Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga kobiet > I liga K: Wisła Warszawa wreszcie poskromiona

I liga K: Wisła Warszawa wreszcie poskromiona

Kibice śledzący zmagania w rozgrywkach pierwszej ligi kobiet długo czekali, aż wreszcie znajdzie się pogromca niepokonanych w tym sezonie zawodniczek Wisły Warszawa. W 17. kolejce spotkań udało się znaleźć zespół, który poskromił liderki zaplecza Orlen Ligi. Sztuki tej dokonała Proxima Kraków, która potwierdziła, że znajduje się od dłuższego czasu w bardzo dobrej dyspozycji. W cieniu tego szlagieru toczyły się inne pojedynki, a w tej serii gier pauzowały Karpaty Krosno.

Podczas środowych zmagań wszystkie, a przynajmniej większość oczu były skierowany na Kraków, gdzie tamtejsza Proxima podejmowała Wisłę Warszawa. Było to starcie wiceliderek z liderkami tabeli. Beniaminek tej klasy rozgrywkowej to tak naprawdę jedyny zespół, który w chwili obecnej mógł zagrozić podopiecznym Mirosława Zawieracza. Krakowianki pod wodzą Alessandro Chiappiniego od dłuższego czasu prezentują się bardzo dobrze i chciały to zademonstrować w rywalizacji z warszawiankami. Ponadto ekipa z grodu Kraka wiedziała, że chcąc jeszcze marzyć o pierwszym miejscu po rundzie zasadniczej, musi koniecznie to spotkanie wygrać, aby przynajmniej utrzymać teoretyczne szanse, ale przede wszystkim bronić drugiej lokaty przed trzecim Jokerem Świecie. Gospodynie meczu rozpoczęły od mocnego uderzenia, bowiem wygrały pierwszego seta 25:20. W drugiej partii emocji nie brakowało, ale końcówka także należała do miejscowych (25:23). Zwycięstwo mogło być okazalsze, gdyby nie zryw przyjezdnych, które odrobiły straty w dwóch kolejnych odsłonach i doprowadziły do tie-breaka. Wydawało się, że siatkarki ze stolicy wrócą z dalekiej podróży i odniosą piętnaste ligowe zwycięstwo. To jednak krakowianki przypomniały sobie dobrą grę z początku meczu i piątego seta zapisały na swoją korzyść (15:12), ku uciesze miejscowej publiczności. – To był bardzo dobry mecz w wykonaniu obu zespołów, a o końcowym wyniku zadecydowały dwa pierwsze przegrane przez nas sety – powiedział po meczu trener Mirosław Zawieracz. – Cieszę się jednak, że pokazaliśmy charakter i przy odrobinie szczęścia mogliśmy ten mecz wygrać – uważa. Dla Proximy był to czternasty triumf w tym sezonie, natomiast warszawianki pierwszy raz musiały zejść z parkietu pokonane.



Tuż za prowadzącą dwójką, która w środę mierzyła się w bezpośredniej konfrontacji, na trzecim miejscu plasuje się Joker Mekro Energoremont Świecie, który na wyjeździe rywalizował z Sokołowem Nike Węgrów. Świecianki wciąż liczą na wyprzedzenie wiceliderek z Krakowa, toteż zwycięstwo Proximy z Wisłą nie jest dobrą informacją dla Jokera. Przyjezdne musiały dodatkowo wykonać swój plan, a więc pokonać węgrowianki na ich własnym parkiecie. Emocjonujący był tylko pierwszy set, w którym o wszystkim decydowała końcówka zakończona triumfem przyjezdnych do 23. W pozostałych dwóch partiach ekipa Jokera zdecydowanie dominowała i po tej kolejce odrobiła jedno oczko do krakowianek, mając w zanadrzu jeden mecz do rozegrania więcej. – Wygrałyśmy, ponieważ byłyśmy lepsze w tym spotkaniu. Gra układała się po naszej myśli, co pozwoliło nam odnieść sukces – powiedziała Gabriela Borawska, zawodniczka Jokera. Z kolei Nike Węgrów musi odrobić czteropunktową stratę do ósmego MKS-u Kalisz, jeżeli pragnie znaleźć się w fazie play-off.

Wspomniane kaliszanki powiększyły swoją przewagę nad dziewiątym Nike Węgrów, ponieważ na własnym boisku pokonały ostatni w tabeli NOSiR Nowy Dwór Mazowiecki. Dla nowodworzanek był to praktycznie mecz ostatniej szansy, aby jeszcze móc odbić się od dna pierwszoligowych zmagań. Tak się jednak nie stało i NOSiR uległ 0:3, chociaż był bliski zwycięstwa w drugim i trzecim secie. – To są ciężkie momenty, bo bardzo zależało nam na tym secie. To, jak wybrnęliśmy z kłopotów, świadczy o dobrej jakości naszej pracy. Goniliśmy i dopięliśmy swego. Cieszę się podwójnie z tego spokoju i zimnych głów, jakie dziewczyny zachowały do samego końca – przyznaje trener gospodyń, Daniel Przybylski. MKS postawił jednak na swoim i znacząco zbliżył się do upragnionej fazy play-off. Przyjezdne natomiast muszą pogodzić się, że rundę zasadniczą skończą na ostatnim miejscu, mając już tylko matematyczne szanse na uzyskanie lepszej pozycji.

Zwyżkę formy cały czas prezentują siatkarki AZS-u Politechniki Opolskiej, które mają za sobą kolejne zwycięstwo. Tym razem podopieczne Andrzeja Stelmacha mierzyły się u siebie z SMS-em PZPS Szczyrk i wygrały to spotkanie 3:1. W poprzedniej kolejce opolanki poradziły sobie z gliwiczankami, zwyciężając 3:0. Wydawało się, że SMS postawi twardsze warunki, jako że w tabeli zajmuje piąte miejsce. Niesamowite były dwa pierwsze sety, które kończyły się grą na przewagi. Najpierw górą okazały się przyjezdne, a następnie gospodynie. To był tak naprawdę koniec emocji, ponieważ w dalszej fazie rywalizacji na parkiecie dzieliły i rządziły tylko zawodniczki z Opolszczyzny. – Jestem bardzo zadowolona, bo wygrałyśmy za trzy punkty z przeciwniczkami dysponującymi bardzo dobrymi warunkami fizycznymi, a ja miałam okazję grać przez większość meczu – stwierdziła Iwona Zuzel. – Okazałyśmy się silniejsze psychicznie i popełniałyśmy mniej błędów. Zdecydowanie się rozkręcamy, gramy coraz lepiej i mądrzej taktycznie – rzekła. Dobra dyspozycja Politechniki sprawia, że zawodniczki tej drużyny umocniły się w środkowej części klasyfikacji, natomiast ekipa ze Szczyrku wciąż zajmuje piątą lokatę.

Przewagę nad piątym SMS-em PZPS Szczyrk do trzech punktów powiększył czwarty WTS Solna Wieliczka, który na trudnym terenie w Gliwicach pokonał tamtejszy AZS Politechnikę Śląską 3:0. Sam rezultat sugeruje, że było to łatwe i przekonujące zwycięstwo WTS-u, lecz było zupełnie inaczej. Wszystkie sety rozstrzygały się w samych końcówkach, w których więcej zimnej krwi zachowywały przyjezdne. Wystarczy powiedzieć, że gliwiczanki dwie pierwsze odsłony przegrały do 23, natomiast trzecią partię do 22. To świadczy, że równie dobrze to miejscowe mogły cieszyć się ze zwycięstwa w podobnych rozmiarach. Stało się jednak odwrotnie i akademiczki musiały w ciągu kilku dni przełknąć drugą porażkę 0:3.

Zobacz również:
Wyniki i tabela I ligi kobiet

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, I liga kobiet

Tagi przypisane do artykułu:

Więcej artykułów z dnia :
2017-01-27

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved