Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga mężczyzn > I liga M: Czy faworyci wywiążą się ze swojej roli?

I liga M: Czy faworyci wywiążą się ze swojej roli?

fot. Anna Wojnowska

Po jedynie trzech meczach rozegranych w pierwotnym terminie 19. kolejki w następnej serii spotkań wszystkie zespoły powalczą na pierwszoligowych parkietach. W większości spotkań zespoły z czołówki zmierzą się z drużynami znajdującymi się w drugiej części tabeli. Ze względu na transmisję telewizyjną mecz Gwardii z Lechią odbędzie się dopiero we wtorek. Wrocławianie po raz pierwszy rozegrają swój mecz domowy w innej hali.

Zmagania w 20. kolejce rozpocznie starcie MCKiS-u Jaworzno ze Ślepskiem Suwałki. Beniaminek w środku tygodnia pauzował, zaś Ślepsk przegrał mecz Pucharu Polski. Do sobotniego meczu gospodarze podejdą zmotywowani ostatnim zwycięstwem w Krakowie, jednak pokonanie suwałczan nie będzie łatwym zadaniem. Zarówno gospodarze, jak i goście przez zaległości w lidze spadli w tabeli – MCKiS na 9. miejsce, zaś Ślepsk na 5. lokatę. W pierwszym spotkaniu tych drużyn nastąpił podział punktów i niewykluczone, że beniaminek również w sobotę postawi się rywalom. – Przeciwnicy nie śpią. Nie ma co rozpamiętywać, nie ma na to czasu. Musimy się szybko podnieść, bo zaraz kolejny długi wyjazd i bardzo groźny przeciwnik szczególnie w swojej hali – MCKiS Jaworzno. My musimy punktować, bo musimy tę czwórkę bronić – powiedział po meczu Pucharu Polski trener Mateusz Mielnik.



Buskowiankę Kielce po starciu w Krakowie czeka bardzo trudny przeciwnik. Do Kielc przyjedzie trzecia drużyna ligi – Stal Nysa. Nysanie w środę również grali swój mecz – pokonali Lechię Tomaszów Mazowiecki i awansowali do ćwierćfinału Pucharu Polski. Podopieczni trenera Stelmacha muszą sobie radzić bez kontuzjowanego Kamila Długosza, w szeregach kielczan zabraknie natomiast Marcina Karakuły, który przeniósł się do Chemika Bydgoszcz. Stal we własnej hali pokonała rywali 3:1. W sobotę również to trzecia drużyna ligi będzie faworytem meczu. Ostatnio jednak w spotkaniu ligowym nie wywiązał się ze swojej roli i przegrał z Mickiewiczem, który podobnie jak Buskowianka znajduje się w dolnej części tabeli. – Teraz przygotowujemy się do spotkanie ze Stalą Nysa. Mam nadzieję, że również wyjdziemy z taką samą motywacją i energią, żeby to spotkanie wygrać – stwierdził Sławomir Busch.

W Częstochowie ostatni zespół I ligi mężczyzn podejmować będzie wicelidera rozgrywek – APP Krispol Września. Podopieczni trenera Kardasa są blisko powrotu na fotel lidera – do Lechii tracą już tylko dwa punkty. W środę obie drużyny pauzowały. Chociaż siatkarze AZS-u Częstochowa pokazali, że we własnej hali potrafią się postawić wyżej notowanym rywalom, trudno będzie im się zrewanżować Krispolowi za porażkę w 7. kolejce 1:3. Podopieczni trenera Łuki łatwo się jednak nie poddadzą, szczególnie że w sali przy Żużlowej wygrali trzy ostatnie spotkania. – Na pewno trzeba poprawić zagrywkę. Musimy też wytrzymać końcówki, ważne momenty, bo w tym meczu właśnie w najważniejszych momentach uciekały nam piłki. Myślę, że jak to poprawimy, to mamy szansę nawet na zwycięstwo – przyznał Krzysztof Bieńkowski.

O przełamanie niemocy trudno będzie podopiecznym trenera Andrzeja Kubackiego. Krakowianie czekają na zwycięstwo już ponad miesiąc i obecnie spadli na 11. pozycję. W 20. kolejce siatkarze AGH Kraków pojadą do Bielska-Białej. Siatkarze BBTS-u szybko wymazali z pamięci porażkę w Częstochowie i w 18. kolejce w Tomaszowie Mazowieckim pokonali Lechię 3:1. Dodatkowo w środę wywalczyli awans do ćwierćfinału Pucharu Polski. Bielszczanie nie powinni mieć większych problemów z rewanżem za porażkę z Krakowa 1:3. – Budujemy się mentalnie i budujemy dobrą formę fizyczną. Zobaczymy, czy to potwierdzimy teraz. Wracamy do Bielska i za dwa dni mamy mecz z AGH. Najcięższa jest ta podróż – przyznał po pojedynku pucharowym trener Paweł Gradowski.

Zatrzeć złe wrażenie po słabym meczu w Częstochowie w sobotę we własnej hali będzie chciała Olimpia Sulęcin. Chociaż podopieczni trenera Chajca we własnej hali prezentują dobrą siatkówkę, ich najbliższy przeciwnik jest na fali wznoszącej. W drużynie z Siedlec w ostatnim czasie zaszły zmiany personalne i w trzech meczach 2019 roku KPS dwukrotnie przegrał po tie-breaku z wyżej notowanymi rywalami, a w środę pokonał Gwardię 3:0. Siatkarze Witolda Chwastyniaka pozostają w walce o awans do fazy play-off. Obecnie KPS znajduje się na ósmym miejscu, jednak MCKiS ma tylko dwa punkty mniej i zaległe spotkanie. Olimpia natomiast jest przedostatnia.  – Musimy wrócić do swojej gry z ostatnich meczów. Ciężkie spotkania przed nami. Cały czas, dopóki cel nasz, który zakładaliśmy przed sezonem, jest w naszym zasięgu, a jest pomimo takiej bolesnej porażki, wierzę głęboko w ten zespół. Wierzę, że dziesiąte miejsce jest w naszym zasięgu. Taki cel zakładaliśmy sobie przed sezonem – zaznaczył Łukasz Chajec.

Do ciekawego spotkania dojdzie w Kluczborku, gdzie Mickiewicz podejmie Exact Systems Norwida Częstochowa. Siatkarze Radosława Panasa w tym sezonie słabiej radzą sobie na wyjazdach, zaś kluczborczanie stopniowo prezentują coraz lepszą siatkówkę. W ostatnim meczu kluczborczanie niespodziewanie wygrali w derbach Opolszczyzny, co pozwoliło im opuścić przedostatnie miejsce. Obecnie Mickiewicz traci tylko jeden punkt do zapewniającego utrzymanie 10. miejsca. Częstochowianie natomiast wciąż są w walce o czołowe lokaty I ligi. W ostatnim meczu między tymi drużynami Norwid wygrał 3:1. – Kolejny ważny mecz dla nas będzie teraz już w każdym następnym spotkaniu. W każdym z nich musimy szukać punktów. Jesteśmy już przyzwyczajeni do tego, że nikt nie stawia nas w roli faworyta. Spotkanie to będzie na pewno ciężkie. Przeciwnik jest bardzo wymagający, ale zrobimy wszystko, żeby dopisać do ligowej tabeli kolejne punkty – przyznał Artur Pasiński.

Na zakończenie 20. kolejki Gwardia Wrocław we wtorek podejmie Lechię Tomaszów Mazowiecki. Dotychczas wrocławianie korzystali z atutu specyficznej hali. Tym razem po raz pierwszy podopieczni trenera Lebiody swoje domowe starcie zagrają w innym obiekcie – Hali Sportowej Uniwersytetu Medycznego. Zarówno gwardziści, jak i lechiści do spotkania podejdą po porażkach – gospodarze w środę przegrali z KPS-em, zaś Lechia w sobotę z BBTS-em ,a w środę odpadła z Pucharu Polski. W pierwszym starciu tych zespołów trzy punkty dopisała do swojego konta drużyna prowadzona przez trenera Rebzdę. We wtorek po dwóch stronach siatki spotkają się jedni z najlepiej punktujących zawodników ligi – Wiktor Musiał, który do tej pory zgromadził 317 punktów, oraz Kamil Maruszczyk (313) i Michał Superlak (276). – Ta końcówka ligi będzie decydująca i zdajemy sobie z tego sprawę. Mamy teraz punkty, które pozwalają nam zajmować wysoką lokatę. Liczę na to, że pozwolą się nam obronić i tę drugą rundę zakończymy na wysokiej pozycji w tabeli – stwierdził Bartłomiej Rebzda.

Zobacz również:
Wyniki i tabela I ligi mężczyzn

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, I liga mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:

Więcej artykułów z dnia :
2019-01-18

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved