Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga mężczyzn > I liga M: Gwardia wygrała z Lechią i przeskoczyła w górę tabeli

I liga M: Gwardia wygrała z Lechią i przeskoczyła w górę tabeli

fot. krispol1liga.pl

Siatkarze KFC Gwardii Wrocław odnieśli dwunaste zwycięstwo w sezonie i dzięki temu awansowali w tabeli I ligi mężczyzn. W ważnym spotkaniu ekipa z woj. dolnośląskiego pokonała Lechię Tomaszów Mazowiecki 3:1. Dla tomaszowian była to dziesiąta porażka w tym sezonie, co sprawiło, że drużyna spadła w ligowym zestawieniu.

Wrocławianie w pierwszych minutach grali stabilniej, a ekipa gości popełniała więcej błędów. W aut atakowali Mateusz Kańczok i Michał Błoński, natomiast po stronie Gwardii zagrywką udanie zagrał Krzysztof Gibek, a blokiem Błażej Szymeczko, przez co przewaga miejscowych rosła. W Lechii najczęściej atakował Kańczok, który punktował raz za razem, ale nie pozostawał nieomylny (atak w siatkę, atak w aut). Jeszcze Karol Rawiak z pola zagrywki próbował w międzyczasie poderwać swój zespół do gry, a Bartłomiej Neroj zagrał w swoim stylu, ale gwardziści utrzymali inicjatywę i seta zakończył udanym zbiciem Marcel Gromadowski.



Rawiak już od pierwszego gwizdka sędziego robił co mógł i otworzył partię drugą punktem z zagrywki. Po kilku wymianach tomaszowscy siatkarze nie skończyli dwóch akcji, a na punkty w kontrach zamienił je Arkadiusz Olczyk. Lechia zaczęła odrabiać straty, dzięki udanej akcji Rawiaka i błędzie w ataku Gromadowskiego. W ataku pomylił się też Szymeczko, ale w kolejnych akcjach to goście oddali też punkty po błędach własnych. Gdy sprawy w swoje ręce w ataku i za linią końcową boiska wziął Bartłomiej Janus wydawało się, że przyjezdni przejmą inicjatywę. Końcówkę zagrali jednak fatalnie, popełnili trzy błędy w najważniejszym momencie i ponownie Gromadowskiemu dane było zakończyć partię.

Atak Rawiaka i blok Neroja otworzyły kolejną część zmagań, a następnie kibice we Wrocławiu byli świadkami serii licznych błędów, głównie serwisowych, obu ekip. Emocje były duże, a niedługo później czerwoną kartkę ujrzał Neroj. To nie przeszkadzało Lechii w budowaniu prowadzenia, także po jego akcjach. Tomaszowianie uciekali coraz bardziej, a dobrze w tym okresie gry spisywał się Paweł Stabrawa. Tym razem to goście przewodzili grze, a pojedynczy udany serwis Jakuba Nowosielskiego nie zagroził ich przewadze. Seta zagrywką zamknął Stabrawa.

Lechia nie poszła za ciosem w czwartej części meczu, rozpoczynając ją dwoma autowymi uderzeniami Rawiaka. Jeszcze Stabrawa kontrą i blokiem próbował zmienić oblicze gry swojego zespołu, a błąd po drugiej stronie siatki popełnił Nowosielski. To jednak było za mało na Gwardię. Im dłużej trwał czwarty set, tym dominacja gospodarzy była większa. Wpływ miała na to seria punktów Szymeczko, zdobyta po jego atakach oraz Łukasza Sternika, który punktował blokiem. Następnie Gibek dał się mocno we znaki gościom, a jego zagrywki dały kolejne punkty co prowadzenia Gwardii. Gra drużyny z Tomaszowa Maz. zupełnie się już posypała i do końca partii i meczu nie stanowili oni większego zagrożenia dla gospodarzy. Ci wygrali w meczu po atakach Olczyka i Lubaczewskiego.

MVP: Błażej Szymeczko

Gwardia Wrocław – Lechia Tomaszów Maz. 3:1
(25:20, 25:21, 19:25, 25:17)

Składy zespołów:
Gwardia:
Szymeczko (9), Nowosielski (2), Olczyk (4), Gromadowski (14), Gibek (14), Makinen (5), Mihułka (libero) oraz Kołtowski (libero), Wnuk (2), Lubaczewski (4), Sternik (2), Paszkowski, Maćkowiak
Lechia: Rawiak (16), Neroj (4), Błoński (2), Kańczok (5), Toma (6), Janus (6), Ogórek (libero) oraz Błażej, Gutkowski (6), Stabrawa (14)

Zobacz również:
Wyniki oraz tabela Krispol 1. Ligi

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, I liga mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2020-02-15

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved