Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga kobiet > I liga K: Zacięte mecze w piątej kolejce, 7R Solna lepsza od SAN-Pajdy

I liga K: Zacięte mecze w piątej kolejce, 7R Solna lepsza od SAN-Pajdy

fot. Gwardia Wrocław

Do zaciętych spotkań doszło w piątej kolejce w I lidze kobiet. Drużyna z Wieliczki pokonała po pięciosetowym boju swoje rywalki z Jarosławia, także Energetyk Poznań wygrał z Częstochowianką w tie-breaku oraz AZS Politechnik Śląskiej Gliwice ze Stalą Mielec. Bez wygranej nadal pozostają ekipy z Tarnowa i Torunia.

Podopieczne trenera Marcina Wojtowicza wygrały 3:0 z Jedynką Tarnów, zajmują drugie miejsce w tabeli z 11 punktami i mają jeden mecz rozegrany mniej niż 7R Solna. Siatkarki Jokera nie miały zbyt wielkich problemów z pokonaniem swoich rywalek z Tarnowa, w pierwszych dwóch setach górowały nad drużyną z Małopolski i pewnie wygrały te partie. Nieco więcej walki było w secie numer trzy, w którym tarnowianki zdołały przekroczyć barierę 20 punktów. Pomimo zwycięstwa nastroje tonowała Adrianna Kukulska. To był kolejny ciężki mecz, ciężko trenowałyśmy na treningach, mamy jeszcze wiele rzeczy do poprawy. Dobrze zagrałyśmy w obronie oraz w ataku i to był klucz do naszego zwycięstwa – powiedziała MVP tego spotkania. Świecianki w kolejnym spotkaniu zagrają we własnej hali z mającym wysokie aspiracje AZS Uni Opole. Tarnowianki pozostają jedyną ekipą, która nie zdobyła żadnego punktu i nie zaznała smaku zwycięstwa. Ich sytuacja w tabeli nie jest zbyt ciekawa, w najbliższą niedzielę rozegrają mecz awansem z SMS-em Szczyrk i będzie to ich kolejna szansa na przełamanie złej passy.



Z nieba do piekła tak można podsumować spotkanie Energetyka Poznań z Częstochowianką Częstochowa. Beniaminek spod Jasnej Góry w tie-breaku prowadził 13:9 i nie zdołał wygrać tego seta. Doszło do gry na przewagi, większą odpornością wykazały się poznanianki i to im przypadły dwa punkty w tym spotkaniu. –  Nie zrobiłyśmy tylu błędów, co we wtorkowym meczu, przegranym 0:3 z San-Pajdą Jarosław, ale grałyśmy nerwowo i nierówno. Na szczęście nie zabrakło nam waleczności i wiary w końcowy sukces, bo inaczej skończyłybyśmy mecz tylko z punktem. To nasze „falowanie” bardziej wynikało z tego, że wciąż nie jesteśmy jeszcze zgrane niż z nadspodziewanie dobrej dyspozycji rywalek – powiedziała Klaudia Świstek. W zespole gości pozostał niedosyt po tym spotkaniu. – Czujemy niedosyt i to bez dwóch zdań. Z drugiej strony jeden punkt przed meczem bralibyśmy w ciemno. Mnie najbardziej cieszy, że podnieśliśmy się ze stanu 1:2 w setach i byliśmy naprawdę blisko zwycięstwa na trudnym terenie w Poznaniu – przyznał Andrzej Stelmach, szkoleniowiec Częstochowianki. Energetyk zajmuje trzecią lokatę w tabeli i ma tyle samo punktów co drugi Joker i drużyna z Opola, Częstochowianka jest ósma i ma pięć punktów. Beniaminek w kolejnym meczu zagra we własnej hali z 7R Solną Wieliczka.

Swojej szansy na wywiezienie dwóch punktów nie wykorzystał zespół SAN-Pajdy. Jarosławianki w tie-breaku prowadziły 11:8 i ostatecznie musiały zadowolić się jednym punktem. Podopieczne trenera Ryszarda Litwina prowadziły po trzech setach 2:1, kolejną partię wygrały siatkarki beniaminka i o końcowym zwycięstwie musiał decydować tie-break. Więcej opanowania wykazały wieliczanki, dzięki tej wygranej pozostają one nadal liderem tabeli. Najwięcej punktów dla Solnej zdobyły: Ewa Bimkiewicz i Barbara Cembrzyńska obie po 20. Solna ma na swoim koncie 14 punktów i jest liderem I ligi kobiet, a SAN-Pajda jest piąty z 10.

Wiele emocji było także w meczu AZS Politechniki Śląskiej Gliwice ze Stalą Mielec. Gospodynie prowadziły po trzech partiach 2:1 i miały w górze piłki meczowe. Nie wykorzystały ich i w efekcie tego doszło do tie-breaka. W nim na początku prowadziły mielczanki 6:0 i wydawało się, że powrócą do Mielca z dwoma punktami, tak się jednak nie stało. Podopieczne trenera Wojciecha Czapli odwróciły losy piątego seta i wygrały go po grze na przewagi. Dwa punkty w tym spotkaniu dały gliwiczankom szóstą lokatę w tabeli. AZS ma siedem punktów i o jeden wyprzedza Karpaty Krosno. Stal Mielec z pięcioma jest na dziewiątym miejscu. W kolejnym spotkaniu drużyna z Gliwic uda się do Jarosławia, gdzie o punkty na pewno łatwo nie będzie.

Ekipa Budowlanych Toruń po raz piąty w tym sezonie musiała uznać wyższość swoich przeciwniczek. Porażka 0:3 z drużyną z Krosna sprawiła, że ekipa z grodu Kopernika na dobre usadowiła się w dolnych rejonach tabeli. Torunianki co prawda walczyły, nie można im odmówić ambicji, ale zeszły z boiska pokonane. W kolejnym meczu zmierzą się w Mielcu z tamtejszą Stalą i będzie to mecz dla podopiecznych Damiana Zemły o przysłowiowe „życie”. Krośnianki po tej wygranej są na siódmym miejscu z sześcioma punktami. Kolejny mecz rozegrają w Szczyrku z tamtejszym SMS-em.

Zgodnie z planem trzy punkty w meczu z KSZO na swoje konto zapisał zespół AZS Uni Opole. Opolanki w trzech setach pokonały ostrowczanki i 11 punktami zajmują czwarte miejsce w tabeli. Ostrowczanki dzielnie walczyły, ale więcej argumentów było po stronie ekipy z Opola. Ekipa AZS uda się w szóstej serii gier na mecz do Świecia, spotkanie to urasta do meczu kolejki. Zespół z Ostrowca w najbliższą środę rozegra zaległy mecz z SMS-em Szczyrk i chcąc myśleć o wydostaniu się z dolnych rejonów tabeli podopieczne trenera Marciniaka będą musiały to spotkanie rozstrzygnąć na swoją korzyść. Z kolei w sobotę do Ostrowca Świętokrzyskiego zawita Energetyk Poznań.

Zobacz również
Wyniki i tabela I ligi kobiet

źródło: Głos Wielkopolski, inf. własna

nadesłał:

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved