Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga mężczyzn > I liga M: Cenne zwycięstwo Olimpii

I liga M: Cenne zwycięstwo Olimpii

fot. STS Olimpia Sulęcin

Wtorkowe spotkanie w Sulęcinie lepiej rozpoczęli gospodarze. Podopieczni trenera Chajca wyraźnie wygrali dwie odsłony. Nie zdołali jednak dopisać do swojego konta trzech punktów, bowiem dwie kolejne partie toczyły się pod dyktando siatkarzy MCKiS-u Jaworzno. W tie-breaku nie brakowało emocji, jednak ostatecznie ze zwycięstwa cieszyli się gospodarze. Po triumfie Olimpia awansowała z 13. na 11. lokatę.

Na początku spotkania nie brakowało błędów. Goście mieli problem z wyprowadzeniem skutecznego ataku, po podwójnym bloku Macieja Kordysza i Adriana Hunka Olimpia prowadziła 6:2. Sulęcinianie grali konsekwentnie, przy stanie 10:5 o czas poprosił trener Łoziński. Interwencja szkoleniowca na niewiele się zdała, w szeregach przyjezdnych wciąż mnożyły się błędy. W kolejnych akcjach gospodarzom dopisywało szczęście. Dystans utrzymywał się, dlatego drugi raz zainterweniował Mariusz Łoziński (17:12). Kolejną serię sulęcinian przerwał dopiero błąd w polu zagrywki Kordysza. Raz za razem skutecznie atakował Patryk Zarębski (20:14). Pojedyncze zagrania kończył Kamil Dębski. Mocny atak Mateusza Lindy po skosie dał serię piłek setowych (24:18). MCKiS nie poddawał się, po efektownym pojedynczym bloku Mateusza Pietrasa na Hunku o czas poprosił trener Chajec (24:21). Sulęcinianie wciąż mieli problem z postawieniem kropki nad i. Gdy dystans stopniał do jednego oczka, drugi raz grę przerwał szkoleniowiec Olimpii. Po tej interwencji Tomasz Pizuński zaserwował w siatkę, co zakończyło seta.



Dobra gra blokiem gospodarzy pozwoliła im prowadzić na początku drugiego seta 3:0. Dopiero atak po bloku w aut Karola Borończyka dał pierwszy punkt gościom. Po mocnym ataku Lindy gospodarze zwiększyli dystans i pierwszą przerwę w tej partii wykorzystał trener Łoziński (7:3). Na siatce wciąż górowali sulęcinianie, a przyjezdni nie pomagali sobie, popełniając błędy w polu zagrywki. Gdy asa dołożył Mateusz Linda, drugi raz interweniował szkoleniowiec MCKiS-u (13:7). Seria trwała, a przerwał ją dopiero atak z szóstej strefy Tomasza Pizuńskiego (15:8). W kolejnych akcjach obie drużyny popełniały błędy w polu zagrywki. Przy stanie 17:11 trener Łoziński zdecydował się na podwójną zmianę – Wojtaszkiewicz i Pawlak zmienili Borończyka i Magnuszewskiego. Po ataku Hunka Olimpia w decydującą fazę seta weszła podobnie jak w poprzedniego, prowadząc 20:14. W końcówce goście ponownie ruszyli do odrabiania strat, po asie Pietrasa zmniejszyli je do czterech oczek. Nie udało im się jednak odwrócić losów odsłony. Ostatni punkt w tym secie padł po mocnym ataku Lindy.

Z wysokiego c w trzeciego seta weszli jaworznianie, po efektownym bloku na Lindzie odskoczyli na 7:2 i o czas poprosił trener Chajec. Po przerwie serię rywali zakończył atakiem Kordysz. Chociaż Olimpii udało się zmniejszyć straty, po mocnym ataku na skrzydle Grzegolca różnica punktowa ponownie wzrosła. Przy stanie 5:11 Berezę zmienił Woroniecki. Sulęcinianie nie potrafili znaleźć recepty na rozpędzonych rywali (8:14). Jaworznianie dobrze czytali grę rywali, skutecznie ustawiając blok. Dopiero przy zagrywkach Kordysza Olimpia zaczęła odrabiać straty. Niemoc MCKiS-u przerwał atakiem przez środek Bartosz Schmidt. Skuteczność w ataku stracił Zarębski, po jego autowym zagraniu drugi raz o przerwę poprosił Łukasz Chajec (14:19). Gospodarze mieli problemy z przyjęciem zagrywek Dębskiego, kolejne roszady nie przynosiły efektu. Dopiero błąd zagrywającego pozwolił rywalom wyjść z trudnego ustawienia (15:23). Atak z przechodzącej piłki Rafała Pawlaka postawił kropkę nad i.

W czwartym secie beniaminek poszedł za ciosem, mocna zagrywka Pawlaka dała im trzypunktową zaliczkę (6:3). Gospodarze tym razem nie pozwolili rywalom na powiększenie dystansu, po efektownym ataku Hunka złapali kontakt punktowy (7:8). Sulęcinianie mieli problemy z ustabilizowaniem swojej gry. Przyjezdni natomiast nie wstrzymywali ręki w polu zagrywki, w ataku nie mylił się Pizuński. Po zagraniu po bloku w aut tego zawodnika o czas poprosił trener Chajec (9:13). Sytuacja na boisku nie ulegała zmianie. Po jednym z ataków na stopę Hunka spadł Kordysz. Przyjmujący wymagał pomocy medycznej, dlatego zmieniony został przez Tomasza Stolca (10:16). Siatkarz jednak po interwencji fizjoterapeuty szybko wrócił na boisko. Raz za razem punktował Rafał Pawlak, po kolejnym jego ataku po bloku w aut MCKiS prowadził 19:13. Goście grali konsekwentnie. Chociaż sulęcinianie obronili dwie piłki setowe, po czasie dla trenera Łozińskiego jaworznianie postawili kropkę nad i.

Pierwsze akcje tie-breaka należały do Olimpii, dopiero Grzegolec atakiem po skosie dał pierwszy punkt przyjezdnym (3:1). Sulęcinianie mocno atakowali, jednak przyjezdni nie mieli zamiaru odpuszczać (6:4). Mocna zagrywka Lindy, z którą nie poradził sobie Zieliński, dała sygnał do zmiany stron (8:4). Dopiero blok MCKiS-u przerwał serię, gdy ponownie goście zapunktowali w tym elemencie, o czas poprosił trener Chajec. To nie wybiło z rytmu beniaminka, który po autowym ataku Zarębskiego doprowadził do remisu (8:8). Goście nie poszli za ciosem, po podwójnym bloku ponownie na prowadzenie wyszli sulęcinianie (11:8). Skuteczny atak Kordysza dał kolejne piłki meczowe Olimpii (14:9), a nieudane przyjęcie zagrywki Lewandowskiego zamknęło pojedynek.

MVP: Maciej Sas

STS Olimpia Sulęcin – MCKiS Jaworzno 3:2
(25:23, 25:20, 15:25, 17:25, 15:9)

Składy zespołów:
Olimpia: Kordysz (14), Zarębski (13), Lewandowski (4), Hunek (10), Linda (22), Bereza (4), Dzierżyński (libero) oraz Klęk, Woroniecki, Stolc, Turek (1) i Sas (libero)
MCKiS: Borończyk (7), Dębski (9), Pizuński (11), Żeliński, Pietras (7), Magnuszewski (1), Zieliński (libero) oraz Pawlak (16), Grzegolec (11), Wojtaszkiewicz (1), Czubiński i Schmidt (5)

Zobacz również:
Wyniki i tabela I ligi mężczyzn

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, I liga mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2019-02-05

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved