Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga mężczyzn > I liga M: Kolejny przegrany tie-break częstochowian

I liga M: Kolejny przegrany tie-break częstochowian

fot. appkrispol, pl

Po raz kolejny kibice zgromadzeni w hali przy ulicy Jasnogórskiej w Częstochowie byli świadkami tie-breaka. Już pięciokrotnie w tym sezonie I ligi podopieczni Radosława Panasa przegrali po długiej, pięciosetowej walce. W meczu dziewiątej kolejki częstochowianie ulegli APP Krispolowi Września. Po takim rozstrzygnięciu oba zespoły nie zmieniły swojej pozycji w tabeli.

Mecz otworzył atak Adama Banasiaka z lewego skrzydła. Pierwszy punkt dla gospodarzy zdobył dopiero w czwartej akcji Smolarczyk (1:3). Częstochowianie początkowo nie mogli odnaleźć swojego rytmu w grze. Z czasem zawodnicy obu drużyn przestali zwalniać rękę w ataku, a walka toczyła się punkt za punkt. Dopiero przy zagrywkach Witalija Szczitkowa przyjezdni ponownie zbudowali przewagę, a o czas poprosił trener Panas (13:9). Przerwa nie wybiła rozgrywającego z rytmu, który wciąż punktował w polu zagrywki. Gdy po kolejnym nieudanym przyjęciu piłka dotknęła sufitu, drugi raz grę przerwał szkoleniowiec Norwida (9:15). Seria zakończyła się dopiero po bloku gospodarzy. W uderzeniu pozostawali jednak goście, skutecznie obijając ręce przeciwników. Nie do zatrzymania był Krzysztof Zapłacki. Dopiero przy zagrywkach Damiana Koguta gospodarze zaczęli odrabiać straty. W krótkim czasie dwie przerwy wykorzystał Sławomir Gerymski (21:23). Chociaż różnica punktowa stopniała, to do wrześnian należało ostatnie słowo. Po skutecznym podwójnym bloku przyjezdni wygrali pierwszego seta 25:23.



Drugą partię gospodarze rozpoczęli znacznie lepiej, częstochowski blok często zatrzymywał ataki rywali (6:2). Dobra postawa Zapłackiego zaowocowała zmniejszeniem strat do jednego punktu, jednak siatkarze Norwida równie szybko ponownie odskoczyli, w czym dużą zasługę miały zbicia Damiana Koguta i Tomasza Kryńskiego (11:8). Przy trzypunktowej przewadze częstochowianie grali swobodnie, kontrolując przebieg seta. Przyjezdni coraz częściej się mylili, co uniemożliwiało im podjęcie walki. Zagranie Marcina Iglewskiego w siatkę dało serię piłek setowych przeciwnikom. Już pierwszą z nich wykorzystał efektownym pojedynczym blokiem Kogut.

Od początku trzeciej partii nie brakowało emocji, trwała walka punkt za punkt. Dłuższy czas sytuacja na boisku nie ulegała zmianie (12:12). Dopiero po braku przyjęcia zagrywki Karola Szczygielskiego przyjezdni odskoczyli, a czas wykorzystał Radosław Panas (16:14). Podopieczni trenera Gerymskiego utrzymywali przewagę sytuacyjną. Rozkład sił na boisku zmienił się dopiero po zdecydowanym zbiciu Kryńskiego (19:19). Częstochowianie nie zdołali jednak wyjść na prowadzenie, bowiem po skutecznym ataku oraz efektownej obronie Zapłackiego, która pozwoliła gościom wyprowadzić kolejną akcję, ponownie na czele znajdowali się siatkarze z Wrześni (22:20). W decydującym momencie nie brakowało emocji. Podwójny blok na Adamie Banasiaku i atak Adama Smolarczyka pozwolił gospodarzom rozstrzygnąć seta na swoją korzyść.

Od pierwszych piłek czwartej odsłony trwała zacięta, choć niepozbawiona błędów walka. Nie brakowało również efektownych obron. Gra gospodarzy pod wpływem wysokiej skuteczności w ataku zaczęła się nakręcać, co skłoniło do interwencji trenera Gerymskiego (13:11). Po czasie siatkarze Krispolu Września doprowadzili do wyrównania i na nowo rozgorzała walka punkt za punkt. Drużyny wymieniały się skutecznymi atakami (19:19). Gdy po obronie Smolarczyk wpadł w siatkę, wrześnianie mieli piłkę setową, którą wykorzystali po autowym ataku Kryńskiego.

Atak z szóstej strefy Zapłackiego otworzył piątego seta. Przy zagrywce Szczitkowa problemy w zespole Norwida mnożyły się. Pierwszy punkt częstochowianie zdobyli dopiero po ataku Gromadzkiego (1:4). W jednej z kolejnych akcji sędzina prowadząca mecz podjęła kontrowersyjną decyzję na korzyść Krispolu Września, a po głośnych protestach częstochowian pokazała siatkarzom Norwida czerwoną kartkę (2:5, 2:7). Ta sytuacja na dobre wytrąciła z rytmu gospodarzy. Pojedyncze skuteczne ataki Dominika Miarki, który po zmianie stron wszedł za Kryńskiego, na niewiele się zdały. Autowa zagrywka Mateusza Zawalskiego zakończyła emocjonujący pojedynek.

Exact Systems Norwid Częstochowa – APP Krispol Września 2:3
(23:25, 25:18, 25:23, 23:25, 8:15)

Składy zespołów:
Norwid: Kryński, Zawalski M., Oczko, Kogut, Mucha, Smolarczyk, Kołodziej (libero) oraz Miarka, Gromadzki i Druzgała (libero)
Krispol: Szczitkow, Banasiak, Iglewski, Zapłacki, Szczygielski, Schmidt, Matuszak (libero) oraz Dobosz i Matula

Zobacz również:
Wyniki i tabela I ligi mężczyzn

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, I liga mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2016-11-19

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved