Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga mężczyzn > I liga M: Efekt nowej miotły nie zadziałał, Norwid przegrał po tie-breaku

I liga M: Efekt nowej miotły nie zadziałał, Norwid przegrał po tie-breaku

fot. KS Norwid Częstochowa

Na inaugurację rundy rewanżowej Exact Systems Norwid Częstochowa podejmował AZS AGH Kraków. Drużyny grały falami a ostatecznie zwycięzcę wyłonił dopiero tie-break. W piątym secie skuteczniej zagrali goście i odnieśli kolejne zwycięstwo z rzędu. MVP wybrano atakującego zespołu z Krakowa – Daniela Gąsiora.

W spotkanie lepiej weszli gospodarze, którzy przy zagrywkach Kamila Kosiby odskoczyli na 3:0. Pierwszy punkt dla AGH zdobył dopiero atakiem z lewego skrzydła Patryk Łaba. Goście przy zagrywkach swojego kapitana szybko odrobili straty a korzystając z niemocy w ataku rywali zaczęli budować przewagę. Przy stanie 7:4 o czas poprosił trener Lebioda. Dopiero błąd zagrywającego zakończył serię krakowian (5:8). W kolejnych akcjach nie brakowało emocji, niestety również pozasportowych, wywołanych kontrowersyjnymi decyzjami sędziny (11:11). Dalsza faza seta to wymiana mocnych ataków. Obie drużyny nie ustrzegły się jednak błędów (15:16). Gdy sprytnie potrójny blok w kontrataku minął Sławomir Busch o czas poprosił trener Kubacki (16:16). Seria przy zagrywkach Mateusza Piotrowskiego trwała. Dopiero po drugiej przerwie dla AGH atakujący w kontrataku posłał piłkę w aut. W decydującą fazę Norwid wchodził z trzypunktową zaliczką (20:17). Krakowianie nie pomagali sobie psując kolejne zagrywki. Po drugiej stronie dobre wejście zaliczył Damian Kogut – jego as oraz blok Łukasza Usowicza dały ostatnie punkty gospodarzom.



W drugiej partii częstochowianie poszli z ciosem, ale nie zdołali utrzymać przewagi (3:1, 4:4). Oba zespoły nie wstrzymywały ręki w ataku. Trwała ciekawa wymiana ciosów. Częstochowianie słabiej radzili sobie z przyjęciem, po błędzie na siatce Piotrowskiego grę przerwał trener Lebioda (7:10). Chociaż gospodarze starali się dotrzymać kroku rywalom, to krakowianie dyktowali warunki. Kolejne roszady w składzie nie pomagały. Raz za razem skutecznie atakowali Patryk Łaba Maciej Naliwajko. Wyraźny dystans utrzymywał się. Krakowian nie wybiła z rytmu nawet przerwa wynikająca z kolejnego błędu sędziny. Gospodarze nie mieli zamiaru odpuszczać. Starania Piotrowskiego jednak nie wystarczyły. Po drugiej stronie siatki pewnie ataki kończył Daniel Gąsior (22:18). Ostatnie punkty siatkarze AGH otrzymali po błędach gospodarzy – najpierw zagrywkę zepsuł Busch a następnie piłkę w aut posłał Kogut.

Od początku partii numer trzy trwała zacięta walka. Gdy po efektownym bloku gospodarze odskoczyli na 8:5 zawodników do siebie przywołał trener Kubacki. Serię częstochowian przerwał dopiero sprytnym zagraniem przez środek Jakub Macyra (9:6). Pewniej na siatce prezentowali się gospodarze, którzy dodatkowo wywierali na rywalach presję zagrywką. Raz za razem skuteczne akcje na swoim koncie zapisywał Kamil Kosiba (14:9). Efektownie przez środek atakował Mateusz Siwicki. Z czasem goście coraz lepiej zaczęli grać w obronie, po kolejnym kontrataku Gąsiora grę przerwał trener Lebioda (18:15). Po czasie asa dołożył jeszcze Macyra. Dopiero w kolejnej akcji zagranie z drugiej linii Koguta przerwało serię. Częstochowianie wrócili do konsekwentniej gry i na nowo powiększyli dystans (23:18) Tej przewagi gospodarze już nie stracili. As Piotrowskiego zamknął seta.

Obie drużyny nie wstrzymywały ręki w polu zagrywki na początku czwartej partii Po asach Gąsiora AGH prowadziło 7:4. Gdy zablokowany został Kogut o czas poprosił Piotr Lebioda (4:8). Nie wybiło to z rytmu atakującego AGH. Kolejne zmiany w szeregach Norwida nie pomagały. Dopiero po wejściu Jana Siemiątkowskiego siatkarz przełamał blok rywali, kończąc serię (5:11). W kolejnych akcjach obie drużyny udane zagrania przeplatały z prostymi błędami a gdy w aut piłkę w kontrataku posłali częstochowianie drugi czas wykorzystał Piotr Lebioda (9:16). Chociaż krakowianie również nie ustrzegli się prostych błędów, pozostawali na prowadzeniu. Skuteczność utrzymywał Gąsior (21:14). Po pojedynczym bloku Piotra Janusza goście mieli piłki setowe – 24:17. Częstochowianie obronili dwie z nich, jednak ostatnie słowo należało do Naliwajko.

W tie-braka lepiej weszli goście, jednak po asie Piotrowskiego gospodarze wyrównali (1:3, 3:3). Kolejne akcje to błędy w polu zagrywki przeplatane z mocnymi atakami (6:6). Atak w aut Usowicza dał sygnał do zmiany stron (7:8). Efektowny blok na Piotrowskim pozwolił AGH wyjść na dwupunktowe prowadzenie – 10:8. Wtedy to zareagował trener Lebioda biorąc czas. Po przerwie skutecznie zaatakował Usowicz, jednak częstochowianie nie poszli za ciosem. W kolejnych akcjach kontrataki wykorzystywał Naliwajko i dystans wzrósł do trzech oczek – 13:10. Po asie Piotrowskiego szybko czas wykorzystał trener Kubacki (11:13). Po przerwie atakujący posłał piłkę w aut, dając piłki meczowe gościom. Ostatni punkt padł po autowym ataku Koguta.

MVP: Daniel Gąsior

Exact Systems Norwid Częstochowa – AZS AGH Kraków 2:3
(25:20, 19:25, 25:18, 19:25, 11:15)

Składy zespołów:
Norwid: Kosiba (12), Usowicz (8), Busch (6), Siwicki (7), Adamski (2), Piotrowski (24), Kryś (libero)  oraz Kogut (8), Kraś, Rajsner (4) i Siemiątkowski (5)
AGH: Jankiewicz (4), Janusz (3), Naliwajko (14), Gąsior (24), Macyra (7), Łaba (13), Stąsiek (libero) oraz Fenoszyn, Olejnik i Szewczyk (1)

Zobacz również:
Wyniki i tabela Krispol I ligi mężczyzn

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, I liga mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2019-12-12

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved