Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga mężczyzn > I liga M: Ciekawe pojedynki w 11. kolejce

I liga M: Ciekawe pojedynki w 11. kolejce

fot. Bianka Sawoniuk

W ramach 11. serii spotkań nie zabraknie emocjonujących pojedynków zarówno między zespołami z górnej części tabeli, jak i z dolnej. Rywalizację w tej kolejce zainauguruje w czwartek mecz w Krakowie, gdzie AGH podejmie APP Krispol Wrześnię a zakończy niedzielne spotkanie pomiędzy KFC Gwardią Wrocław a Exact Systems Norwidem Częstochowa.

W pierwszym meczu 11. kolejki trudno wskazać faworyta. AZS AGH Kraków w czwartek podejmować będzie APP Krispol Wrześnię. Oba zespoły mają za sobą już słabsze i lepsze mecze. Obecnie wrześnianie są na 7. miejscu a krakowianie na 9. Dla podopiecznych trenera Kubackiego czwartkowy pojedynek będzie wyjątkowy – po raz pierwszy ich mecz domowy pokaże telewizja, a co za tym idzie zespół nie zagra w kameralnej sali przy ul. Piastowskiej a w hali Suche Stawy. – Możemy powiedzieć, że gramy na swoim terenie, ale nie w swojej hali, bo jest to obiekt zdecydowanie większy, niż ten, gdzie na co dzień trenujemy i też będziemy się tam prawdopodobnie na początku czuć nieswojo. Mam nadzieję, że treningi, które tam odbędziemy, pozwolą nam na poczucie się komfortowo. Przeciwnik też gra w mniejszych obiektach, więc myślę, że szanse będą wyrównane – przyznał na łamach mediów klubowych Patryk Łaba.



W sobotę do ciekawego meczu dojdzie w Jaworznie, gdzie MCKiS zmierzy się z BBTS-em Bielsko-Biała. Oba zespoły grały w środę– MCKiS w zaległym pojedynku I ligi pokonał Chrobrego Głogów 3:2 a BBTS w Pucharze Polski wygrał z Politechniką Lublin 3:0. Wiele wskazuje na to, że bielszczanie słaby okres gry mają już za sobą i pod wodzą nowego szkoleniowca budują dobrą dyspozycję. – W imieniu całej drużyny mogę powiedzieć, że jesteśmy zadowoleni z trenera Harrego (Brokkinga – przyp.red.). Trenujemy mocno, dobrze i efekty myślę, że już widać a będzie coraz lepiej. Nie da się zmienić wszystkiego żeby naglę było perfekcyjnie. Na razie ta gra nie wygląda doskonale, ale z meczu na mecz będzie znacznie lepiej – powiedział w rozmowie z BBTS TV Bartosz Cedzyński. Chociaż drużyny dzieli pięć punktów i pięć mieść w tabeli, to nieznacznym faworytem pojedynku będą bielszczanie.

Starcie beniaminków odbędzie się w Strzelcach Opolskich, gdzie ZAKSA podejmie LUK Politechnikę Lublin. Obie drużyny ostatnio dobrze prezentują się w lidze. Zespół z Lublina jest wiceliderem a ZAKSA zajmuje 4. lokatę, tracąc do swoich najbliższych przeciwników jedynie trzy punkty. Podopieczni trenera Dembończyka w minionych kolejkach grali na wyjeździe i przegrali tylko w Krakowie. ZAKSA we własnej hali nie występowała ponad miesiąc a ostatnio przed własną publicznością podzieliła się punktami z MCKiS-em. Niewykluczone, że podobnym rezultatem zakończy się sobotni mecz. – Drużyna z Lublina jest aktualnie wiceliderem. Jest to bardzo solidny i doświadczony zespół. Będzie to bardzo trudne spotkanie, ale zrobimy wszystko, co w naszej mocy, aby pokazać się z jak najlepszej strony i wygrać te spotkanie. Emocji na pewno nie zabraknie w tym meczu – mówił na łamach strony ligowej Maciej Wóz.

Bardzo ważnym dla układu dolnej części tabeli będzie mecz KPS-u Siedlce z SMS-em PZPS-em Spała. Siedlczanie mimo walki mają problem ze zdobywaniem punktów i są przedostatni, zaś ich najbliżsi rywale zamykają ligową stawkę. Podopieczni trenera Grabdy, aby nie tracić szans na uniknięcie spadku powinni zdobyć w tym spotkaniu komplet punktów. Nie będzie to łatwe zadanie, bowiem uczniowie SMS-u już wielokrotnie postawili się także wyżej notowanym rywalom i nie będą mieli zamiaru łatwo oddać punkty przeciwnikom. – Liga jest tak dziwna, że każdy może wygrać z każdym, ale przede wszystkim zawodnicy muszą wchodzić w mecz od pierwszego gwizdka, już od wyjścia z szatni muszą być nastawieni, że wychodzą na wojnę a nie dopiero kiedy nie idzie, albo dostaną małą reprymendę ode mnie to zaczynają grać w siatkówkę tak, jak od nich oczekuję – stwierdził Mateusz Grabda.

W sobotę we własnej hali wystąpi SPS Chrobry Głogów. Głogowianie podejmą Lechię Tomaszów Mazowiecki. Bezsprzecznym faworytem tego pojedynku będą tomaszowianie, którzy chociaż nie prezentują równej siatkówki, to są znacznie wyżej w tabeli niż ich najbliżsi rywale. Chrobry zaliczył trudny start w lidze i dotychczas wygrał tylko jeden mecz. Drużyna prowadzona przez trenera Walencieja nie zwiesza jednak głów. W ostatnim czasie we własnej hali wygrała mecz Pucharu Polski a w środę podczas wyjazdowego meczu dopiero po tie-breaku uległa zespołowi z Jaworzna. Podopiecznym trenera Rebzdy ostatnio w lidze przydarzyła się porażka z MCKiS-em, jednak wcześniej tomaszowianie wygrywali swoje mecze i obecnie zajmują 6. miejsce tracąc do wicelidera zaledwie trzy punkty. Co ciekawe dzień później oba zespoły ponownie wyjdą na parkiet w Głogowie, jednak wtedy ich celem będzie rywalizacja w kolejnej rundzie Pucharu Polski.

Na niedzielę zaplanowano dwa mecze. Pierwszym z nich są derby Opolszczyzny, w których Mickiewicz Kluczbork podejmie Stal Nysę. Stal dotychczas w lidze pozostaje niepokonana, jednak goryczy porażki doznała w Pucharze Polski. Mickiewicz natomiast jest znacznie lepszą drużyną niż w poprzednim sezonie i zajmuje 3. miejsce. Do swojego najbliższego rywala traci jednak aż 10 punktów. W poprzednim sezonie starcie obu drużyn w Kluczborku skończyło się niespodziewanym zwycięstwem gospodarzy 3:2. W najbliższym pojedynku również niewykluczony będzie podział punktów. – Na wyjazd do Kluczborka patrzymy tylko przez pryzmat obecnego sezonu. Na pewno Mickiewicz jest inną drużyną, lepiej poukładaną. Będziemy mieli dużo czasu, żeby przygotować się do tego meczu zarówno taktycznie jak i fizycznie w związku z czym liczymy, że w Kluczborku powtórzymy dobry wynik z tego sobotniego spotkania – zapowiedział w rozmowie z telewizją klubową Maciej Zajder.

Jako ostatni w tej kolejce na parkiet wybiegną siatkarze KFC Gwardii Wrocław i Exact Systems Norwida Częstochowa. Oba zespoły w tabeli dzieli pięć punktów – gwardziści są na 8. lokacie, zaś Norwid zajmuje 11. miejsce. Częstochowianie w swojej hali mają bardzo dobry bilans punktowy, znacznie gorzej sprawują się na wyjazdach, gdzie nie udało im się jeszcze wygrać. Wrocławianie w ostatnim czasie złapali zadyszkę, co z pewnością będą chcieli wykorzystać ich najbliżsi rywale. Po stronie Gwardii stoi jednak atut własnej hali, w której Norwid nie miał okazji grać a która jest znacznie większa niż obiekt w Częstochowie. Czy gospodarzom uda się to wykorzystać, przekonamy się dopiero w niedzielny wieczór. – W domu tylko Stal Nysa potrafiła z nami zwyciężyć a na wyjazdach nam nie szło, ale ostatnio w Pucharze Polski przełamaliśmy się w Nysie i mam nadzieję, że to będzie dobry sygnał i przełożymy to na ligę. Jedziemy w niedzielę do Wrocławia i mogę obiecać, że gramy o kolejne trzy punkty – zapowiedział Kamil Kosiba.

Zobacz również:
Wyniki i tabela I ligi mężczyzn

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, I liga mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:

Więcej artykułów z dnia :
2019-11-21

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved