Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga mężczyzn > I liga M: Lechia umocniła się na fotelu lidera

I liga M: Lechia umocniła się na fotelu lidera

fot. Gwardia Wrocław

W 21. kolejce I ligi mężczyzn nie było większych niespodzianek. Poza meczem w Siedlcach, gdzie Mickiewicz wygrał z KPS-em, zwycięstwa odniosły drużyny, które znajdują się wyżej w tabeli. W meczu na szczycie Lechia pokonała Krispol 3:1, natomiast w starciu drużyn z dolnej części tabeli pierwsze zwycięstwo od początku grudnia odnieśli siatkarze AGH Kraków, którzy w czterech setach wygrali z AZS-em Częstochowa.

Na inaugurację 21. kolejki I ligi mężczyzn Mickiewicz Kluczbork w wyjazdowym spotkaniu zrewanżował się KPS-owi Siedlce za porażkę w pierwszej części sezonu. Najlepszym zawodnikiem wygranego przez kluczborczan 3:0 spotkania wybrano rozgrywającego beniaminka – Kacpra Popika. Mecz był dosyć nierówny, nie brakowało punktowania seriami. W pierwszej odsłonie Mickiewicz prowadził już 19:16, jednak wygrał seta dopiero po walce na przewagi. W drugiej odsłonie kluczborczanie odskoczyli i mimo poderwania się w końcówce KPS nie zdołał zagrozić rywalom. W secie numer trzy gospodarze od początku musieli gonić wynik. Mimo starań siedlczanie nie zdołali jednak przechylić szali zwycięstwa na swoją korzyść. Ponownie najlepiej punktującymi zawodnikami beniaminka byli Mateusz Frąc (20 punktów) oraz Artur Pasiński (13). Po drugiej stronie siatki, mimo zmiany w trakcie spotkania, najwięcej oczek zdobył atakujący Bartosz Kowalczyk (13).



Buskowianka Kielce nie zdołała pójść za ciosem. Po pokonaniu Stali Nysa w wyjazdowym starciu przeciwko Ślepskowi Suwałki kielczanie musieli uznać wyższość wyżej notowanych rywali. Pierwsze dwa sety od początku do końca toczyły się po myśli gospodarzy. Emocje pojawiły się dopiero w trzeciej odsłonie, jednak również ona padła łupem drużyny z Suwałk. Najlepszym zawodnikiem meczu wybrano Wojciecha Winnika. Porażka 0:3 sprawiła, że kielczanie spadli na 11. miejsce, ale do 9. KPS-u tracą tylko trzy oczka. Podopieczni Mateusza Mielnika pozostali na 5. miejscu, ich strata do trzeciej Stali wynosi 3 punkty. – Ciężko cokolwiek o tym meczu powiedzieć, bo był on bez historii. Od początku trudno nam się przyjmowało i zagrywało. Kolejne akcje tylko pogarszały naszą sytuację na boisku. Zagraliśmy bardzo słaby mecz. Musimy go wymazać z pamięci. Wrócić do Kielc i przygotowywać się do kolejnych meczów. Nie zwieszamy głów – zaznaczył na łamach mediów klubowych kielecki przyjmujący, Sławomir Busch.

Po kolejnych tie-breakach Stal Nysa w starciu z BBTS-em Bielsko-Biała sięgnęła po komplet oczek. Po pierwszej partii wygranej 25:23, w drugiej podopieczni trenera Stelmacha przegrali do 21. Dwie kolejne odsłony to już koncertowa gra gospodarzy, którzy triumfowali kolejno do 14 i 11. Nagroda MVP powędrowała do Patryka Szczurka. Zwycięstwo za trzy punkty pozwoliło zawodnikom z Nysy awansować na trzecie miejsce w tabeli. Siatkarze Stali mimo zwycięstwa nie będą dobrze wspominać sobotniego pojedynku, bowiem w inauguracyjnej partii poważnego urazu doznał przyjmujący Michał Makowski. – W sobotę na szczęście przyszło przełamanie, i to w dodatku w meczu przeciwko dobremu rywalowi. Co mogło zaważyć na tym, że wygraliśmy? Na pewno nasza konsekwencja w ataku, graliśmy dosyć cierpliwie, wykorzystywaliśmy trudne piłki, nie popełnialiśmy zbyt wiele błędów własnych. Myślę, że to w głównej mierze przełożyło się na nasze zwycięstwo – powiedział w rozmowie dla oficjalnej strony ligi Łukasz Owczarz.

Ostatnią niemoc wyjazdową przełamali zawodnicy Gwardii Wrocław. Wrocławianie wygrali na trudnym terenie w Sulęcinie. Chociaż gwardziści prowadzili już 2:1, nie udało im się dopisać do swojego konta trzech oczek. Wspierani przez kibiców sulęcinianie zdołali doprowadzić do tie-breaka. W piątym secie nie brakowało emocji, do końca toczyła się zacięta walka, jednak decydujące słowo należało do Michała Superlaka. Statuetka MVP powędrowała natomiast do Łukasza Lubaczewskiego. – Była szansa na pełną pulę w tym meczu, do połowy 4 seta prowadziliśmy grę, kontrolując wynik. Może być lekki niedosyt, ale na koniec sezonu te 2 punkty mogą okazać się bezcenne. Sam przyznaję, nie od razu wszedłem na swój normalny poziom. Potrzebowałem takiego jednego seta, żeby nabrać rozpędu – przyznał na łamach mediów klubowych Superlak.

Exact Systems Norwid Częstochowa skończył styczeń bez porażki. W przedostatnim spotkaniu we własnej hali w fazie zasadniczej podopieczni Radosława Panasa pokonali MCKiS Jaworzno 3:1. Niewiele jednak brakowało, by beniaminek wywiózł punkty z Częstochowy. Trener Łoziński w trakcie meczu wprowadził zmienników, dobre wejście szczególnie w polu zagrywki zaliczył Kamil Dębski. Częstochowianie jednak lepiej rozegrali końcówkę czwartego seta, w której przy zagrywkach Łukasza Łapszyńskiego, wybranego MVP meczu, odrobili straty i wygrali 26:24. – Każdy ma założenia i chce jak najwięcej osiągnąć. Tutaj zrobiło się trochę nerwowo. Jaworznianie zaryzykowali zagrywką, którą zaczęli ustawiać sobie grę, a w nasze szeregi troszkę wdarła się nerwowość. Fajnie, że w końcówce czwartego seta pokazaliśmy naszą wyższość, charakter, determinację i trzy punkty zostają w Częstochowie – powiedział po meczu trener Radosław Panas.

Niechlubną serię porażek przerwali siatkarze AZS-u AGH Kraków. Starcie z Tauronem AZS-em Częstochowa nie stało na najwyższym poziomie. Obie drużyny mają swoje problemy, co niestety było widoczne na boisku. Chociaż przebieg pierwszej partii kontrolowali goście, nie zdołali pójść za ciosem. Mnożące się błędy oraz problemy z przyjęciem sprawiły, że dwie kolejne odsłony padły łupem gospodarzy. Czwarty set ponownie był wyrównany, ale więcej koncentracji w końcówce zachowali siatkarze z Krakowa. MVP został wybrany Karol Jankiewicz. Trzy punkty pozwoliły AGH ponownie awansować na bezpieczną lokatę, jednak ścisk w tej części tabeli powoduje, że krakowianie nie mogą być jeszcze pewni uniknięcia fazy play-out. – AGH Kraków nie był dziś lepszy, to my zagraliśmy po prostu fatalnie. Musimy się utrzymać w tej lidze, bo AZS nie zasługuje na spadek. Chcę podziękować kibicom za to, co robią. Wielki szacunek dla Siatkarskiej Elity, że mimo miejsca, w jakim się znajdujemy, dalej za nami jeżdżą i nas wspierają – skomentował dla Radia Fon po meczu przyjmujący Hubert Mańko.

Na zakończenie 21. kolejki rozegrany został mecz na szczycie. W szczelnie wypełnionej kibicami hali we Wrześni Krispol podejmował Lechię Tomaszów Mazowiecki. Pierwszy set był niezwykle zacięty, a Lechia wygrała go dopiero 34:32. W drugiej odsłonie lepsi byli już podopieczni trenera Kardasa. Trzecia partia początkowo toczyła się po pomyśli gospodarzy, ale w dalszej fazie seta ponownie lepsi okazali się tomaszowianie. Lider I ligi mężczyzn nie pozostawił złudzeń przeciwnikom w czwartej odsłonie, którą wygrał do 11. Gości do zwycięstwa ponownie poprowadził Wiktor Musiał, który zdobył 21 punktów. Najbardziej wartościowym zawodnikiem meczu został uznany przyjmujący Kamil Gutkowski. Dzięki kompletowi punktów lechiści umocnili się na pierwszej pozycji w tabeli. Krispol spadł na 4. miejsce, ale już w środę rozegra zaległy mecz z BBTS-em, po którym może powrócić na fotel wicelidera.

Zobacz również:
Wyniki i tabela I ligi mężczyzn

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, I liga mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:

Więcej artykułów z dnia :
2019-01-28

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved