Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga mężczyzn > I liga M: Buskowiaka Kielce w tie-breaku lepsza od Stali Nysa

I liga M: Buskowiaka Kielce w tie-breaku lepsza od Stali Nysa

fot. 1liga.pls.pl

Do niespodzianki doszło w Kielcach, gdzie miejscowa Buskowianka pokonała trzeci zespół tabeli I ligi, Stal Nysa. Gospodarze prowadzili już 2:1, ale o wyniku spotkania decydował tie-break, w nim ponownie lepsi okazali się zawodnicy Mateusza Grabdy.

Spotkanie lepiej rozpoczęli goście, którzy po bloku prowadzili 3:1, gospodarze mieli spore kłopoty ze skończeniem swojej akcji (2:6). Ekipa Stali nie zwalniała ręki, asem serwisowym popisał się Makowski (11:5) i cały czas na parkiecie dominowali przyjezdni. Dopiero seria bloków pozwoliła drużynie Mateusza Grabdy zbliżyć się do rywali (9:13). Punktowy serwis dołożył Rećko, w ofensywie zapunktował Sławomir Bush (13:15), jednak ponownie goście odskoczyli, kiedy dobrym serwisem popisał się Nożewski (20:16). Miejscowy team ponownie zbliżył się na dwa oczka (19:21), ale autowy atak Buscha dał piłkę setową rywalom, którzy zamknęli tę partię atakiem z lewego skrzydła Makowskiego (25:21).



Od bloku na tym siatkarzu kielczanie rozpoczęli kolejną odsłonę, a w kontrze swoje dołożył Kamil Kosiba (4:2). Prowadzenie podwyższył Busch (5:2), jednak kiedy piłkę przechodzącą wykorzystał Bartosz Bućko, Stal złapała kontakt punktowy (6:7). Błędy podopiecznych Krzysztofa Stelmacha sprawiły jednak, że jego zespół ponownie tracił trzy oczka, a dystans pomiędzy drużynami powiększył blok gospodarzy (18:14). W końcówce goście odrobili część strat, as serwisowy Łukasza Owczarza dał im nadzieję na wyrównaną walkę (22:23). W najważniejszym momencie Buskowianka była skuteczna, a seta zakończył Kosiba, obijając blok (25:23).

Po krótkiej grze punkt za punkt jako pierwsi na dwa punkty odskoczyli gracze trenera Stelmacha (5:3), ale już chwilę później gospodarze doprowadzili do remisu, a piłkę w aut posłał Bućko (5:6). Ponownie trwała wyrównana walka (10:10), co prawda kielczanie popełnili błąd (10:12), ale szybko zrehabilitowali się, powstrzymując Owczarza. Gospodarze zaatakowali w siatkę, chwilę potem w nią wpadli i ponownie z rezultatu bardziej zadowoleni mogli być gracze Stali (16:13). Na środku zaczął punktować Woźnica (16:17), przyjezdni mieli natomiast ogromny problem z ofensywą i zatrzymaniem rozpędzonych kieleckich graczy (17:20). Ci kontynuowali swoją dobrą grę, dzieła dokończył atak Sławomira Buscha.

Podrażniona Stal Nysa odskoczyła na początku czwartej odsłony (5:2), a ich zaliczkę powiększył błąd na siatce Buskowianki. To goście byli na fali (12:7), natomiast miejscowy team miał problemy z trafieniem w boisko (11:16). Sygnał do ataku dał Busch (16:19), chwilę potem jego ekipa miała już tylko dwa punty mniej (18:20) i po asie serwisowym Pacholczaka nadal pozostawała w grze (21:23). Goście jednak się nie złamali po błędzie Piotra Adamskiego w polu zagrywki doprowadzili do tie-breaka.

W rozstrzygającej partii jako pierwsi dwa oczka przewagi mieli gospodarze, powiększając ją po udanej kontrze z lewego skrzydła (7:4). Sygnał do odrabiania strat dał Stali Patryk Szczurek i jego as serwisowy (9:9), gra znów się wyrównała. Tylko do momentu, w którym Starzec wykorzystał piłkę przechodzącą, natomiast dwie punktowe zagrywki Sławomira Buscha zakończyły cały mecz.

MVP: Piotr Adamski

Buskowianka Kielce – Stal Nysa 3:2
(21:25, 25:23, 25:21, 22:25, 15:11)

Zobacz również:
Wyniki i tabela I ligi mężczyzn

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, I liga mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2019-01-19

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved