Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga mężczyzn > I liga M: Hit w Suwałkach

I liga M: Hit w Suwałkach

fot. slepsksuwalki.pl

Rozgrywki pierwszej ligi mężczyzn przyspieszają, bowiem już w środę odbędzie się 16. seria gier. W tabeli widać olbrzymią dominację drużyn z „pierwszej czwórki”, ale wyniki poprzedniej kolejki pokazały, że pozostałe ekipy potrafią im się przeciwstawić. Przekonały się o tym m.in. zespoły Ślepska Suwałki oraz KPS-u Siedlce, które teraz zagrają między sobą w szlagierze środowych spotkań. Ponadto arcyważny mecz dla dolnych rejonów tabeli odbędzie się w Sanoku. W tej kolejce pauzuje Exact Systems Norwid Częstochowa.

Rozbita przed kilkoma dniami w Częstochowie drużyna SMS-u PZPS Spała zagra u siebie z wiceliderem tabeli, Aluronem Virtu Wartą Zawiercie. Młodym siatkarzom ze Szkoły Mistrzostwa Sportowego będzie bardzo trudno o punkty w tej rywalizacji. SMS zajmuje obecnie ostatnią lokatę z dość wyraźną stratą do pozostałych pozycji, natomiast zawiercianie cały czas walczą o pozycję lidera i z pewnością nie wyobrażają sobie straty punktów z najsłabszą drużyną ligi.  – Skupiamy się na najbliższym spotkaniu, ponieważ w tabeli jest bardzo ciasno. Każdego przeciwnika musimy traktować bardzo poważnie i podejść do tego spotkania w pełni zmobilizowani, żeby nie stracić punktów – zaznaczył Dawid Ogórek. Siatkarze Warty liczą nie tylko na swoje zwycięstwo, ale także na ewentualną stratę punktów przez Ślepsk Suwałki, który w tym samym czasie zmierzy się z KPS-em Siedlce. Gospodarze ze Spały nie mają nic do stracenia i to może pomóc im w sprawieniu dużej niespodzianki.



Wyrównany mecz powinien odbyć się we Wrześni, gdzie miejscowy Krispol podejmie AGH Kraków. Będzie to rywalizacja sąsiadów w tabeli, którzy zajmują odpowiednio siódme i szóste miejsce. Dzieli ich dystans zaledwie jednego punktu, ale krakowianie mają jeden pojedynek więcej do rozegrania. Wrześnianie w poprzedniej kolejce ulegli w Zawierciu 0:3, ale promykiem nadziei jest ich dobra postawa w drugim i trzecim secie, w których minimalnie przegrali. Z kolei ekipa z grodu Kraka dzielnie postawiła się nie byle komu, bo liderowi z Suwałk, prowadząc już 2:0, ale ostatecznie przegrywając 2:3. Goście chcieliby wreszcie odnieść pierwsze zwycięstwo w nowym roku, natomiast gospodarze pragną przeskoczyć swoich najbliższych rywali w tabeli. Kto okaże się górą?

Hit tej serii gier nastąpi w Suwałkach. Tamtejszy Ślepsk, który jest liderem tabeli, zmierzy się z czwartym KPS-em Siedlce. Oba zespoły dzieli pięć punktów. Ci pierwsi postarają się, aby ta przewaga została jeszcze bardziej zwiększona, natomiast podopieczni Witolda Chwastyniaka zrobią wszystko, aby ścisk w pierwszej czwórce był jeszcze większy. Suwalczanie mają na swoim koncie tylko jedną porażkę, natomiast siedlczanie zaledwie dwa razy schodzili w tym sezonie pokonani. W pierwszej rundzie zdecydowanie lepszy okazał się Ślepsk, który pokonał KPS 3:0. W poprzedniej kolejce jedni i drudzy nie ustrzegli się wpadki, co prawda wygrywając swoje mecze, ale dopiero po tie-breaku. Na taki scenariusz liczą z pewnością dwa pozostałe zespoły z czołówki.

Wśród nich jest Stal AZS PWSZ Nysa, która zagra z SKS-em Hajnówka. Gospodarze są na trzecim miejscu, a do wicelidera i lidera tracą odpowiednio dwa i pięć punktów, mając w zanadrzu jeden mecz więcej do rozegrania. Stal to ekipa, która otwarcie mówi o swoich plusligowych aspiracjach. Przed kilkoma dniami akademicy z Nysy uporali się w trzech setach we własnej hali z TSV Sanok i liczą na podobny scenariusz w środowy wieczór. Miejscowi muszą jednak mieć na uwadze, że SKS to zespół, który znajduje się tuż za pierwszą czwórką i mimo że ma do nich pokaźną stratę, to jest w stanie odbierać punkty najlepszym, co udowodnili niedawno, przegrywając dopiero po tie-breaku w Siedlcach. Czy hajnowianie są w stanie znowu pozytywnie zaskoczyć swoich kibiców na tle faworyta?

Kolejny mecz z cyklu za „sześć punktów” odbędzie się na dole tabeli, gdzie TSV Mansard Transgaz Travel Sanok skrzyżuje rękawice z TS Victorią PWSZ Wałbrzych. Oba zespoły dzielą cztery punkty na korzyść sanoczan, a przedziela ich pauzujący w tej kolejce Norwid Częstochowa. Kilka dni temu pauzowali wałbrzyszanie, a TSV gładko uległ w Nysie tamtejszej Stali 0:3. Dla gości jest to jedno ze spotkań ostatniej szansy, aby jeszcze powalczyć o fazę play-off. Jeżeli Victoria ulegnie w środę, wówczas może już definitywnie stracić na to szanse. Z kolei sanoczanie mogliby znacząco odskoczyć od dolnych rejonów tabeli i umocnić się na ósmej lokacie, a więc ostatniej, która gwarantuje grę w play-off. Gdyby jednak lepsi okazali się siatkarze z Wałbrzycha, wówczas sytuacja na dole zaplecza PlusLigi byłaby niesamowicie wyrównana. W pierwszym starciu obu drużyn kibice oglądali zacięty bój zakończony tie-breakiem na korzyść TSV.

 

Zobacz również:
Wyniki i tabela I ligi mężczyzn

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, I liga mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:

Więcej artykułów z dnia :
2017-01-18

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved