Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga kobiet > I liga K: Zmiana lidera, ścisk w czołówce

I liga K: Zmiana lidera, ścisk w czołówce

fot. Gwardia Wrocław

Po dwunastej kolejce doszło do zmiany lidera, bowiem wpadkę przed własną publicznością zaliczyła drużyna z Wieliczki. Wykorzystał to Energetyk Poznań, który zasiadł na fotelu lidera. W czołówce znajdują się też MKS i Jokera. Kolejnego tie-breaka rozegrało Uni Opole, a po ważne wygrane sięgnęły znajdujące się w dolnych rejonach tabeli Karpaty i Budowlani.

Po dwunastej kolejce doszło do zmiany lidera w I lidze kobiet. Został nim Enea Energetyk Poznań, który u siebie pokonał Grupę Azoty PWSZ Tarnów. Mimo że podopieczne Marcina Patyka mecz zaczęły bardzo nerwowo, to od drugiej partii przejęły inicjatywę nad boiskowymi wydarzeniami, dzięki czemu sięgnęły po komplet punktów. – Czasami miałyśmy kłopoty w przyjęciu, a to przekładało się na atak. Grałyśmy w nim sytuacyjną piłką, ale jak udało nam się ustabilizować przyjęcie, to grałyśmy środkiem i kończyłyśmy swoje akcje – podsumowała na łamach strony klubowej rozgrywająca poznańskiej ekipy, Aleksandra Pająk. Obecnie Energetyk ma tylko punkt przewagi nad zespołem z Wieliczki, zaś tarnowianki porażka słono kosztowała, bo spadły na piąte miejsce w tabeli.



Słabszy okres ma ostatnio 7R Solna Wieliczka, która doznała drugiej porażki w krótkim odstępie czasu. Tym razem podopieczne Ryszarda Litwina musiały przełknąć gorycz porażki przed własną publicznością, przed którą przegrały z Jokerem Świecie. Prowadziły 23:19 w pierwszym secie, ale od tego momentu zaczęły się ich kłopoty, z którymi nie poradziły sobie do końca meczu. Dwie przegrane partie w końcówkach podcięły im skrzydła, a podopieczne trenera Wojtowicza zamknęły pojedynek w trzech setach. – Zagrałyśmy bardzo dobry mecz. Potrafiłyśmy wyjść zwycięsko z trudnych sytuacji. Na parkiecie było widać drużynę przez duże D. Ta zespołowość była kluczem do wygranej – oceniła na łamach strony klubowej Weronika Fojucik, zawodniczka Jokera, który obecnie jest czwarty, a do ostatniego przeciwnika traci już tylko cztery oczka.

Do dobrej formy wracają siatkarki Wisły Warszawa, które odniosły trzecią wygraną z rzędu. Tym razem podopieczne Piotra Chilko u siebie rozprawiły się z AZS-em Politechniki Śląskiej Gliwice. Mimo że po dwóch setach był remis, to w dwóch kolejnych na boisku dzieliły i rządziły gospodynie, które zasłużenie zgarnęły pełną pulę punktów. – Mam nadzieję, że wpadłyśmy na odpowiednie tory. Po ostatnich wygranych podbudowałyśmy się psychicznie. Tego nam brakowało. Myślę, że teraz będzie nam łatwiej kontynuować dobrą passę – oceniła zawodniczka stołecznej drużyny, Katarzyna Wawrzyniak. Po ostatniej wygranej Wisła zasygnalizowała, że nie zamierza odpuszczać walki o czołowe lokaty, choć na razie jest szósta. Za to akademiczki spadły na siódmą pozycję, mając już dziesięć oczek straty do liderek.

W czołówce umocnił się MKS Dąbrowa Górnicza, który u siebie dość gładko rozprawił się z Mazovią Warszawa. Podopieczne Roberta Kupisza tylko krótkimi fragmentami były w stanie nawiązać wyrównaną walkę z gospodyniami. W efekcie w żadnej partii nie dobrnęły nawet do granicy 20 oczek, a do stolicy wróciły bez ani jednego ugranego seta. Po ostatnim zwycięstwie dąbrowianki awansowały już na trzecie miejsce w tabeli. Więcej emocji było w Szczyrku, gdzie młode adeptki siatkówki walczyły z Uni Opole. Prowadziły już 2:1, ale zabrakło im zimnej krwi w końcówkach kolejnych partii. Opolanki rozegrały więc kolejnego, na dodatek zwycięskiego tie-breaka. Podział łupów sprawił, że Uni wskoczyło na ósme miejsce, choć SMS PZPS ma tyle samo oczek na koncie.

Drugiej wygranej w rozgrywkach doczekali się Budowlani Toruń, którzy na wyjeździe zaskakująco gładko pokonali Szóstkę Mielec. Najmniej emocji było w drugiej partii, w której gospodynie uzbierały zaledwie 13 oczek. Nieco bardziej postawiły się rywalkom w pozostałych partiach, ale nie na tyle, by przedłużyć spotkanie. Porażka sprawiła, że spadły już na przedostatnią pozycję w stawce, natomiast podopieczne Mirosława Zawieracza awansowały na dwunastą lokatę. Mają trzy oczka straty do jedenastych Karpat Krosno, które na wyjeździe męczyły się z zamykającym tabelę WTS-em Włocławek. Ambitnie walczący beniaminek zdołał doprowadzić do podziału łupów, ale w tie-breaku lepiej zaprezentowała się drużyna prowadzona przez Dominika Stanisławczyka, dzięki czemu na Podkarpacie wróciła z dwoma oczkami, zaś włocławianki wciąż muszą czekać na pierwszą wygraną w rozgrywkach I ligi.

Zobacz również
Wyniki i tabela I ligi kobiet

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, I liga kobiet

Tagi przypisane do artykułu:

Więcej artykułów z dnia :
2018-12-03

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2018 Strefa Siatkówki All rights reserved