Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga mężczyzn > I liga M: Krispol Września przerwał serię Lechii Tomaszów Mazowiecki

I liga M: Krispol Września przerwał serię Lechii Tomaszów Mazowiecki

fot. Krispol Września

Dopiero w ósmej kolejce Lechia Tomaszów Mazowiecki znalazła swojego pogromcę. Chociaż tomaszowianie wygrali pierwszego seta, w trzech kolejnych lepsi okazali się przyjezdni. APP Krispol Września wygrał 3:1, co pozwoliło mu zrównać się punktami z Lechią, jednak na pierwszym miejscu pozostają siatkarze trenera Rebzdy.

Spotkanie lepiej rozpoczęli gospodarze, po kontrataku Pawła Rusina prowadzili już 3:1. Dopiero kiwka Piotra Lipińskiego i skuteczny atak Mateusza Jóźwika pozwoliły gościom doprowadzić do wyrównania (5:5). Rozpoczęła się zacięta, choć niepozbawiona błędów walka. Dopiero celne ataki Wiktora Musiała i blok na Jóźwiku pozwoliły tomaszowianom ponownie wyjść na prowadzenie. Przy stanie 14:11 o czas poprosił trener Kardas. Nie wybiło to jednak z rytmu siatkarzy Lechii. Chociaż passę przerwał atak Jóźwika po bloku w aut (12:15), w kolejnych akcjach siatkarze z Wrześni nie potrafili zatrzymać przeciwników. Gdy tomaszowianie dołożyli punktowy blok na Frankowskim, drugą przerwę wykorzystał szkoleniowiec Krispolu (14:19). Mimo starań przyjezdni nie potrafili skutecznie przeciwstawić się rozpędzonym rywalom. Dopiero w końcówce goście zaczęli odrabiać straty, po kontrataku Filipa Frankowskiego przyjezdni zbliżyli się na trzy oczka, a grę przerwał trener Rebzda (20:23). Po czasie dwie akcje zapisali na swoje konto tomaszowianie, wygrywając do 20.



W drugiego seta lepiej weszli goście, po skutecznym bloku Tomasza Narowskiego prowadzili 6:4. Obie drużyny nie ustrzegły się błędów w polu zagrywki, jednak przewagę wciąż mieli przyjezdni. W kolejnych akcjach sytuacja nie ulegała zmianie, nie do zatrzymania był Mateusz Jóźwik (15:9). Serię przy zagrywkach Filipa Frankowskiego przerwał dopiero Paweł Rusin (10:17). Chociaż gra obu zespołów nie była pozbawiona pomyłek, dystans utrzymywał się. W dalszej fazie seta tomaszowianie zaczęli stopniowo odrabiać straty, jednak dystans był zbyt wyraźny, by lechiści zdołali odwrócić losy tej odsłony. Po ataku Damiana Wierzbickiego goście mieli serię piłek setowych (24:16). Pierwszą z nich gospodarze obronili dzięki skutecznemu blokowi, jednak kolejną po długiej wymianie wykorzystał już Filip Frankowski.

Chociaż pierwsze akcje trzeciego seta toczyły się po myśli siatkarzy Krispolu, gospodarze po kontrataku Wiktora Musiała złapali kontakt punktowy (5:6). W kolejnych akcjach toczyła się gra na styku, na nieznacznym prowadzeniu pozostawali goście. Ze zmiennym szczęściem punktował Michał Błoński (10:12). Przyjezdni coraz pewniej grali blokiem. Po ataku po bloku w aut Wierzbickiego przyjezdni ponownie odskoczyli na trzy punkty (17:14). Gdy błąd popełnił Rusin, o czas poprosił trener Rebzda (15:19). Dobre ataki Bartłomieja Janusa na niewiele się zdały. Skuteczna kiwka Wierzbickiego dała serię piłek setowych siatkarzom Krispolu (24:19). Tomaszowianie jednak nie poddali się. Atak z krótkiej Przemysława Tomy, dwa asy Musiała pozwoliły obronić część piłek setowych, a gdy z drugiej piłki zagrał Bartłomiej Neroj, na tablicy wyników pojawił się remis (24:24). Chociaż atak Tomy z przechodzącej piłki dał szansę na zwycięstwo Lechii, gospodarze nie wykorzystali jej. Trzy kolejne akcje to błędy gospodarzy, przez co goście wygrali 27:25.

Podbudowani takim rozwojem sytuacji przyjezdni z wysokiego C weszli w kolejną odsłonę, po boku na Błońskim odskoczyli na 7:2 i reagować musiał trener Rebzda. W kolejnych akcjach zdarzały się błędy, po asie Błońskiego o czas poprosił Marian Kardas (6:10). W kolejnych akcjach punktowali siatkarze z Wrześni, gdy z sytuacyjnej piłki zapunktował Jóźwik, drugą przerwę wykorzystał szkoleniowiec Lechii (13:6). Kolejną serię rywali przerwał dopiero atakiem Janus (7:15). Gra siatkarzy Krispolu nie była perfekcyjna, jednak wystarczała, by utrzymywać dystans. Roszady w składzie tomaszowian nie pomagały. Dobre ataki gospodarze przeplatali błędami. Atak przez środek Narowskiego dał serię piłek meczowy, a autowa zagrywka Krzysztofa Pigłowskiego zakończyła mecz.

MVP: Tomasz Kuś

Lechia Tomaszów Mazowiecki – APP Krispol Września 1:3
(25:20, 17:25, 25:27, 18:25)

Składy zespołów:
Lechia: Musiał (18), Neroj (3), Błoński (8), Rusin (17), Toma (4), Janus (8), Bonisławski (libero) oraz Pigłowski (1), Sobolewski (2), Gutkowski (2) i Miniak (1)
Krispol: Frankowski (16), Lipiński (1), Zawalski (5), Narowski (9), Wierzbicki (18), Jóźwik (15), Kuś (libero) oraz Troczyński i Lorenc (1)

Zobacz również:
Wyniki i tabela I ligi mężczyzn

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, I liga mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2018-11-10

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2018 Strefa Siatkówki All rights reserved