Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga mężczyzn > I liga M: Dla kogo siódemka okaże się szczęśliwa?

I liga M: Dla kogo siódemka okaże się szczęśliwa?

Przed nami już siódma kolejka spotkań na zapleczu PlusLigi. W niej w Wałbrzychu fotela lidera będzie bronił suwalski Ślepsk. Do ciekawego meczu dojdzie w Częstochowie, gdzie AZS zmierzy się z AGH. TSV spróbuje powstrzymać siedlecki KPS, a chrapkę na pierwsze punkty mają SMS i Olimpia. Czy tym razem sypnie niespodziankami? A może będą zwyciężali faworyci?

Lider z Suwałk udał się w podróż do Wałbrzycha, gdzie swojej pozycji w tabeli będzie bronił w starciu z Aqua Team Wałbrzych. Nie ulega wątpliwości, że faworytem pojedynku będą podopieczni Dimitrija Skoryja, tym bardziej że mają oni na koncie dotychczas aż pięć zwycięstw. Chociaż będzie to dla nich dopiero drugie wyjazdowe starcie, a pierwsze przegrali w Nysie. W znacznie trudniejszej sytuacji jest drużyna prowadzona przez Janusza Bułkowskiego. Wprawdzie ma ona na swoim koncie dwie wygrane, ale to jest zbyt mało, żeby znajdować się w czołowej ósemce. Plasuje się dopiero na dziesiątej lokacie, więc musi szukać oczek w każdym spotkaniu. Bez wątpienia jakiekolwiek punkty urwane Ślepskowi mogą się dla niej okazać bezcenne w końcowym rozrachunku. Na dobrym wyniku szczególnie powinno zależeć Mateuszowi Lindzie i Piotrowi Lipińskiemu, którzy w przeszłości grali w suwalskiej ekipie. Czy tym razem poprowadzą swoją drużynę do niespodziewanego sukcesu w starciu z liderem?



Do ciekawego meczu dojdzie w Częstochowie, gdzie miejscowy Exact Systems Norwid podejmie Lechię Tomaszów Mazowiecki. Przed spotkaniem trudno wskazać faworyta. Podopieczni Radosława Panasa zagrają we własnej hali, co na pewno będzie ich sporym atutem, tym bardziej że beniaminek I ligi dotychczas zbyt dobrze nie spisywał się na wyjazdach. Większość punktów zdobył we własnej hali, ale liczy na to, że w końcu z dobrej strony pokaże się także w hali rywali. Na stratę punktów jednak gospodarze nie chcą sobie pozwolić. Wierzą, że od meczu w Spale zaczęła się ponownie ich zwycięska passa. Niewykluczone więc, iż o losach pojedynku rozstrzygnie dopiero tie-break. – Nadszedł czas na przełamanie na wyjazdach, ale Norwid u siebie będzie bardzo trudnym przeciwnikiem. Jednak to nas jeszcze bardziej motywuje do walki. Musimy do tego meczu podejść z odpowiednim nastawieniem i powalczyć o kolejną wygraną – skomentował libero beniaminka, Dawid Ogórek.

Drugi z częstochowskich zespołów, czyli AZS, również rozegra pojedynek we własnej hali. Jego przeciwnikiem będzie dobrze radząca sobie w tym sezonie AGH Kraków. Wydaje się, że większy potencjał tkwi w podopiecznych Krzysztofa Stelmacha, ale jak na razie grają oni w kratkę. Ostatnio wprawdzie pokonali rywali z Wałbrzycha, ale wciąż plasują się na pograniczu ósemki. Lepiej radzi sobie ekipa z Małopolski, która w każdym dotychczasowym meczu zdobywała punkty, a ostatnio ich komplet wywiozła z Sulęcina. Na pewno liczy więc na podtrzymanie dobrej passy. Częstochowianie zdają sobie sprawę z tego, że AGH to wymagający przeciwnik, ale liczą, że uda im się go pokonać. – Spodziewamy się trudnego meczu. Krakowianie dysponują trudną zagrywką, są też bardzo cierpliwi w swojej grze, więc nie będzie nam łatwo o zwycięstwo. Jeżeli jednak zagramy na swoim stabilnym poziomie przez cały mecz, to możemy to spotkanie rozstrzygnąć na swoją korzyść – podkreślił przyjmujący akademików, Bartosz Bućko.

Szybko o pierwszej porażce ligowej chce zapomnieć APP Krispol Września, którego pogromcą okazała się Lechia Tomaszów Mazowiecki. Przegrana z beniaminkiem sprawiła, że podopieczni Mariana Kardasa spadli z pierwszego na drugie miejsce w tabeli, ale mają okazję, by szybko wrócić na zwycięską ścieżkę i ponownie włączyć się do walki o fotel lidera. Ich kolejnym rywalem będzie bowiem Olimpia Sulęcin, która wciąż czeka na otwarcie dorobku punktowego w I lidze. Blisko zrealizowania tego celu drużyna prowadzona przez Łukasza Chajca była w starciu z AGH Kraków, ale musiała zadowolić się jednym ugranym setem ekipie z Małopolski. Nie będzie też faworytem konfrontacji we Wrześni, ale gdzieś musi zacząć punktować, by w końcu odbić się od ligowego dna. W przeciwnym razie w drugiej części fazy zasadniczej trudno będzie jej już odrobić poniesione wcześniej straty i uniknąć batalii o utrzymanie się na tym poziomie rozgrywkowym.

Po stosunkowo łatwe punkty powinna sięgnąć Stal AZS PWSZ Nysa, która przed własną publicznością zmierzy się z uczniami Szkoły Mistrzostwa Sportowego ze Spały. Młodzi adepci siatkówki na razie zbierają siatkarskie lekcje od rywali, nie urywając im żadnego punktu. Co najwyżej udało im się wygrywać pojedyncze sety, ale dwa ostatnie spotkania zdecydowanie przegrali. Nie oznacza to jednak, że tak będzie zawsze, bo sport nie znosi próżni, za to lubi niespodzianki. Podopieczni Piotra Łuki nie chcieliby zapewne, żeby do takowej doszło w najbliższy weekend w Nysie, bowiem punkty są im bardzo potrzebne. Wydawało się, że powoli łapią wiatr w żagle, ale porażka w Siedlcach sprawiła, że wciąż nie mogą przebić się do czołowej czwórki. Ciągle muszą gonić uciekających przeciwników, a trzy oczka zdobyte w starciu ze spalską młodzieżą bardzo ułatwiłyby im to zadanie. Nie mogą dać jej jednak rozwinąć skrzydeł, bo kiedy poczuje, że może coś ugrać na Opolszczyźnie, to może w końcu doczekać się pierwszych zdobytych punktów w tym sezonie.

Punktów jak tlenu potrzebuje TSV Sanok, który wciąż walczy o to, żeby przebić się do czołowej ósemki. Wydawało się, że po słabym początku sezonu podopieczni Krzysztofa Frączka rozkręcają się z kolejki na kolejkę, ale ich marsz w górę tabeli został powstrzymany w Suwałkach, gdzie przegrali ze Ślepskiem. Tym razem czeka ich konfrontacja u siebie z KPS-em Siedlce, który również ma na swoim koncie porażkę ze Ślepskiem, ale ostatnio ograł Stal, a jego pozycja w tabeli jest znacznie lepsza. Nie oznacza to jednak, że będzie faworytem sobotniego spotkania, bowiem w I lidze wszystko się może zdarzyć, a ponadto na Podkarpaciu drużynom przyjezdnym nie gra się łatwo. – Jest to ciężki i gorący teren, więc na pewno nie będzie nam łatwo odnieść zwycięstwa. Spodziewam się ciekawego i zaciętego spotkania, ale jesteśmy pewni swoich umiejętności. Musimy skupić się na słabszych aspektach przeciwnika – ocenił zawodnik siedleckiej ekipy, Adam Sobolewski.

Zobacz również:
Wyniki i tabela I ligi mężczyzn

 

 

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, I liga mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:

Więcej artykułów z dnia :
2017-11-03

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved