Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga mężczyzn > I liga M: Dla kogo dziesiątka okaże się szczęśliwa?

I liga M: Dla kogo dziesiątka okaże się szczęśliwa?

Przed nami już dziesiąta kolejka w Krispol I lidze mężczyzn. Najciekawiej zapowiada się starcie Politechniki z Mickiewiczem, ale na innych parkietach również nie powinno zabraknąć emocji. Czy Stal nadal będzie niepokonana? Czy BBTS w końcu zagra na swoim poziomie? A czy przełamią się Chrobry i SMS? 

Dziesiąta kolejka zainaugurowana zostanie w Lublinie, gdzie LUK Politechnika zmierzy się z Mickiewiczem Kluczbork. Dojdzie zatem do starcia drugiej z czwartą drużyną w tabeli, a dotychczas dzieli je zaledwie jedno oczko. W ostatnich tygodniach oba zespoły spisywały się bardzo dobrze, ale w poprzedni weekend ich dobra passa została zatrzymana. Beniaminek przegrał w Krakowie, a podopieczni Mariusza Łysiaka ulegli ZAKSIE Strzelce Opolskie. Obu ekipom punkty są bardzo potrzebne, bo w tabeli panuje spory ścisk, a kolejne niepowodzenie może sprawić, że wypadną z czołówki. Jednak kluczborczanie mogą odczuwać trudy ostatnich kilkunastu dni, w których grają mecz za meczem, ale również forma beniaminka trochę się obniżyła. – Od dwóch meczów nie gramy swojej siatkówki. Widać to było w starciach z Chrobrym i AGH. Na pewno wyciągniemy wnioski z tych porażek i w kolejnym meczu zagramy lepiej – zadeklarował przyjmujący beniaminka z Lublina, Paweł Rusin.



Coraz lepiej w rozgrywkach radzi sobie za to Lechia, która już przebiła się na trzecie miejsce w tabeli. Podopieczni Bartłomieja Rebzdy po wygranej z Gwardią mają na swoim koncie już 18 oczek i można pokusić się o wysunięcie tezy, że powoli łapią wiatr w żagle. Jednak dopiero kolejne mecze pokażą, czy tak faktycznie się dzieje. Ich kolejnym rywalem będzie MCKiS Jaworzno, który w ostatnich tygodniach przeżywał trudne chwile, ale w poprzedniej kolejce pokonał APP Krispol Września, co daje mu nadzieję na to, że kryzys ma już za sobą. Wciąż jednak plasuje się poza czołową ósemką, a do najbliższego przeciwnika traci pięć punktów. Mimo że nie będzie faworytem starcia w Tomaszowie Mazowieckim, to liczy na korzystny wynik. – Klucz do zwycięstwa będzie jeden – jak najmniej błędów własnych oraz stabilna gra na zagrywce. Jeśli ograniczymy liczbę prostych błędów i będziemy grać solidnie, to powinno być dobrze – ocenił szkoleniowiec zespołu z Jaworzna, Mariusz Syguła.  

Jak na razie nie ma mocnych w lidze na Stal Nysa, która nie poniosła jeszcze porażki. Dotychczas podopieczni Krzysztofa Stelmacha stracili tylko punkt, a w poprzedniej kolejce rozprawili się w Głogowie z miejscowym Chrobrym. Obecnie mają aż siedem punktów przewagi nad wiceliderem, więc do następnych meczów mogą podchodzić bardzo spokojnie. Chociaż na pewno będą zmobilizowani po niespodziewanej przegranej w Pucharze Polski. Tym razem przed własną publicznością podejmą AGH AZS Kraków, która ostatnio zdołała ograć dwóch beniaminków, ale potrzebowała do tego rozegrać dwa tie-breaki. Dzięki tym zwycięstwom utrzymała się w czołowej ósemce, ale wciąż musi walczyć o kolejne oczka, by z niej nie wypaść. – Dla mnie personalnie najmocniejsze w lidze są zespoły z Nysy, Bielska-Białej i Lublina – mówił niedawno Andrzej Kubacki, szkoleniowiec drużyny z Małopolski, więc jakiekolwiek punkty wywiezione z Opolszczyzny przez krakowian będzie można uznać za niespodziankę.

Przełamać złą passę spróbują za to uczniowie Szkoły Mistrzostwa Sportowego w Spale, którzy u siebie podejmą ZAKSĘ Strzelce Opolskie. Mimo że podopieczni Marka Skrobota w każdym meczu walczą, to ostatnio ugrywają rywalom tylko po jednym secie, a brak jakiejkolwiek zdobyczy punktowej spowodował, że po poprzedniej kolejce spadli na ostatnie miejsce w tabeli. W związku z tym ich motywacja, aby je opuścić będzie jeszcze większa. Jednak beniaminek z Opolszczyzny ostatnio punktował w Krakowie oraz w Kluczborku, dzięki czemu umocnił się w czołowej ósemce. W Spale zapewne będzie chciał pójść za ciosem i zdobyć kolejne punkty, ale spalska młodzież nie zamierza odpuszczać. – Za nami szalony i dość intensywny tydzień. W czwartek graliśmy przełożony mecz z Mickiewiczem, a w sobotę pojechaliśmy do Częstochowy. Teraz mamy tydzień na spokojne przygotowania do meczu z ZAKSĄ – zaznaczył na łamach serwisu krispol1liga.pl szkoleniowiec uczniów SMS-u, Marek Skrobot.

Ważny pojedynek dla układu w dolnej części tabeli odbędzie się w Częstochowie, gdzie miejscowy Exact Systems Norwid podejmie KPS Siedlce. Oba zespoły plasują się poza ósemką, ale jeszcze wierzą, że włączą się do walki o miejsce w play-off. Obecnie w lepszej sytuacji są podopieczni Tomasza Wasilkowskiego, którzy mają o cztery oczka więcej na koncie niż ich najbliższy rywal. Jednak obie drużyny w ostatnich tygodniach zasygnalizowały zwyżkę formy. Wydaje się, że powoli łapią wiatr w żagle, a wygrany sobotniego pojedynku zyska jeszcze więcej pewności siebie przed kolejnymi meczami. W Pucharze Polski lepsi okazali się częstochowianie, którzy później jako pierwsi ograli Stal, a czy siedlczanie wezmą rewanż w lidze? – Będzie to na pewno trudny mecz, ale nastawiamy się na walkę – zaznaczył rozgrywający siedleckiej ekipy, Wiktor Nowak.     

Trudniejsze chwile ostatnio przeżywa APP Krispol Września,który zanotował na koncie kilka niepowodzeń. Porażka w Jaworznie spowodowała, że spadł już na siódme miejsce w tabeli, a nad dziewiątym MCKiS-em matylko jeden punkt przewagi. Punkty są mu więc bardzo potrzebne, a najbliższym jego przeciwnikiem będzie Chrobry Głogów. Beniaminek plasuje się dopiero na jedenastej pozycji i na pewno nie będzie faworytem w meczu w Wielkopolsce, ale pokazał już, że potrafi napsuć sporo krwi wyżej notowanym rywalom, urywając choćby punkt Politechnice. Dlatego podopiecznii Mariana Kardasa muszą zagrać na swoim poziomie, aby odprawić z kwitkiem głogowian. – Musimy wziąć się ostro do pracy na treningach, bo sytuacja w tabeli powoli zaczyna się klarować i trzeba zdobywać punkty, aby znaleźć się w ósemce – skomentował Wojciech Kaźmierczak, doświadczony środkowy Krispolu.

Sporo do udowodnienia ma także BBTS Bielsko-Biała, który wciąż nie może odnaleźć odpowiedniego rytmu gry. Lepsze mecze przeplata słabszymi, przez co nadal nie może wskoczyć do ósemki. Obecnie do ósmej lokaty AGH traci trzy oczka. Ostatnia porażka z KPS-em na pewno nie poprawiła nastrojów w ekipie z Beskidów. Bielszczanie będą próbowali powetować sobie ją w starciu z KFC Gwardią Wrocław. Podopieczni Krzysztofa Janczaka są w o wiele lepszej sytuacji, bo znajdują się w czołowej ósemce, ale ostatnio musieli uznać wyższość Lechii, zarówno w lidze, jak i w Pucharze Polski. Na kolejną porażkę nie mogą sobie pozwolić, bo może ona sprawić, że znajdą się na pograniczu ósemki. Punkty obu zespołom są bardzo potrzebne, więc można spodziewać się ciekawego widowiska we Wrocławiu.

Zobacz również:
Wyniki i tabela Krispol I ligi mężczyzn

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, I liga mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:

Więcej artykułów z dnia :
2019-11-14

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved