Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga mężczyzn > I liga M: Po ciekawym meczu w Częstochowie lepszy BBTS

I liga M: Po ciekawym meczu w Częstochowie lepszy BBTS

fot. Piotr Sumara/PLS

W ramach 21. kolejki Krispol I ligi do Częstochowy przyjechał BBTS Bielsko-Biała. Chociaż postawa obu zespołów była nierówna, to w meczu nie brakowało walki. Ostatecznie jednak doświadczenie wicelidera zaplecza PlusLigi przeważyło i to bielszczanie wywieźli spod Jasnej Góry trzy punkty.

Efektowny atak Adriana Hunka otworzył sobotnie spotkanie. Problemy z przyjęciem zagrywek Damiana Koguta sprawiły, że gospodarze szybko odwrócili wynik (3:1). W kolejnych akcjach bielszczanie wciąż nie radzili sobie  z odbiorem, po skutecznym kontrataku gospodarzy o czas poprosił trener Brokking (7:3) Raz za razem skutecznie punktował Kogut (10:4). Bielszczanie nie mieli zamiaru odpuszczać, gdy asa zaserwował Kapelus grę przerwał Piotr Lebioda (10:7). W kolejnych akcjach przyjezdni punktowali pojedynczym blokiem a serię przerwał dopiero błąd odbicia bielszczan (11:9). BBTS wzmocnił atak, po zdecydowanym kontrataku Hunka na tablicy wyników pojawił się remis. W kolejnej fazie obie drużyny nie ustrzegły się błędów w polu zagrywki (15:14, 16:15). Kolejną serię Norwid zaliczył przy zagrywkach Kamila Kosiby, przy stanie 18:15 drugi raz zawodników do siebie przywołał Harry Brokking. Mimo podwójnej zmiany BBTS wciąż nie był w stanie wyjść z niewygodnego ustawienia, dopiero atak Mateusza Frąca zakończył passę (20:16). Pojedyncze ataki Michała Żuka w końcówce na niewiele się zdały. Autowa zagrywka Tomasza Piotrowskiego zamknęła tę odsłonę.



W drugim secie gospodarze poszli za ciosem, po autowej zagrywce Żuka prowadzili 4:2, szybko jednak BBTS doprowadził do wyrównania (4:4). Z czasem gospodarze wychodzili na prowadzenie i równie łatwo je tracili (9:9). Akcje były krótkie, nie brakowało błędów (12:11). Dopiero problemy z przyjęciem zagrywek Hunka sprawiły, że to bielszczanie przejęli inicjatywę. Po szczelnym bloku BBTS-u o czas poprosił trener Lebioda (12:15). Kolejne roszady w składzie Norwida nie pomagały. Zagranie z szóstej strefy Koguta pozwoliło zrobić przejście (13:16). Inicjatywa pozostawała jednak po stronie BBTS-u. Liderem gości był Kapelus. Nie obyło się bez kontrowersyjnej decyzji sędziów, jednak również ona nie wybiła z rytmu przyjezdnych. W końcówce Norwida do walki starał się poderwać jeszcze Kogut. Atak z lewego skrzydła Olega Krikuna i as Żuka dały ostatnie punkty bielszczanom.

Początek trzeciego seta był znacznie ciekawszy, nie brakowało  przedłużonych wymian. Gdy w aut piłkę posłał Kosiba BBTS odskoczył na 7:4 a o czas poprosił trener Lebioda. Nie wybyło to z rytmu Adriana Hunka. Gospodarze punktowali głównie po błędach rywali (6:10). Norwid nie potrafił powrócić do dyspozycji z poprzedniej odsłony, już przy stanie 6:11 drugi raz interweniował szkoleniowiec gospodarzy. Stopniowo Norwid odrabiał straty. Akcje były zacięte, po mocnym ataku Krikuna BBTS ponownie odskoczył na trzy punkty (11:14). Atak gospodarzy opierał się na Kamilu Kosibie (12:17). Mimo ofiarnej gry w obronie gospodarze mieli problemy z wyprowadzeniem skutecznych zagrań. Po asie Mateusza Siwickiego przerwę wykorzystał trener Brokking (15:19). Gra nie miała większego tempa, bielszczanie popełniali coraz więcej prostych błędów, przez co drugi raz interweniował ich szkoleniowiec (18:20). W decydującym momencie nie brakowało walki a ostanie słowo należało do bielszczan.

Celne zagrywki Łukasza Usowicza pozwoliły gospodarzom zbudować prowadzenie na początku czwartego seta (6:2). Dopiero błąd dotknięcia siatki częstochowian dał przejście. W kolejnych akcjach serię zza 9. metra zaliczył Żuk i tym razem o czas poprosił Piotr Lebioda (6:5). Interwencja szkoleniowca pomogła, dobre ataki Kosiby i Koguta pozwoliły gospodarzom na nowo zbudować prowadzenie. BBTS nie pomagał sobie popełniając proste błędy. Gdy w aut piłkę posłał Kapelus było już 16:11 dla Norwida i drugi czas wykorzystał trener Brokking. Po przerwie uaktywnił się Krikun i dystans stopniał do dwóch oczek (17:15). Dopiero autowa zagrywka atakującego BBTS-u zakończyła efektowną serię (18:17). W końcówce celnie zagrywał Jarosław Macionczyk a bielszczanie dobrze ustawiali blok (23:20). Decydujące akcje były jednak nerwowe.  Mocny atak Krikuna i podwójny blok na Siemiątkowskim przypieczętowały zwycięstwo BBTS-u.

MVP: Oleg Krikun

Exact Systems Norwid Częstochowa – BBTS Bielsko-Biała 1:3
(25:21, 20:25, 21:25, 22:25)

Składy zespołów:
Norwid: Kosiba (11), Usowicz (11), Siwicki (4), Kogut (14), Siemiątkowski (6), Adamski (2), Kryś (libero) oraz Rajsner, Busch, Kraś, Franczak i Piotrowski M. (3)
BBTS: Macionczyk (3), Żuk (16), Kapelus (16), Hunek (9), Cedzyński (7), Krikun (22), Marek (libero) oraz Frąc (2), Piotrowski T. i Popik

Zobacz również:
Wyniki i tabela Krispol I ligi mężczyzn 

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, I liga mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2020-02-08

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved