Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga mężczyzn > I liga M: Czy faworyci staną na wysokości zadania w nowym roku?

I liga M: Czy faworyci staną na wysokości zadania w nowym roku?

fot. Grzegorz Winnicki

Po świątecznej przerwie siatkarze Krispol I ligi mężczyzn wracają do gry. 16. kolejkę otworzy spotkanie ZAKSY Strzelce Opolskie z zespołem z Częstochowy. Hitem będzie natomiast starcie LUK Politechniki Lublin z BBTS-em Bielsko-Biała, czyli 2. i 3. zespołu w ligowym zestawieniu. Ostatni mecz odbędzie się w Spale, gdzie SMS podejmie APP Krispol Września.

Jako pierwsi na parkiety I ligi wyjdą siatkarze ZAKSY Strzelce Opolskie oraz Exact Systems Norwida Częstochowa. Faworytem wydaje się być ZAKSA, jednak zespół trenera Rolanda Dembończyka nie był ostatnio w najlepszej formie – poniósł on cztery porażki z rzędu za 3 punkty. Zawodnicy z Częstochowy natomiast po serii przegranych przełamał się w meczu z SPS-em Chrobrym Głogów i wygrał 3:1.



Mimo tego, to drużyna ze Strzelec Opolskich jest wyżej w tabeli i zajmuje aktualnie 9. miejsce z dorobkiem 7 zwycięstw i 21 punktów. Norwid znajduje się na 12. pozycji i ma o 2 wygrane spotkania mniej niż jego sobotni przeciwnik. W meczu pierwszej rundy górą byli częstochowianie, którzy pokonali strzelczan 3:1. – Mam nadzieję, że tak jak w pierwszej kolejce u siebie tutaj wygraliśmy za trzy punkty, mam nadzieję, że u nich też tak wygramy – powiedział środkowy Norwida, Mateusz Siwicki.

W Nysie Stal podejmie Lechię Tomaszów Mazowiecki. Gospodarze będą zdecydowanymi faworytami, chociaż na zakończenie 2019 roku ponieśli pierwszą porażkę w tym sezonie – w pięciu setach ulegli zespołowi z Lublina. Nadal pozostają liderami tabeli, jednak trener zespołu, Krzysztof Stelmach, nie jest zadowolony z postawy swoich podopiecznych. – Jeśli chcemy grać o najwyższe cele, ale będziemy popełniali taką ilość błędów, jak w meczu przeciwko LUK Politechnice to będziemy mieli problemy – powiedział na łamach oficjalnej strony ligi. Lechia znajduje się natomiast na 7. miejscu z dorobkiem 8 zwycięstw i 25 punktów. Ich gra w ostatnim czasie faluje, wygrane przeplatają przegranymi. W minionej kolejce okazali się gorsi w czterech setach od Mickiewicza Kluczbork. W meczu pierwszej rundy Stal Nysa zwyciężyła w Tomaszowie Mazowieckim 3:1.

Hitem kolejki będzie starcie LUK Politechniki Lublin z BBTS-em Bielsko-Biała. Nieznacznym faworytem będą gospodarze, którzy są obecnie na 2. miejscu w tabeli, a w minionej kolejce pokonali lidera z Nysy. Bielszczanie są natomiast na 3. pozycji w zestawieniu i mają o 3 punkty mniej od lublinian, jednak odnieśli już 10 zwycięstw z rzędu i zdobyli Puchar Krispol I ligi mężczyzn dwukrotnie pokonując Lechię Tomaszów Mazowiecki. W meczu pierwszej rundy górą był zespół z Lublina, który wygrał w Bielsku-Białej 3:1. – Koncentrujemy się na najbliższym spotkaniu, a więc na początek Lublin. Bardzo silny przeciwnik, z kilkoma świetnymi zawodnikami w składzie. Musimy dać z siebie wszystko, ale naprawdę wszystko; musimy zagrać na najwyższym poziomie by ich pokonać – powiedział na łamach oficjalnej strony klubu trener BBTS-u, Harry Brokking.

Mickiewicz Kluczbork zagra u siebie z KPS-em Siedlce. Gospodarze są w lepszej formie w tym sezonie i to oni będą faworytem tego spotkania. Zajmują 8. miejsce w tabeli z dorobkiem 8 zwycięstw i 25 punktów. KPS jest natomiast na 11. pozycji z 5 wygranymi i 16 „oczkami”. Oba zespoły zakończyły jednak 2019 rok triumfami – Mickiewicz pokonał u siebie Lechię Tomaszów Mazowiecki 3:1, a siedlczanie byli lepsi na wyjeździe w trzech setach od MCKiS-u Jaworzno. W meczu pierwszej rundy górą był zespół z Kluczborka, który wygrał 3:0. – U siebie przegraliśmy z Mickiewiczem bardzo wysoko, nie podejmując praktycznie walki. Teraz będziemy chcieli zrewanżować się za tamtą porażkę. Jeśli zagramy swoją siatkówkę, to będziemy mogli podjąć z nim walkę. Jest to mocny przeciwnik, który ma w składzie doświadczonych zawodników. Według mnie wygra ta drużyna, która szybciej przestawi się ze sfery rodzinnej na zawodową – powiedział trener KPS-u, Mateusz Grabda.

SPS Chrobry Głogów w ramach 16. kolejki zmierzy się u siebie z MCKiS-em Jaworzno. Faworytem będą goście, którzy lepiej prezentują się w tym sezonie od głogowian. MCKiS zajmuje obecnie 6. miejsce w tabeli z 25 punktami i 9 zwycięstwami. W minionej kolejce przegrał jednak z KPS-em Siedlce 0:3. Zespół z Głogowa znajduje się natomiast na 13. pozycji z dorobkiem 11 punktów i zaledwie 3 wygranych. Na zakończenie 2019 roku podopieczni trenera Dominika Walencieja przegrali z drużyną z Częstochowy 1:3. W meczu pierwszej rundy jaworznianie wygrali 3:2. – W meczu z jaworznianami trzeba życzyć tego, żebyśmy zagrali dobrą siatkówkę i nie mieli przestojów, bo potrafimy grać. To nie jest tak, że nie potrafimy grać w siatkówkę, uzbieraliśmy tych punktów 11, powalczyliśmy w kilku meczach, ale zabrakło czasami postawienia kropki nad „i” – powiedział szkoleniowiec SPS-u Chrobrego.

AZS AGH Kraków zagra na własnym boisku z KFC Gwardią Wrocław. Akademicy nie prezentują się w tym sezonie najlepiej, zajmują odległe, 10. miejsce w tabeli i mają na swoim koncie 20 punktów. Co ciekawe, odnieśli do tej pory 7 zwycięstw, czyli tylko o jedno mniej niż znajdujący się na 4. pozycji wrocławianie. Goście mają jednak w swoim dorobku 26 „oczek”, a do podium brakuje im 2. W minionej kolejce KFC Gwardia pokonała u siebie SMS PZPS I Spała 3:1, natomiast krakowianie przegrali z BBTS-em Bielsko-Biała na wyjeździe 0:3. W meczu pierwszej rundy lepsi byli podopieczni trenera Krzysztofa Janczaka, którzy wygrali 3:1. – Pokazaliśmy już w kilku meczach, że graliśmy twardo i dobrze. Niestety, nie zawsze gramy na tym samym poziomie. Mamy wahnięcia formy. Popełniamy kilka prostych błędów, które burzą nam całą konstrukcję grania. Cały czas pracujemy nad tym, aby ograniczać liczbę tych błędów, bo wówczas będziemy bardzo groźni dla każdego przeciwnika – powiedział szkoleniowiec KFC Gwardii po spotkaniu z zespołem ze Spały. – Przed nami kolejne ważne mecze, mam nadzieję, że z Krakowa wywieziemy trzy punkty – dodał rozgrywający wrocławskiej ekipy, Jakub Nowosielski.

Na zakończenie kolejki SMS PZPS I Spała podejmie APP Krispol Września. Zdecydowanym faworytem meczu będzie drużyna przyjezdna. Wrześnianie 2019 rok zakończyli zwycięstwem 3:0 z ZAKSĄ Strzelce Opolskie i tym samym awansowali na 5. miejsce w tabeli. Mają na swoim koncie 25 punktów i 9 zwycięstw. Młodzież ze Spały przegrała natomiast we Wrocławiu z KFC Gwardią 1:3 i aktualnie zamyka ligowe zestawienie z zaledwie 4 „oczkami” i 1 wygraną w swoim dorobku. W pierwszej rundzie górą był APP Krispol, który zwyciężył 3:1.

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved