grę przerwał trener Mickiewicza. Dopiero atak Piotra Jedlińskiego przerwał efektowną passę (25:24). Ostatecznie po walce na przewagi kropkę nad i mocną zagrywką postawił Pasiński.



W drugiego seta lepiej weszli goście, jednak gospodarze szybko przy zagrywkach Adama Parceja odwrócili wynik (1:3, 4:3). Nysanie znacznie pewniej grali na siatce. Przy stanie 9:5 dla Stali o czas poprosił trener Mickiewicza. Nie wybiło to z rytmu zagrywającego Moustaphy M’Baye. Gospodarze wciąż mieli problemy z przyjęciem (5:11). Aby poprawić odbiór zagrywki, Pasiński został zmieniony przez Dominika Miarkę. Dopiero mocny atak tego zawodnika przerwał serię (6:12). Bardzo dobrze funkcjonował blok gości. Mimo nie najlepszego przyjęcia nysanie skutecznie atakowali. W dalszej fazie trener Łysiak sięgnął po podwójną zmianę – Popika i Frąca zmienili Napiórkowski i Brożyniak. Gospodarze zaczęli odrabiać straty. Po pojedynczym bloku Polańskiego na M’Baye zareagował trener Stelmach (12:17). Gospodarze nie byli w stanie jednak zagrozić rywalom (14:21). Stal nie traciła koncentracji. Efektowny blok na Napiórkowskim i atak z szóstej strefy Długosza dały ostatnie punkty przyjezdnym.

Otwarcie trzeciego seta toczyło się punkt za punkt. Żadna z drużyn nie była w stanie zbudować prowadzenia (7:7). Dopiero podwójny blok na Owczarzu skłonił trenera Stelmacha do poproszenia o czas (10:7). Nysanie po czasie wyszli z tego ustawienia, jednak w kolejnym również utknęli. Mieli problemy z przyjęciem i wyprowadzeniem skutecznego ataku. Seria przy zagrywkach Parceja trwała, a przy stanie 14:8 dla Mickiewicza drugą przerwę wykorzystał Krzysztof Stelmach. Po czasie Matula zmienił Szczurka, a serię gospodarzy zakończył blok. Swobodnie punktowali Frąc i Pasiński (16:10, 18:12). Goście nie odpuszczali, jednak dystans utrzymywał się (20:15). Tym razem kluczborczanie nie pozwolili rywalom doprowadzić do walki na przewagi, a ich zwycięstwo w tym secie przypieczętował autowym atakiem Bułkowski.

Pierwsze akcje czwartej partii należały do Stali, jednak po asie Kacpra Popika gospodarze złapali kontakt punktowy (5:6). Z akcji na akcję gra przyjezdnych nakręcała się, gdy odskoczyli na 11:6, o czas poprosił trener Łysiak. Gospodarze mieli problemy z przyjęciem, co rzutowało na ich skuteczności. Nysanie rządzili i dzielili na boisku. Seria przy zagrywkach Patryka Szczurka trwała, po bloku na Jedlińskim było już 14:6. Dopiero atak po bloku w aut Frąca pozwolił gospodarzom wyjść z trudnego ustawienia. Kolejne zmiany nie poprawiały postawy gospodarzy. Raz za razem ataki kończył Długosz. Efektowne zagranie Michała Makowskiego po prostej dał serię piłek setowych drużynie z Nysy (24:15), a po chwili atakiem z prawego skrzydła postawił kropkę nad i.

Gospodarze nie składali broni w decydującej odsłonie (3:2, 6:5). Na boisku nie brakowało emocji. Mocny atak Adama Parceja dał sygnał do zmiany stron (8:7). Po zagraniu z przechodzącej piłki Konrada Muchy zainterweniował trener Stelmach (10:8). Stal do końca walczyła i po efektownym ataku po prostej Makowskiego goście doprowadzili do remisu (12:12). W kolejnej akcji przyjmujący obił blok i o czas poprosił Mariusz Łysiak. Dopiero atak Jedlińskiego pozwolił Mickiewiczowi zrobić przejście (13:13). W decydującym momencie gospodarze zatrzymali Makowskiego (14:13). Po przerwie na życzenie szkoleniowca Stali przyjmujący zapunktował, a zwycięzcę miała wyłonić gra na przewagi. W niej podobnie jak w pierwszym secie lepsi okazali się kluczborczanie, którym zwycięstwo dał blok na Długoszu.

MVP: Mateusz Frąc

UKS Mickiewicz Kluczbork – Stal Nysa 3:2
(27:25, 16:25, 25:18, 16:25, 17:15)

Składy zespołów:
Mickiewicz: Pasiński, Frąc, Popik, Mucha K., Parcej, Polański, Sachnik oraz Stysiał (libero) oraz Miarka, Jedliński, Napiórkowski, Brożyniak i Kowalonek
Stal: Szczurek, M’Baye, Bućko, Długosz, Kaczorowski, Nożewski, Czunkiewicz (libero) oraz Owczarz, Makowski, Mucha J., Matula i Makowski

Zobacz również:
Wyniki i tabela I ligi mężczyzn

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, I liga mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2019-01-10

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved