Strefa Siatkówki – Mocny Serwis

I liga M: APP Krispol ograł nyską Stal

fot. krispol1liga.pls.pl

Przy pustych trybunach siatkarze APP Krispolu Września w meczu 26. kolejki Krispol I ligi pokonali u siebie Stal Nysa w czterech setach. Była to druga porażka z rzędu ekipy z Opolszczyzny, poimimo tego zakończyła ona fazę zasadniczą na fotelu lidera.

Od początku meczu walka trwała cios za cios. Dopiero przy serwisie Tomasza Narowskiego gospodarze zaczęli budować sobie przewagę. Po udanej kontrze Łukasza Kalinowskiego wynosiła ona już trzy oczka. Jednak skuteczne zagrywki Patryka Szczurka, Łukasza Łapszyńskiego oraz Kamila Długosza sprawiły, że Stal wróciła do gry. W kolejnych minutach wynik oscylował wokół remisu, choć drużyny wymieniały się prowadzeniem. Po błędzie Narowskiego w końcówce to goście prowadzili 22:21, ale blok Krispolu spowodował, że to on stanął przed szansą przechylenia szali zwycięstwa w premierowej odsłonie na swoją korzyść. Ostatecznie po pomyłce w ataku Bartosza Bućko triumfował w niej 25:23.



W drugim secie podopieczni Mariana Kardasa poszli za ciosem, a po zbiciu Filipa Frankowskiego odskoczyli od rywali na trzy oczka. Ci jednak z biegiem czasu zaczęli wracać do gry, a szczelny blok dał im remis. W kolejnych minutach oba zespoły szły łeb w łeb, udane zagrania przeplatając błędami serwisowymi. Tak było do stanu 12:12. Wówczas seria bloków i trudnych zagrywek Łapszyńskiego spowodowała, że inicjatywę na boisku przejęła ekipa z Opolszczyzny. Swoje trzy grosze do wyniku w ataku i na zagrywce dołożył Długosz, a Stal zmierzała do sukcesu w drugim secie. Sygnał do walki wrześnianom próbował dać jeszcze Adam Lorenc, ale nie na wiele się to zdało. Ostatecznie po błędzie na zagrywce Kalinowskiego ta partia padła łupem gości (25:18).

W trzeciej odsłonie podopieczni Krzysztofa Stelmacha nie poszli za ciosem. Po nieudanym ataku Bućko przegrywali już 2:5. W kolejnych minutach mieli problemy w ofensywie, co skrzętnie wykorzystali rywale, odskakując na pięć oczek. Łapszyński próbował dać sygnał do ataku kolegom, ale wciąż w natarciu był Krispol, który utrzymywał przewagę. Dopiero przy zagrywce Damiana Dobosza Stal zaczęła wracać do gry. Po serii bloków przegrywała już tylko 15:17, ale na więcej nie było jej stać w tym secie. Mateusz Jóźwik na spółkę z Mateuszem Lindą prowadzili gospodarzy do sukcesu. W końcówce wrześnianie kontrolowali boiskowe wydarzenia, a popsuty serwis Sebastiana Matuli dał im zwycięstwo (25:20).

W pierwszej fazie czwartej partii obie drużyny szły łeb w łeb. Dopiero przy zagrywce Jóźwika gospodarze zaczęli budować sobie przewagę. Rywale próbowali ratować się blokiem, ale zbicia Lindy sprawiały, że Krispol był w lepszej sytuacji. Na dodatek Stal psuła mnóstwo zagrywek, ułatwiając zadanie przeciwnikom. Dopiero jej seria czap i dobra gra duetu Maciej Zajder/Moustapha M’Baye spowodowała, że na świetlnej tablicy pojawił się remis. Zanosiło się na zaciętą końcówkę, ale atak Lindy dał wrześnianom oddech. Dołożyli oni dwa bloki, a czapa na zajderze przechyliła szalę zwycięstwa na ich stronę (25:22).

MVP: Łukasz Kalinowski

APP Krispol Września – Stal Nysa 3:1
(25:23, 18:25, 25:20, 25:22)

Składy zespołów:
Krispol: Frankowski(8), Kalinowski (16), Narowski (6), Każmierczak (2), Krawiecki (2), Linda (13), Dzierżyński (libero) oraz Zawalski, Lorenc (7), Brzóstowicz (3), Tomczak i Jóżwik (7)
Stal: Zajder (6), Długosz (9), Bućko (5), M’Baye (14), Szczurek (2), Łapszyński (20), Czunkiewicz (libero) oraz Dobosz (4), Matula (1), Schamlewski i Dembiec (libero)

Zobacz również:
Wyniki i tabela Krispol I ligi

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, I liga mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2020-03-12

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved