Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga mężczyzn > I liga M: W 22. kolejce ważne mecze dla układu tabeli

I liga M: W 22. kolejce ważne mecze dla układu tabeli

fot. LUMIKA Anna Klepaczko

Chociaż do końca fazy zasadniczej w rozgrywkach Krispol I ligi mężczyzn zostało już tylko pięć kolejek, większość drużyn może jeszcze znacznie zmienić swoje miejsce w tabeli. W 22. serii spotkań na zapleczu PlusLigi  w większości pojedynków trudno wskazać jednoznacznych faworytów.

Wciąż walcząca o awans do ósemki ZAKSA Strzelce Opolskie na początek 22. kolejki podejmie Mickiewicza Kluczbork. Zespoły w tabeli dzieli dziewięć punktów – beniaminek zajmuje 10. miejsce a ich najbliżsi rywale są na 5. lokacie. Mickiewicz w ostatni weekend odpoczywał, bowiem awansem rozegrał mecz poprzedniej kolejki. Kluczborczanie na wyjeździe nie radzą sobie najlepiej, ale ZAKSA nie zawsze wykorzystuje atut własnej hali. Trener Dembończyk prawdopodobnie będzie mógł liczyć na wsparcie siatkarzy, którzy na co dzień są w ekipie z Kędzierzyna-Koźla. W ostatnim meczu najwięcej punktów dla ZAKSY zdobył Adam Smolarczyk,  a tydzień wcześniej jednym z najjaśniejszym punktem zespołu był Filip Grygiel. – W Kluczborku zagraliśmy bardzo dobre spotkanie. Tym razem spodziewamy się bardziej wyrównanego meczu. Na pewno nie będzie łatwo, ale zrobimy wszystko, żeby wygrać to spotkanie przed własną publicznością – przyznał na łamach strony I ligi Maciej Wóz.



Zrewanżować się za dwie ostatnie porażki i pokazać ze znacznie lepszej strony niż w ostatnich spotkaniach będą chcieli siatkarze Gwardii Wrocław. Wrocławianie często dobrze rozpoczynają mecze, ale nie utrzymują przewagi do końca. Ich najbliższym przeciwnikiem będzie Lechia Tomaszów Mazowiecki, podrażniona porażką w Siedlcach. Tomaszowianie słabiej radzą sobie na wyjazdach, jednak są świadomi sytuacji w tabeli i z pewnością nie odpuszczą podczas sobotniego meczu we Wrocławiu. – Liga pokazała, że do końca nie będzie łatwych spotkań. KPS w ostatni weekend udowodnił, że Lechia jest do ugryzienia. My w Tomaszowie Mazowieckim przegraliśmy dość gładko. Na pewno we własnej hali będziemy chcieli jej się odgryźć. Punkty są nam bardzo potrzebne. Do końca rundy zasadniczej będziemy walczyć o jak najlepszą pozycję – skomentował w mediach klubowych Krzysztof Gibek.

Ważny mecz dla układu dolnej części tabeli odbędzie się w Spale, gdzie SMS podejmie Exact Systems Norwida. Gospodarze w tym sezonie wygrali tylko jeden mecz – u siebie z Chrobrym, zaś Norwid w czasie trwających rozgrywek na zapleczu PlusLigi na wyjeździe nie wygrał ani razu. Obecnie podopieczni trenera Lebiody są na 12. miejscu i mają tylko trzy punkty przewagi nad głogowianami. Uczniowie SMS-u niejednokrotnie pokazywali, że potrafią postawić się lepszym rywalom, ale za każdym razem końcówki toczyły się już po myśli rywali. Zespół prowadzony przez trenera Skrobota liczy, że w końcu przełamie niemoc, podobne nastroje są również w obozie przyjezdnych. – Można powiedzieć, że musimy przerwać tę klątwę. Punkty są nam teraz potrzebne w ligowej tabeli. Gramy teraz z przeciwnikami, z którymi naprawdę możemy wygrać. Wygrać za trzy punkty. Jedziemy tam tylko po zwycięstwo i myślę, że przywieziemy je do Częstochowy – zaznaczył Damian Kogut.

Zrewanżować się za niespodziewaną porażkę 0:3 w Siedlcach KPS-owi będzie chciał BBTS Bielsko-Biała. Obecnie zespoły są na dwóch przeciwległych biegunach tabeli, ale obu punkty są niezwykle potrzebne. Bielszczanie potrzebują ich by utrzymać się na 2. miejscu, zaś KPS walczy o pozostanie na pozycji, zapewniającej im pozostanie w I lidze. Siedlczanie regularnie urywają punkty faworytom, w ostatniej kolejce 3:2 pokonali Lechię, ale to BBTS będzie miał atut własnej hali. – Nie jest to słabszy zespół, bo przegraliśmy u nich 0:3 w godzinę. Taki sam mecz będzie jak każdy inny. Przygotowujemy się do niego od poniedziałku i traktujemy każdy mecz tak samo, czy to jest KPS czy SMS Spała, czy Stal Nysa. Miejsce w tabeli nie odwzorowuje tego, jaki jest poziom zespołu, z którym gramy – powiedział Jarosław Macionczyk.

Podopieczni trenera Krzysztofa Stelmacha we własnej hali podejmą Chrobrego Głogów, z którym wygrali pierwszy mecz 3:0. Chociaż głogowianie prezentują się znacznie lepiej niż na początku sezonu, wciąż głównie przez proste błędy nie są w stanie regularnie punktować. Beniaminkowi I ligi ciężko będzie urwać punkty liderowi tabeli, szczególnie, że na wyjeździe w tym sezonie nie udało im się wygrać meczu nawet z bardziej zbliżonymi do niego zespołami. Stal zapewniła już sobie, że zakończy fazę zasadniczą na 1. miejscu, ale drużyna z Nysy podkreśla, że nie ma zamiaru odpuszczać. – Nie istnieje coś takiego jak odpuszczanie. Jesteśmy na pierwszym miejscu, po tym meczu mamy zapewnioną pozycję lidera przed fazą play-off, będziemy grać z ósmą drużyną, ale z pewnością będziemy następne pięć meczów, które nam zostało, grali na maksa. Emocje są na pewno – zaznaczył w rozmowie z mediami klubowymi MCKiS-u Krzysztof Stelmach.

Do ciekawego meczu dojdzie w Lublinie, gdzie LUK Politechnika podejmie AZS AGH Kraków. W ostatnim czasie krakowianie prezentują się bardzo dobrze, w czterech ostatnich meczach stracili tylko dwa punkty. Swoją niemoc przerwał również beniaminek, który po czterech porażkach z rzędu pokonał w ostatnim czasie MCKiS i Chrobrego. Dotychczas zespoły mierzyły się dwukrotnie – w Pucharze Polski lepsi byli lublinianie (3:1), zaś ligowy meczu w Krakowie wygrało AGH (3:2). Niewykluczone, że spotkanie 22. kolejki I ligi również zakończy się podziałem punktów. – Jest to solidna drużyna, która dzięki swojej sumiennej pracy powoli przesuwa się w tabeli. Znam warsztat Andrzeja Kubackiego, który bardzo mocno stawia na szczegóły. W każdej kolejce trzeba udowadniać swoją wyższość nad rywalami. AGH chce być w play-off. Krakowianie powoli do tego dążą. Ostatnie ich wyniki pokazują, że są na dobrej drodze, dlatego na pewno mecz z nimi będzie zacięty – powiedział o najbliższym przeciwniku Bartosz Zrajkowski.

Na zakończenie kolejnej serii pojedynków APP Krispol Września podejmie MCKiS Jaworzno. Oba zespoły w ostatniej kolejce rozegrały ciekawe mecze. Wrześnianie wygrali 3:1 z Gwardią, zaś jaworznianie również w czterech setach ulegli Stali Nysa. Obie drużyny walczą o grę w play-off. Obecnie Krispol jest na 6. miejscu, ale ma tylko cztery punkty przewagi nas dziewiątym w tabeli MCKiS-em. W pierwszej części sezonu MCKiS we własnej hali nie stracił nawet seta. Teraz jednak podopiecznym Mariusza Syguły nie będzie łatwo powtórzyć tego wyniku. – Widzę, że zespół jest teraz zmobilizowany. Ja jestem spokojny, mam nadzieję, że będziemy w tym play-off, bo zasłużyliśmy. Wygraliśmy już sporo meczów, bylibyśmy bardzo smutni, gdybyśmy nie awansowali. Natomiast będzie to bardzo ciężkie zadanie – przyznał na łamach klubowych social mediów Mariusz Syguła.

Zobacz również:
Wyniki i tabela Krispol I ligi mężczyzn

 

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, I liga mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:

Więcej artykułów z dnia :
2020-02-13

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved