Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga mężczyzn > I liga M: W meczu na szczycie suwalczanie lepsi od zawiercian

I liga M: W meczu na szczycie suwalczanie lepsi od zawiercian

fot. Klaudia Piwowarczyk

Pierwszej porażki w sezonie doznali siatkarze Aluronu Virtu Warty Zawiercie, którzy przed własną publicznością musieli uznać wyższość Ślepska Suwałki. Kluczowa dla losów meczu była druga partia, którą gospodarze przegrali po walce na przewagi, a mogli już objąć prowadzenie w meczu 2:0. Ostatecznie przyjezdni triumfowali 3:1, umacniając się na fotelu lidera.

Początek spotkania należał do gospodarzy, którzy po asie serwisowym Sebastiana Wardy wyszli na prowadzenie 3:0. Do walki gości próbował poderwać Karol Rawiak, ale słabo w ataku prezentował się Wojciech Winnik, przez co powiększał się dystans punktowy pomiędzy oboma zespołami. Na środku swoje trzy grosze do wyniku dorzucił też Łukasz Swodczyk, a zawiercianie kontrolowali boiskowe wydarzenia. Przyjezdnym nie pomógł czas wzięty przez Dimitrija Skorego ani też as serwisowy Piotra Lipińskiego, bowiem goście wciąż popełniali za dużo błędów. Straty zaczęli odrabiać dopiero przy zagrywce Kamila Skrzypkowskiego. Próbowali też postraszyć rywali blokiem, ale nadal oddawali za dużo oczek po własnych błędach. W końcówce świetnie w ataku, jak i w polu serwisowym zaprezentował się Michał Żuk, którego udane zagrania przypieczętowały sukces podopiecznych Dominika Kwapisiewicza (25:18).

Drugi set rozpoczął się od błędów gospodarzy. Mimo że szybko próbowali oni wrócić do gry, to zostali zatrzymani blokiem, a na siatce z dobrej strony pokazał się Łukasz Rudzewicz, dzięki czemu wciąż w nieco lepszej sytuacji byli suwalczanie. Gracze Warty już nie wykorzystywali wszystkich okazji na zdobywanie punktów, jak działo się to w premierowej odsłonie. Na dodatek w ataku rozkręcał się Skrzypkowski, co sprawiło, że różnica między oboma zespołami wzrosła do trzech oczek. Do walki zawiercian próbował poderwać Kamil Dębski, ale wciąż inicjatywę na boisku mieli podopieczni trenera Skorego, tym bardziej że w ich szeregach dobrze prezentował się Skrzypkowski. Dopiero po asie serwisowym Łukasza Kaczorowskiego gospodarzom udało się wrócić do gry, ale tylko na moment, bo bloki rywali znowu wybiły ich z uderzenia. W końcówce siatkarze Ślepska prowadzili 24:22, ale błąd Skrzypkowskiego sprawił, że walka toczyła się na przewagi. Obie drużyny miały możliwość rozstrzygnąć tę partię na swoją korzyść, ale więcej zimnej krwi zachowali suwalczanie, którzy po kontrze Skrzypkowskiego triumfowali 33:31.



Trzecia odsłona rozpoczęła się od walki cios za cios. Obie drużyny udane zagrania przeplatały błędami, ale jako pierwsi wiatr w żagle złapali przyjezdni. Przypomnieli oni sobie o dobrej grze w bloku, a po błędzie Kaczorowskiego zawodnicy Ślepska odskoczyli od przeciwników na trzy oczka. Do walki gospodarzy poderwał Adam Sobolewski, a po zagrywce Jarosława Macionczyka na świetlnej tablicy pojawił się remis. W kolejnych minutach trwała walka cios za cios. Dopiero autowe zbicie atakującego Warty spowodowało, że inicjatywę na boisku ponownie zaczęli przejmować goście. Oni rozkręcali się w ataku, a podopieczni trenera Kwapisiewicza w decydującą część tej odsłony weszli z trzypunktową stratą. Na dodatek skuteczną kontrą popisał się Mateusz Linda, a suwalczanie przybliżali się do sukcesu. Swoje trzy grosze do wyniku dorzucił też Karol Rawiak, a gra Warty zupełnie się posypała. Ostatecznie przegrała 19:25.

W początkowej fazie czwartej partii obie drużyny szły łeb w łeb, ale zawiercianie coraz częściej mylili się w polu serwisowym, a po błędzie w ataku Kaczorowskiego przyjezdni zyskali dwupunktowe prowadzenie. Dopiero Żuk dał sygnał gospodarzom do walki, popisując się asem serwisowym. Jednak walka cios za cios nie trwała długo, bo w szeregach gospodarzy były problemy ze skutecznością w ataku. Za to rywale raz za razem popisywali się szczelnym blokiem. Wprawdzie w ich szeregach także pojawiły się błędy, ale zawiercianie nie potrafili tego wykorzystać. Sami mieli problemy w przyjęciu oraz w ataku, a pomyłki w ataku Żuka i Gutkowskiego przybliżały Ślepsk do końcowego zwycięstwa. Pojedyncze oczka zdobywane przez Jakuba Lewandowskiego nie odmieniły obrazu meczu. Ostatecznie przyjezdni wygrali 25:21, a kropkę nad i postawiło autowe zbicie Żuka.

Aluron Virtu Warta Zawiercie – Ślepsk Suwałki 1:3
(25:18, 31:33, 19:25, 21:25)

Składy zespołów:
Warta: Macionczyk, Swodczyk, Żuk, Gutkowski, Kaczorowski, Warda, Filipowicz (libero) oraz Ogórek (libero), Dębski, Sobolewski, Dzierżanowski i Lewandowski
Ślepsk: Lipiński, Winnik, Rudzewicz, Hunek, Skrzypkowski, Rawiak, Andrzejewski (libero) oraz Michel, Tomczak, Linda i Lesiuk

Zobacz również:
Wyniki i tabela I ligi mężczyzn

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, I liga mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2016-10-15

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved