Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga mężczyzn > I liga M: Krispol Września o krok od półfinału

I liga M: Krispol Września o krok od półfinału

fot. Krispol Września

Stal Nysa nie wykorzystała atutu własnej hali i w trzecim meczu fazy play-off uległa Krispolowi Września 0:3. Emocji nie zabrakło tylko w drugiej partii, którą przyjezdni wygrali na przewagi. Jeśli podopieczni Piotra Łuki nie wygrają niedzielnego pojedynku, to siatkarze z Wrześni awansują do półfinału, w którym czeka już AZS Częstochowa.

Początek sobotniego spotkania był wyrównany, jednak gospodarze nie ustrzegli się prostych błędów. Krzysztof Antosik skutecznie gubił blok rywali. Po nieudanym ataku Karola Rawiaka o czas poprosił trener Piotr Łuka (7:10). Celne zagrania Mateusza Piotrowskiego nie wystarczały, by zniwelować dystans. Dobrze funkcjonował blok przyjezdnych, po zatrzymanym ataku Rawiaka tego siatkarza zmienił Makowski. Gdy dystans wzrósł do 5 punktów, drugą przerwę wykorzystał trener Łuka (10:15). Dobrze funkcjonowała gra przez środek Krispolu, celnie atakował Wojciech Kaźmierczak. Gospodarze starali się grać konsekwentnie, nie brakowało przedłużonych akcji, gdy podczas jednej z nich siatkarze z Wrześni wpadli w siatkę, grę przerwał trener Kardas (15:17). Serię nysan przerwał dopiero Patryk Napiórkowski. Mimo kolejnych roszad w składzie Stal miała problem ze skończeniem pierwszej akcji. W końcówce inicjatywę ponownie przejęli przyjezdni. Kontratak siatkarzy Mariana Kardasa przypieczętował zwycięstwo gości.



Po wyrównanym otwarciu drugiego seta gospodarze zaczęli popełniać błędy (5:8). Mimo starań Dawida Bułkowskiego i Michała Makowskiego siatkarze Stali mieli problemy z odrobieniem powstałych strat. Skuteczność w ataku znacznie spadła Piotrowskiemu, dlatego przy stanie 9:14 został zmieniony przez Łukasza Lubaczewskiego. Wrześnianie dobrze czytali grę, skutecznie ustawiali blok, a wyraźny dystans utrzymywał się. Po ataku w taśmę Jasińskiego o czas poprosił trener Kardas (18:13). Impuls do odrabiania strat dał Konrad Woroniecki. Stal wzmocniła zagrywkę, coraz pewniej również atakowała. Z drugiej strony siatki problemy z przyjęciem rzutowały na skuteczność Krispolu. Po ataku po bloku w aut Bułkowskiego Stal doprowadziła do remisu (22:22), a zagranie Lubaczewskiego wyprowadziło gospodarzy na prowadzenie. Chociaż po skutecznym bloku goście mieli piłkę setową, nie wykorzystali jej. Drugiej szansy już nie wypuścili i po ataku Napiórkowskiego również druga partia padła łupem przyjezdnych.

Od pierwszych akcji trzeciej odsłony siatkarze z Wrześni posyłali mocne zagrywki. Po efektownym bloku, który dał Krispolowi przewagę 10:6, o czas poprosił trener Łuka. Dobre przyjęcie pozwalało gościom grać efektowne akcje. Raz za razem punktował Mateusz Jasiński, ręki nie wstrzymywał Damian Dobosz. Gospodarze mieli problemy ze swoją grą, nie radzili sobie z zatrzymaniem rozpędzonych rywali. Mimo kolejnej interwencji trenera Łuki jego podopieczni nie byli w stanie poprawić swojej postawy. Niemoc Stali pogłębiała się (9:18). Sprytnie atakował Wojciech Kaźmierczak, gościom dopisywało szczęście. W końcówce asa dołożył jeszcze Napiórkowski. Nysanie nie mieli żadnych argumentów. Atak Patryka Napiórkowskiego dał serię piłek meczowych Krispolowi. Podczas jednej z ostatnich akcji urazu doznał Jasiński. Nie wybiło to jednak z rytmu przyjezdnych, którzy wygrali tego seta do 15.

MVP: Damian Dobosz

AZS PWSZ Stal Nysa – APP Krispol Września 0:3
(18:25, 24:26, 15:25)

stan rywalizacji play-off: 2:1 dla Krispolu

Zobacz również:
Wyniki fazy play-off I ligi mężczyzn

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, I liga mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2018-03-03

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2018 Strefa Siatkówki All rights reserved