Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga mężczyzn > I liga M: Hit 21. kolejki we Wrześni

I liga M: Hit 21. kolejki we Wrześni

Rywalizacja w 21. kolejce rozłożona została na trzy dni. W czwartek KPS Siedlce podejmie Mickiewicza Kluczbork, w sobotę rozegrane będzie pięć spotkań, a wszystkie rozpoczną się o godzinie 17. W niedzielę natomiast odbędzie się hit kolejki, w którym we Wrześni lider zmierzy się z wiceliderem. Czy podobnie jak tydzień wcześniej niektóre niżej notowane zespoły pokuszą się o niespodzianki?

Jako pierwsi swój mecz w ramach 21. kolejki rozegrają siatkarze KPS-u Siedlce i Mickiewicza Kluczbork. Obie drużyny w ostatnim czasie zapisały na swoim koncie cenne zwycięstwa, a w poprzedniej serii gładko uległy rywalom – Mickiewicz przegrał z Norwidem, zaś KPS nie poradził sobie w Sulęcinie. Zarówno gospodarzom jak i gościom bardzo potrzebne są punkty. Podopieczni Witolda Chwastyniaka wciąż mają szansę na awans do fazy play-off, natomiast siatkarze prowadzeni przez Mariusza Łysiaka do zapewniającego utrzymanie 10. miejsca tracą tylko trzy punkty. Pierwszy mecz tych drużyn zakończył się podziałem punktów, a ze zwycięstwa cieszył się KPS. Dla siedlczan będzie to pierwszy mecz we własnej hali, który pokazany zostanie przez telewizję.



Gwardia Wrocław po dwóch słabszych meczach będzie chciała powrócić na zwycięską ścieżkę. Wrocławianie obecnie zajmują 7. miejsce i mają osiem punktów przewagi nad 9. KPS-em. Co prawda podopiecznych trenera Lebiody czeka spotkanie ze znacznie niżej notowanym rywalem, jednak STS Olimpia Sulęcin niejednokrotnie pokazała, że dobrze czuje się we własnej hali, co przekłada na zdobycze punktowe. W ostatnim meczu przerwała passę KPS-u, wygrywając z nim 3:0. Komplet oczek pozwolił sulęcinianom zbliżyć się do zapewniającej utrzymanie 10. lokaty na dwa punkty. W pierwszej części sezonu wrocławianie wygrali 3:0. O powtórzenie tego wyniku nie będzie łatwo, szczególnie że nie wiadomo, czy w sobotę zagra Kamil Maruszczyk. – Kamil nadal nie jest w pełni sił. Na razie nie chcemy go niepotrzebnie obciążać, bo do końca sezonu zostało sporo meczów. Chcemy, żeby wrócił do optymalnej dyspozycji, dopiero wtedy będzie mógł grać na miarę swoich oczekiwań. Zdrowie jest najważniejsze – przyznał na łamach mediów klubowych Piotr Lebioda.

Przedostatni mecz fazy zasadniczej we własnej hali rozegra Exact Systems Norwid Częstochowa. Siatkarze Radosława Panasa w tym sezonie przy Jasnogórskiej przegrali tylko raz (tuż przed świętami ze Ślepskiem Suwałki) i będą faworytami starcia z MCKiS-em Jaworzno. Chociaż beniaminek wielokrotnie pokazywał, że potrafi napsuć krwi wyżej notowanym rywalom, nie będzie mu łatwo zrewanżować się za porażkę 1:3 w Jaworznie. Podopieczni trenera Łozińskiego podejdą jednak do tego meczu podbudowani. W ostatniej kolejce pokonali Ślepsk Suwałki 3:0 i powrócili do czołowej ósemki I ligi. Częstochowianie natomiast, mając jako jedyna drużyna z czołowej szóstki na swoim koncie komplet spotkań, plasują się obecnie na 3. lokacie. W miniony weekend Norwid grał wyjazdowy mecz, w którym był wyraźnie lepszy od beniaminka z Kluczborka.

Ślepsk Suwałki w sobotę zagra z kolejnym zespołem z dołu tabeli. Do Suwałk przyjedzie bowiem Buskowianka Kielce. Podopieczni Mateusza Grabdy obecnie są na miejscu dającym utrzymanie, jednak w tej części tabeli panuje ścisk. Chociaż podopieczni trenera Mielnika dobrze prezentują się w swoim obiekcie, kielczanie są niebezpiecznym zespołem. W ostatniej kolejce siatkarze Buskowianki pokonali Stal po tie-breaku, a mieli nawet szansę na komplet oczek. Zawodnicy z Suwałk zaś zagrali słaby mecz w Jaworznie. – Musimy mocno potrenować w ciągu całego tygodnia, żeby jak najszybciej zrehabilitować się za tę porażkę. Taka jest ta liga. Jak tylko odpuści się na chwilę, to od razu są takie efekty. Trudno jest cokolwiek więcej powiedzieć po takim meczu, bo to była miazga – mówił po poprzednim spotkaniu na łamach mediów klubowych jaworznian Mateusz Mielnik.

Do ciekawego meczu dojdzie w Nysie, gdzie Stal podejmie BBTS. W pierwszym meczu Stal uległa spadkowiczowi z PlusLigi 1:3. Obecnie w tabeli I ligi drużyny dzielą cztery punkty. Oba zespoły w środę rozegrały ćwierćfinały Pucharu Polski. Stal po zaciętej walce przegrała z Onico Warszawa, a BBTS uległ Jastrzębskiemu Węglowi. W lidze bielszczanie rozpoczęli rok od niespodziewanej porażki z AZS-em, ale w dwóch kolejnych spotkaniach z Lechią i AGH zainkasowali komplet punktów. Stal ma odwrotny bilans – 5 stycznia wygrała z KPS-em, natomiast mecze z Mickiewiczem i Buskowianką przegrała, a wszystkie trzy starcia kończyły się podziałem punktów. We własnej hali nieznacznym faworytem będą jednak siatkarze trenera Stelmacha. – Gramy bardzo dużo meczów. Jesteśmy wyłączeni z normalnego mikrocyklu i to już od bardzo długiego czasu, a nie widać końca tego. Gramy non stop środa-sobota – zauważył trener Paweł Gradowski.Mam nadzieję, że to nam się nie odbije za chwilę czkawką, bo chcemy wygrywać – dodał na łamach mediów klubowych.

O przełamanie ponownie walczyć będzie AZS AGH Kraków. Podopieczni Andrzeja Kubackiego wciąż nie są w stanie wygrać meczu, a seria porażek trwa od grudnia. Obecnie AGH spadło już na 12. miejsce. W najbliższym meczu krakowianie będą mieli szansę na rewanż za wyraźną porażkę 0:3. Do Krakowa przyjedzie ostatni zespół ligi – Tauron AZS Częstochowa. Siatkarze Piotra Łuki od początku roku dłuższymi fragmentami pokazują dobrą siatkówkę, jednak nie zawsze przekłada się to na końcowy triumf. Akademicy w ostatnich dwóch meczach nie zdobyli punktu, a ich strata do 9. lokaty wzrosła do siedmiu oczek. Dla obu drużyn będzie to niezwykle ważny mecz. 3 punkty zdobyte przez krakowian mogą im pozwolić na awans w tabeli nawet na 10. miejsce. Częstochowianie bez względu na wynik nie zmienią swojej pozycji, ale mogą wydatnie zmniejszyć dystans, jaki dzieli ich od pozostałych zespołów z dołu tabeli. Dla akademików mecz w Krakowie będzie przedostatnim wyjazdowym starciem w rundzie zasadniczej.

21. kolejkę zakończy hit tej serii. We Wrześni wicelider – APP Krispol podejmować będzie lidera, czyli Lechię Tomaszów Mazowiecki. Obie drużyny w tabeli dzielą zaledwie dwa punkty, obie również w poprzedniej kolejce wygrały swoje spotkania 3:1. Również takim wynikiem zakończyło się pierwsze starcie tych zespołów, kiedy to lepsi okazali się podopieczni Mariana Kardasa. W niedzielnym starciu każdy wynik jest możliwy i niezwykle trudno wskazać faworyta pojedynku. – To będzie spotkanie liderów, drużyn, które zajmują pierwsze dwa miejsca w tabeli. Doskonale pamiętamy pierwsze spotkanie, kiedy to wygraliśmy w Tomaszowie Mazowieckim. Mam nadzieję, że nie będziemy na tyle gościnni, co tomaszowianie te kilka tygodni temu – powiedział w rozmowie z oficjalnym portalem ligi Damian Wierzbicki.

Zobacz również:
Wyniki i tabela I ligi mężczyzn

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, I liga mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:

Więcej artykułów z dnia :
2019-01-24

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved