Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga mężczyzn > I liga M: Ligowe ostatki w 2016 roku

I liga M: Ligowe ostatki w 2016 roku

fot. Anna Wojnowska

W ostatniej kolejce, która rozegrana zostanie w 2016 roku, najciekawiej zapowiadają się spotkania w Krakowie i Wałbrzychu. Zdecydowanymi faworytami swoich meczów będą Ślepsk Suwałki, Aluron Virtu Warta Zawiercie i Stal AZS PWSZ Nysa, natomiast zawodnicy KPS-u Siedlce zakończyli już zmagania w tym roku.

Siatkarze Ślepska Suwałki rok zakończą wyjazdową potyczką we Wrześni, gdzie zmierzą się z APP Krispolem. We własnej hali oddali przeciwnikom tylko jednego seta, a teraz też będą faworytem spotkania. Mimo że przed sezonem wydawało się, iż będą to zespoły prezentujące podobny poziom, to jednak podopieczni Sławomira Gerymskiego mocno zawodzą. Dwie ostatnie porażki z beniaminkami sprawiły, że spadli już na siódme miejsce w tabeli, a jedynie komplet punktów w meczu z liderem mógłby im osłodzić nieco świąteczny czas. Jednak suwalczanie nie zamierzają na to pozwolić. Chcą podtrzymać zwycięską passę i w nowy rok wejść na fotelu lidera I ligi. – Taki jest nasz cel, dlatego mocno pracujemy. Chcemy wejść w 2017 rok na pierwszym miejscu w tabeli, dlatego w pełni koncentrujemy się na tym meczu – zaznaczył David Michel, przyjmujący Ślepska.



Na zwycięskiej ścieżce są ostatnio gracze Aluronu Virtu Warty Zawiercie, którzy nie zamierzają z niej schodzić. W najbliższy weekend u siebie zmierzą się z SKS-em Hajnówka. Beniaminek w pierwszej rundzie napędził im stracha, bo urwał im punkt. Wygrał także w Pucharze Polski, ale wydaje się, że to podopieczni Dominika Kwapisiewicza będą faworytami najbliższej konfrontacji. Jednak SKS zapewne tanio skóry nie sprzeda, tym bardziej że podbudowała go ostatnia wygrana z Krispolem, dzięki której awansował na szóste miejsce. Czy jednak stać go na niespodziankę w Zawierciu? – Chcielibyśmy zapewnić sobie spokojne święta i prezent pod choinkę, wygrywając z hajnowianami. Jednak jakikolwiek nie byłby to rywal, to łatwo o punkty nie będzie. Nie ma w I lidze słabych drużyn. Bez znaczenia jest to, czy gramy z liderem, czy z zespołem zajmującym ostatnie miejsce w tabeli, zawsze musimy dać z siebie maksa na boisku – ocenił Kamil Długosz, przyjmujący Warty.

Po przerwie do gry wraca AGH Kraków, która tym razem zmierzy się u siebie z TSV Mansard Transgaz Travel Sanok. W pierwszym meczu tych drużyn dopiero tie-break wyłonił zwycięzcę. Niewykluczone, że teraz będzie podobnie, tym bardziej że obie drużyny dzielą zaledwie dwa oczka, a ich forma trochę faluje. – Wykonaliśmy kolejny krok do przodu. To wcale jednak nie oznacza, że nie chcemy się bić o wyższą lokatę. Jest nieźle, ale potrzebujemy jeszcze czasu, żeby ustabilizować formę. Do tego mamy młodą drużynę, stąd nasza gra faluje – ocenił na łamach Dziennika Polskiego przed pierwszym meczem rundy rewanżowej szkoleniowiec małopolskiego zespołu, Andrzej Kubacki. Jeśli gospodarze wykorzystają atut własnej hali, to rok zakończą na piątym miejscu. Jednak szyki pokrzyżować spróbują im podopieczni Krzysztofa Frączka, którzy wciąż muszą oglądać się za siebie, bo ich pozycja w ósemce nie jest pewna.

Mimo że siatkarze Exactu Systems Norwida Częstochowa momentami prezentują dobrą siatkówkę, to w ostatnich meczach nie wystarczyło to chociażby do urwania punktu przeciwnikom. W dalszym ciągu więc znajdują się poza czołową ósemką, a na koniec roku trudno będzie im poprawić swoją pozycję, ponieważ zmierzą się w Nysie ze Stalą AZS PWSZ. Podopieczni Janusza Bułkowskiego wprawdzie w miniony weekend stracili punkt w Wałbrzychu, ale po raz kolejny potwierdzili, że mają patent na wygrywanie tie-breaków. Ponadto trudni do zatrzymania są w swojej dość specyficznej hali, więc nie ma co ukrywać, że to oni będą faworytem spotkania. Goście jednak zapowiadają, że podejmą rękawicę i spróbują pokusić się o jakąś niespodziankę. – Chcemy się rozwijać. Myślimy pozytywnie, staramy się eliminować błędy i walczyć o zwycięstwo w każdym meczu – podkreślił trener beniaminka z Częstochowy, Radosław Panas.

Nie mniej emocji powinno być w starciu Victorii PWSZ Wałbrzych z uczniami Szkoły Mistrzostwa Sportowego w Spale, czyli dwóch zespołów, które obecnie plasują się na końcu stawki. Obecnie w nieco lepszej sytuacji są młodzi adepci siatkówki ze Spały, którzy mają już na swoim koncie zwycięstwa. Na nie wciąż czekają podopieczni Przemysława Michalczyka. Oni jednak w dwóch ostatnich pojedynkach ze znacznie wyżej notowanymi rywalami rozgrywali tie-breaki, więc w końcu może i oni doczekają się triumfu, dzięki któremu w nieco lepszych nastrojach rozjadą się do domów na święta. Zapewne jednak ponownie łatwo o punkty im nie będzie, bo spalska młodzież jest ambitna i odważna. Niewykluczone, że o wyniku zadecydują niuanse, mniejsza liczba błędów własnych lub zimna krew w końcówkach.

Zobacz również:
Wyniki i tabela I ligi mężczyzn

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, I liga mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:

Więcej artykułów z dnia :
2016-12-16

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved