Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga mężczyzn > I liga M: Po dobrym meczu Norwid nadal bez przełamania

I liga M: Po dobrym meczu Norwid nadal bez przełamania

fot. KPS Siedlce

Dobra gra w dłuższych fragmentach trzech setów nie wystarczyła, by gospodarze sobotniego pojedynku pokonali faworytów starcia – siatkarzy KPS-u Siedlce. Pomimo odrodzenia po zupełnie nieudanej drugiej odsłonie podopieczni Radosława Panasa nie zdołali doprowadzić do tie-breaka. Jeden z czołowych zespołów I ligi po raz trzeci w tym sezonie pokonał częstochowian.

Głównie przez błędy własne gospodarze rozpoczęli sobotni mecz od straty 1:3. Z czasem różnica punktowa powiększała się, dlatego szybko pierwszy czas wykorzystał trener Radosław Panas (2:6). Siedlczanie grali bardzo agresywnie. Częstochowianie mieli problemy z przyjęciem mocnych zagrywek rywali, co odbiło się na ich skuteczności w ataku. Przyjezdni wykorzystywali kolejne szanse na zdobycie punktów, dlatego drugi czas wykorzystał szkoleniowiec Norwida (13:7). Dopiero przy zagrywce Kamila Gromadzkiego gospodarze zaczęli odrabiać straty. Po mocnym zbiciu Tomasza Kryńskiego o czas poprosił trener Witold Chwastyniak (14:16). Przerwa odniosła odpowiedni skutek, bowiem siedlczanie ponownie odskoczyli rywalom, w czym pomogły celne zagrywki Krzysztofa Gibka i Bartosza Zrajkowskiego (21:15). Po długich i wyrównanych akcjach częstochowianie obronili kilka piłek setowych, jednak przerwa na życzenie trenera Chwastyniaka wybiła ich z rytmu. Mocne zbicie Piotra Łukasika zakończyło seta.



Od serii efektownych zagrywek Bartosza Zrajkowskiego drugą odsłonę rozpoczął KPS (4:0). Przerwa na życzenie trenera Panasa nie wybiła z rytmu rozgrywającego gości, częstochowianie wciąż byli bezradni w przyjęciu. Efektowną serię przerwał dopiero atakiem z szóstej strefy Adam Smolarczyk (1:8). Dysproporcja między zespołami wciąż była widoczna, siedlczanie grali coraz bardziej swobodnie i kombinacyjnie. Po efektownym odegraniu przechodzącej piłki przez Zrajkowskiego do Mustaphy M’Baye’a różnica punktowa wynosiła już dziesięć oczek, a o drugi czas poprosił Radosław Panas (3:13). Kolejne zmiany nie poprawiły sytuacji Norwida. Siedlczanom dodatkowo sprzyjało sportowe szczęście. Pojedyncze skuteczne ataki Kryńskiego i Koguta nie wystarczyły, by poderwać gospodarzy do walki. Po drugiej stronie siatki nie do zatrzymania był Jakub Bucki. To jego efektowne zagranie zapewniło przyjezdnym kolejne piłki setowe. Już pierwszą z nich wykorzystał sprytnym atakiem M’Baye.

Motywacyjne rozmowy w przerwie podziałały na gospodarzy, którzy od początku trzeciej odsłony podnieśli się i prowadzili wyrównaną walkę z rywalami (5:5). Z czasem przyjezdni ponownie odskoczyli, głównie dzięki atakom przełamującym blok częstochowian (10:7). Siatkarze Norwida jednak nie odpuszczali i po ataku Damiana Koguta na tablicy wyników ponownie widniał remis (13:13). Taki stan rzeczy nie trwał długo, bowiem przy zagrywkach Piotra Łukasika ponownie na prowadzeniu byli siedlczanie. Po chwili na nowo rozgorzała walka punkt za punkt. Po raz kolejny w meczu gdy w polu zagrywki znalazł się Zrajkowski, po stronie gospodarzy przestało funkcjonować przyjęcie. Po przerwaniu kolejnej serii przyjezdnych częstochowianie ponownie zaczęli odrabiać straty. Przy zagrywkach Mateusza Zawalskiego różnica punktowa zaczęła topnieć. Akcje były długie i zacięte. W decydującą fazę seta częstochowianie wchodzili z zaliczką punktową, dlatego o czas poprosił trener Chwastyniak (20:19). Zagrywka w siatkę Buckiego dała gospodarzom szansę na zwycięstwo w tym secie. Efektowny pojedynczy blok Damiana Koguta zamknął ciekawą partię (25:22).

Chociaż w pierwszych akcjach czwartego seta za ciosem poszli gospodarze, szybko sytuację odwrócili przeciwnicy, a o czas poprosił trener Panas (2:4). Po przerwie dzięki sprytnym zbiciom Koguta na tablicy wyników ponownie widniał remis. Rozpoczęła się wyrównana walka, w której nie brakowało długich wymian. Gdy przy celnych zagrywkach Koguta na prowadzenie wyszli gospodarze, grę przerwał Witold Chwastyniak (10:9). Serię siatkarzy Norwida przerwał dopiero Maciej Polański. Gdy blok zatrzymał Kryńskiego, drugi czas wykorzystał trener Panas (13:14). W dalszej fazie seta przyjezdni zaczęli stopniowo budować przewagę. W końcówce nie do przyjęcia dla gospodarzy była zagrywka Łukasika. Dopiero błąd tego zawodnika przerwał serię (17:22). W uderzeniu pozostawali jednak przyjezdni. Mocne zbicie Mateusza Błasiaka i efektowny atak Jakuba Buckiego dały KPS-owi decydujące punkty w meczu.

Exact Systems Norwid Częstochowa – KPS Siedlce 1:3
(20:25, 11:25, 25:22, 18:25)

Składy zespołów:
Norwid: Kryński, Oczko, Zawalski M., Gromadzki, Smolarczyk, Kogut, Zieliński (libero) oraz Kołodziej (libero), Miarka, Usowicz i Kraś
KPS: Polański, Łukasik, M’Baye, Błasiak, Bucki, Zdrajkowski, Januszewski (libero) oraz Gibek, Zemlik i Szaniawski

Zobacz również:
Wyniki i tabela I ligi mężczyzn

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, I liga mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2016-12-10

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved