Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga mężczyzn > I liga M: Bez większych niespodzianek w 8. kolejce

I liga M: Bez większych niespodzianek w 8. kolejce

W trakcie tygodnia rozegrano 8. kolejkę I ligi mężczyzn. Kibice byli świadkami dwóch tie-breaków z udziałem beniaminków a tylko jeden mecz zakończył się w trzech setach. Po tej serii nastąpiła roszada w czołówce. Za Stalą Nysa znajduje się teraz Mickiewicz Kluczbork a na trzecie miejsce spadła LUK Politechnika Lublin. Zespoły z Lublina i Kluczborka mają jednak tyle samo punktów. Trzy oczka do podium tracą czwarta KFC Gwardia Wrocław i piąta Lechia Tomaszów Mazowiecki.

Aż pięciu setów potrzebował AZS AGH Kraków żeby pokonać ZAKSĘ Strzelce Opolskie. Chociaż pierwszego seta gospodarze wygrali bardzo wysoko, to w kolejnych walka była zacięta. Dopiero w tie-breaku ponownie inicjatywę przejęli krakowianie i to oni dopisali do swojego konta zwycięstwo. Najwięcej punktów w spotkaniu zdobył Filip Grygiel (30) o trzy mniej na swoim koncie zapisał MVP spotkania Daniel Gąsior. Do udanych wtorkowy występ zaliczyć może również zdobywca 20 oczek Patryk Łaba.Cieszymy się z tych dwóch punktów. Był to dla nas naprawdę trudny mecz. Kluczowa była w nim zagrywka oraz wyłączenie z gry atakującego ZAKSY. Te dwa elementy zadecydowały o naszej wygranej – podkreślił Andrzej Kubacki.Oba zespoły grały falami. W jednym secie my prezentowaliśmy się koncertowo, a w drugim rywale. Myślę, że wynik jest sprawiedliwy – dodał trener drużyny z Krakowa.



Tie-breaka mieli okazję oglądać również kibice zgromadzeni w hali w Lublinie. LUK Politechnika podejmowała SPS Chrobrego Głogów. Mecz był niezwykle zacięty a goście mieli swoje szanse, by przechylić szalę zwycięstwa na swoją korzyść. Tak się jednak nie stało. Siatkarze z Głogowa bardzo dobrze grali blokiem (11 punktów przy 5 rywali), jednak gospodarze nieco lepiej przyjmowali i mieli wyższą skuteczność w ataku (46% przy 42% Chrobrego). Gra lublinian opierała się na Pawle Rusinie (23 punkty, MVP) i Damianie Wierzbickim (18). Po drugiej stronie siatki najwięcej punktów zdobyli Kacper Bobrowski (16), Jan Lesiuk i Marcin Brzeziński (po 14). – Jeśli miałbym szukać pozytywnych stron tego spotkania, to na pewno to, że podtrzymujemy zwycięską passę. Mimo, że zagraliśmy słaby mecz, udało nam się wygrać – przyznał po meczu trener Maciej Kołodziejczyk.

Na niezbyt wysokim poziomie stał pojedynek we Wrześni, gdzie APP Krispol podejmował KFC Gwardię Wrocław. Po obu stronach nie brakowało błędów a zespoły grały falami. Jedynie w trzecim secie do końca trwała walka na styku, w pozostałych wyraźnie przewodzili zwycięzcy danej odsłony. Gospodarzom ostatecznie nie udało się ugrać nawet punktu. Nie wystarczyła dobra postawa Filipa Frankowskiego (21 punktów, 54% skuteczności) i Mateusza Zawalskiego (13 punktów, 60% skuteczności w ataku, 3 bloki). Po drugiej stronie siatki wyróżniał się późniejszy MVP Łukasz Lubaczewski (19 punktów, 67% skuteczności) a wspierali go Marcel Gromadowski (17 punktów, 58% skuteczności) i Krzysztof Gibek (12 punktów, 56% skuteczności). Zwycięstwo za trzy punkty pozwoliło Gwardii awansować na 4. miejsce, Krispol natomiast spadł na 6. lokatę.

W czterech setach zakończył się pojedynek BBTS-u Bielsko-Biała z Exact Systems Norwidem Częstochowa. Podopieczni trenera Wasilkowskiego starali się walczyć z rywalami. Inauguracyjnego seta częstochowianie przegrali dopiero po grze na przewagi. Zaciętej rywalizacji nie brakowało również w trzecim i czwartym secie a jedynie 2. odsłonę od początku do końca kontrolowali gospodarze. Goście słabiej zaprezentowali się w przyjęciu, w ważnych momentach nie ustrzegli się również pomyłek. Tym samym to BBTS dopisał do swojego konta cenne trzy punkty i powoli pnie się w ligowej tabeli. – Graliśmy może trochę lepiej niż we wcześniejszych naszych meczach, ale jednak jeszcze do naszej dobrej gry daleko, jeszcze mocno falujemy i nie utrzymujemy wyniku, gdy prowadzimy. Są też pozytywne momenty, w niektórych elementach gramy już lepiej. Mam nadzieję, że popracujemy trochę nad naszymi błędami, wyciągniemy wnioski po tym meczu – skomentował dla BBTS TV MVP spotkania, zdobywca 23 punktów Sergiej Kapelus.

Jedynym trzysetowym spotkaniem w tej kolejce było starcie w Tomaszowie Mazowieckim, gdzie miejscowa Lechia grała z KPS-em Siedlce. Podopiecznym trenera Mateusza Grabdy ponownie nie można było odmówić walki, ale również tym razem siedlczanie zakończyli mecz porażką. Po obu stronach siatki zdarzały się błędy. W ataku znacznie bardziej skuteczni byli gospodarze, chociaż KPS częściej punktował blokiem (9 punktów przy 6 Lechii). Trzeci set grany był na przewagi, ale podobnie jak we wcześniejszych spotkaniach siatkarze z Siedlec nie byli w stanie postawić kropki nad i. MVP spotkania wybrano rozgrywającego Bartłomieja Neroja.Jadąc do Tomaszowa wiedzieliśmy, że to będzie bardzo ciężki mecz. Lechia była po przegranej z Norwidem Częstochowa i zdawaliśmy sobie sprawę z tego, że będzie chciała szybko wrócić na zwycięską ścieżkę. A jeśli chodzi o samo spotkanie to niestety, ale w pewnych momentach przegrywamy sami ze sobą, popełniamy za dużo błędów – skomentował na łamach oficjalnej strony ligi Sebastian Adamczyk.

Chociaż Stal Nysa we wtorek rozpoczęła od przegranego seta, szybko gra liderów tabeli I ligi wróciła na dobre tory. W drugim secie MCKiS Jaworzno był jedynie tłem dla rywali. W dwóch kolejnych odsłonach momentami walka była ciekawa, ale ostatnie słowo należało do siatkarzy z Nysy. Nagrodę MVP po raz czwarty w tym sezonie odebrał Bartosz Krzysiek. Atakujący w tym spotkaniu zdobył 20 punktów. – Przegraliśmy pierwszego seta przez to, że nie byliśmy wystarczająco skoncentrowani, nie trzymaliśmy dyscypliny na boisku. Wyciągnęliśmy wnioski i przechyliliśmy szalę zwycięstwa na swoją korzyść. Przede wszystkim ograniczyliśmy błędy – skomentował na łamach mediów klubowych Bartosz Bućko. Stal kontynuuje passę zwycięstw, będąc jedynym niepokonanym zespołem w stawce. MCKiS przegrał natomiast 4. mecz z rzędu i spadł na 10. lokatę.

Ostatni mecz 8. kolejki rozegrany został w czwartek w Spale. SMS podejmował Mickiewicza Kluczbork, który kilka dni temu wrócił do Polski po udanym turnieju towarzyskim w Zjednoczonych Emiratach Arabskich. Kluczborczanie dzień wcześniej przegrali zaległy mecz Pucharu Polski z Lechią Tomaszów Mazowiecki 0:3. Nie po myśli podopiecznych trenera Łysiaka zaczął się również mecz I ligi, bowiem przegrali oni do 16. Od połowy drugiego seta to goście zaczęli kontrolować przebieg gry, wyraźnie wygrywając dwie następne odsłony. Zaciętej walki nie brakowało jedynie w 4. partii, jednak również ona padła łupem Mickiewicza i to kluczborczanie dopisali do swojego konta 3 oczka, awansując w tabeli. SMS wciąż pozostaje przedostatni. Dla gości najwięcej punktów zdobył Artur Pasiński (19), jednak nagrodę MVP otrzymał Dawid Bułkowski, dla którego była to już piąta statuetka w tym sezonie. Po drugiej stronie siatki najczęściej punktował Michał Gierżot (17).

Zobacz również:
Wyniki i tabela I ligi mężczyzn

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, I liga mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:

Więcej artykułów z dnia :
2019-11-08

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved