Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga mężczyzn > I liga M: Czas na ostateczne rozstrzygnięcia

I liga M: Czas na ostateczne rozstrzygnięcia

fot. Gwardia Wrocław

Do ostatniego meczu fazy zasadniczej trzeba będzie poczekać na poznanie układu par w play-off. Tylko trzy drużyny są już pewne swojej pozycji po fazie zasadniczej – liderem pozostanie Lechia, na 7. miejscu znajdzie się Gwardia, a tabelę zamknie częstochowski AZS. Mecze tej kolejki rozgrywane będą w ciągu trzech dni – jako pierwsi już w środę ostatni raz w fazie zasadniczej na boisko wybiegną akademicy i Stal, dwa kolejne pojedynki rozegrane zostaną w czwartek, zaś pozostałe cztery w sobotę. Jako ostatni 2 marca o 19:00 swoje starcie  rozpoczną walczący o ósme miejsce siatkarze MCKiS-u oraz KPS-u.

Ostatnią kolejkę fazy zasadniczej otworzy pojedynek w Częstochowie, gdzie akademicy podejmą Stal Nysa. W meczu nie zabraknie podtekstów – w wyjściowej szóstce przyjezdnych może znaleźć się aż czterech byłych akademików. Teoretycznie siatkarze Krzysztofa Stelmacha nie powinni mieć problemów z powtórzeniem wyniku z 9. kolejki (trzy sety wygrane do 10, 23 i 16), szczególnie że w przeciwieństwie do akademików goście mają szansę na poprawienie miejsca w tabeli. Dodatkowo Stal będzie chciała pokazać, że bardzo słaby mecz we Wrocławiu był tylko chwilową obniżką formy. – Zależy jeszcze, jak się tabela ułoży, ale myślę, że będzie to mecz o konkretne miejsce. Jeszcze nie wiadomo jakie, bo zależy, jak zagrają przeciwnicy. Na pewno jedziemy tam walczyć o zwycięstwo, będziemy chcieli wygrać – powiedział Bartosz Bućko.



Bardzo ważny dla układu par play-out będzie czwartkowy mecz w Kluczborku, w którym Mickiewicz podejmie Olimpię Sulęcin. Obecnie kluczborczanie są na 11. miejscu, zaś sulęcinianie na 13., a oba zespoły dzielą trzy punkty. Wszystko wskazuje na to, że to właśnie to starcie zdecyduje o ostatecznym rozstawieniu przed walką o utrzymanie. W pierwszym pojedynku tych drużyn lepsi byli siatkarze trenera Chajca, którzy po ciekawym spotkaniu wygrali 3:0. Na zakończenie fazy zasadniczej faworytami będą jednak gospodarze. – Myślę, że Mickiewicz Kluczbork na własnym parkiecie jest zupełnie inną drużyną. Pokazywał to już nie raz, gdy potrafił pokonać teoretycznie dużo silniejszy zespół. Nie wiem, kto w tym meczu będzie faworytem, ale na pewno łatwo tego meczu nie oddamy, bo on może pomóc nam zbudować lepsze morale w zespole przed tymi najważniejszymi spotkaniami w tym sezonie – podkreślił Szymon Bereza.

Również w czwartek do Tomaszowa Mazowieckiego przyjedzie AZS AGH Kraków. To właśnie ten pojedynek wybrany został do pokazania w telewizji. Bez wątpienia to lechiści są w tym zestawieniu drużyną lepszą, w meczu w Krakowie wygrali 3:1. Krakowianie nie są jednak bez szans. Chociaż dotychczas wygrywali głównie mecze u siebie, to zdarzyło im się sprawić niespodziankę w Suwałkach, gdzie pokonali Ślepsk 3:1. Dodatkowo Lechia jest już pewna zakończenia fazy zasadniczej na 1. miejscu, więc trener Rebzda może zdecydować się na większe rotacje składem. Jakiekolwiek punkty zdobyte w Tomaszowie Mazowieckim dadzą AGH przewagę własnego boiska w pierwszych meczach walki o utrzymanie, bez względu na wynik spotkania w Kluczborku.

Serię sobotnich spotkań rozpocznie starcie BBTS-u Bielsko-Biała ze Ślepskiem Suwałki. Bielszczanie aby utrzymać 5. miejsce bez oglądania się na rywali, muszą wygrać za trzy punkty. Również Ślepsk walczy o jak najlepszą lokatę przed play-off. Obecnie suwałczanie do drugiego Krispolu tracą jedno oczko, a mają tyle samo punktów co czwarta Stal. Ostatnie mecze BBTS wygrywał bez straty punktów. Podopieczni trenera Mielnika natomiast mają problem z ustabilizowaniem formy, mimo wygranej 3:0 w Krakowie szkoleniowiec Ślepska zwracał uwagę na brak konsekwencji i liczne błędy swojego zespołu. W 9. kolejce BBTS wygrał 3:1. – Drużyna z Suwałk jest wyżej od nas w tabeli. Czeka nas kolejne trudne spotkanie. Jednak chcemy zagrać dobrze i wygrać ten mecz. Na pewno będzie to fajne widowisko – powiedział dla BBTS TV trener Paweł Gradowski.

Godzinę później na boisko wybiegną siatkarze Buskowianki Kielce i Exact Systems Norwida Częstochowa. Pozycja częstochowian przed play-off będzie zależeć nie tylko od ich zdobyczy punktowej w Kielcach, ale również od wyniku starcia w Bielsku-Białej. Zawodnicy Radosława Panasa w ostatnich meczach z wyżej notowanymi drużynami zagrali słabiej, dodatkowo wciąż do pełnej dyspozycji nie powrócił Łukasz Łapszyński. To wszystko sprawiło, że Norwid spadł na 6. miejsce. Buskowianka w ostatnim czasie dobre mecze przeplatała słabszymi, jednak wystarczyło to do zapewnienia sobie pozostania w I lidze. Co więcej, jeśli drużyna z Kielc zrewanżuje się Norwidowi za porażkę 0:3 i wygra za 3 punkty, to zachowa matematyczne szanse na udział w play-off. – Gramy mecz na pełnym luzie, odciążonej psychice. Ten sezon był dla nas niesamowicie trudny – przyznał na łamach mediów klubowych trener Mateusz Grabda. – Ten sezon będę pamiętał do końca życia, chociaż jeszcze się nie skończył, ale można powiedzieć, że to utrzymanie daje nam już mocną pewność – dodał.

We Wrocławiu Gwardia podejmie wicelidera – APP Krispol Września. W minionej kolejce wrocławianie również mierzyli się z ówczesnym wiceliderem – Stalą, którą pokonali 3:0. Ostatnio wrześnianie są na fali, jednak podopieczni trenera Lebiody nie mają zamiaru odpuszczać. Krispol walczy o jak najlepszą pozycję przed play-off, brak zdobyczy punktowej może sprawić, że zespół z Wrześni spadnie nawet na 4. lokatę. Gwardziści bez względu na wynik tego meczu pozostaną na 7. miejscu. Wrocławianie nie ukrywają jednak, że chcą zagrać jak najlepiej, aby pokazać przeciwnikom, że muszą się z nimi liczyć w play-off. – Również będziemy chcieli się pokazać z jak najlepszej strony, tym bardziej że we Wrześni przegraliśmy 2:3, gdzie mieliśmy swoje szanse. Mogliśmy wygrać ten mecz, ale nie udało się. Będziemy chcieli teraz zrewanżować się za tę porażkę w pierwszej części rundy zasadniczej – powiedział Michał Superlak.

Jako ostatni swój mecz rozpoczną MCKiS Jaworzno i KPS Siedlce. To od tego spotkania zależeć będzie, który zespół uzupełni skład play-off. Obie drużyny w tym sezonie zmagały się z różnymi problemami i nie prezentowały równej formy. Przed decydującym starciem KPS ma jeden punkt przewagi nad MCKiS-em oraz jeden mecz wygrany więcej. W pierwszym starciu tych drużyn jaworznianie wygrali 3:0, ale niewiele zabrakło, by wynik wyglądał inaczej, szczególnie w drugim i trzecim secie, które goście wygrali odpowiednio 25:23 i 36:34. W tym meczu trudno wskazać faworyta, a duże znaczenie będzie mieć to, kto lepiej wytrzyma pojedynek mentalnie. Więcej doświadczenia z pewnością jest po stronie siedlczan, jednak jaworznianie będą mieli atut własnej hali, w której ostatnio wygrali po niezwykłym tie-breaku z Gwardią Wrocław. Niewykluczone, że również mecz z KPS-em skończy się tie-breakiem. W takim wypadku jednak, gdy wygrają jaworznianie, to muszą liczyć na Norwida, bowiem jeśli Buskowianka wygra za 3 punkty, a MCKiS pokona KPS 3:2, to właśnie kielczanie awansują do ósemki (drużyny zrównają się punktami, ale najwięcej zwycięstw ma zespół z Kielc).

Zobacz również:
Wyniki i tabela I ligi mężczyzn

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, I liga mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:

Więcej artykułów z dnia :
2019-02-27

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved