Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga mężczyzn > I liga M: Dotkliwy rewanż Lechii

I liga M: Dotkliwy rewanż Lechii

fot. Anna Musierowicz/KS Lechia

Lechia Tomaszów Mazowiecki odniosła bardzo wyraźne zwycięstwo w Częstochowie. Tauron AZS jedynie w pierwszej części trzeciego seta był w stanie postawić się rywalom. Większość czasu jednak spotkanie toczyło się pod dyktando podopiecznych trenera Rebzdy. W żadnym z setów akademicy nie zdołali przekroczyć bariery 20 punktów.

Celny atak na pojedynczym bloku Wiktora Musiała otworzył pojedynek. Początkowo gospodarze zdobywali punkty wyłącznie po błędach rywali. Lechiści dobrze grali blokiem. Gdy dystans wzrósł do czterech oczek, o czas poprosił Sinan Tanik (6:10). Gospodarze wciąż byli bezradni, goście górowali na siatce. Chociaż gra siatkarzy z Tomaszowa Mazowieckiego nie była pozbawiona błędów, pozostawali na wyraźnym prowadzeniu. Po kolejnym skutecznym ataku Pawła Rusina było już 20:14 i drugą przerwę wykorzystał szkoleniowiec akademików. Obie drużyny myliły się w polu zagrywki. W końcówce trener Rebzda dokonał podwójnej zmiany. Efektowny atak Rusina po skosie dał serię piłek setowych przyjezdnym (24:17), a błąd Penczewa na siatce zamknął partię.



Również drugiego seta rozpoczął atakiem Musiał. Dopiero zagranie obok bloku Mateusza Piotrowskiego pozwoliło zdobyć punkt AZS-owi (1:2). Częstochowianie w dalszym ciągu popełniali proste błędy i mieli problemy ze skutecznością (3:6). Przy stanie 4:6 Penczewa zmienił Prokopczuk. Roszada ta pozytywnie wpłynęła na grę akademików, którzy po kontrataku Sławomira Stolca złapali kontakt punktowy z rywalami (7:8). Dobry okres gry nie trwał jednak długo, kolejną serię przyjezdnych przerwał dopiero blok AZS-u (8:12). Ponownie inicjatywę przejęli siatkarze Lechii, dlatego trener Tanik zdecydował się na powrotną zmianę rozgrywającego i wprowadzenie nowego atakującego – Krzysztofa Rykały (10:16). Wicemistrzowie I ligi nie wstrzymywali ręki w ataku, po kolejnym mocnym zagraniu z lewego skrzydła grę przerwał trener Tanik (12:18). AZS nadal był bezradny. Po ataku po bloku w aut Adama Sobolewskiego przyjezdni mieli kolejne szanse na zakończenie seta (24:15). Błąd Macieja Borrisa dał ostatni punk Lechii.

Pierwsza akcja trzeciego seta była bardzo długa i zakończyła się błędem przyjezdnych. Szybko prowadzenie zbudowali tomaszowianie, serię przy zagrywkach Pawła Rusina przerwał dopiero mocny atak z szóstej strefy Sławomira Stolca (3:5). Gospodarze zdołali odwrócić wynik, wychodząc na prowadzenie po zablokowaniu ataku Kamila Gutkowskiego (6:5). Passę przy zagrywkach Wiktora Siewierskiego zakończył zagraniem z prawego skrzydła Wiktor Musiał (7:6). Drużyny grały falami. Gdy lechiści odskoczyli na 9:7, w AZS-ie nastąpiła podwójna zmiana. Wynik wyrównał się, głównie przez słabszą dyspozycję w ataku gości (11:12). Gdy jednak tomaszowianie przełamali swój gorszy moment zaczęła się ich kolejna seria, tym razem przy zagrywkach Kamila Gutkowskiego (15:11). Dalsza faza seta toczyła się pod dyktando przyjezdnych, nie do zatrzymania był Rusin. Nieudany atak Borrisa i autowa zagrywka Piotrowskiego dały ostatnie punkty Lechii.

MVP: Bartłomiej Janus

Tauron AZS Częstochowa – Lechia Tomaszów Mazowiecki 0:3
(17:25, 16:25, 17:25)

Składy zespołów:
AZS: Murek, Borris, Penczew, Stolc, Siewierski, Piotrowski, Bik (libero) oraz Macheta (libero), Prokopczuk i Rykała
Lechia: Toma, Neroj, Rusin, Musiał, Janus, Gutkowski, Janus, Bonisławski (libero) oraz Pigłowski, Sobolewski, Miniak i Rebzda (libero)

Zobacz również:
Wyniki i tabela I ligi mężczyzn

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, I liga mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2018-10-25

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved