Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga kobiet > I liga K: Wieliczanki zablokowały gospodynie

I liga K: Wieliczanki zablokowały gospodynie

fot. Michał Szymański

W sobotnie popołudnie zawodniczki AZS-u Politechniki Śląskiej Gliwice podejmowała na swoim boisku ekipę 7R Solna Wieliczka. Mimo tego, że gospodynie przegrywały już 1:2, zdolały się podnieść w czwartym secie i doprowadzić do tie-breaka. W nim musiały uznać jednak wyższość swoich rywalek, które w jednym ustawieniu za sprawą Katarzyny Jędrzejewskiej oraz dobrego bloku odskoczyły ze stanu 5:8 na 5:13. Na uwagę zasługuje wyśmienita postawa obu zespołów w elemencie bloku.

Blok Angeliki Wystel na Ewie Bimkiewicz sprawił, że szybko na trzypunktowe prowadzenie wyszły gliwiczanki. Nie cieszyły się z niego długo, gdyż po wykorzystaniu przechodzącej piłki przez Katarinę Osadchuk zrobiło się po 4. Gra obu drużyn falowała, a tym razem seria zdobywanych punktów była po stronie gospodyń. Kiedy Aleksandra Pasznik kiwnęła w aut trener Ryszard Litwin zmuszony był poprosić o przerwę (11:7). Na niewiele się ona zdała , gdyż po asie serwisowym Agaty Skiby miejscowe powiększyły prowadzenie do sześciu ,,oczek”. Straty udało się nieco zniwelować przy zagrywce Agnieszki Cur (15:12), ale cały czas dystans dzielący obie drużyny był spory i ponownie zaczął wzrastać. Losy premierowej odsłony spotkania rozstrzygnęły zagrywki Wystel. Jej dwa bezpośrednie punkty zdobyte w tym elemencie spowodowały, że zrobiło się 20:14. Dodatkowo kiedy Katarzyna Jędrzejewska nie zmieściła się w pomarańczowym było już 21:14. Seta zakończył skuteczny blok Sylwii Pelc na Karolinie Piśli.



Po pomyłkach w ataku Angeliki Wystel oraz skończonej kontrze przez Ewę Bimkiewicz było 3:6. As serwisowy Agnieszki Cur przewagę tą zwiększył, ale gospodynie wzięły się szybko za odrabianie strat i po bloku Sylwii Pelc na Katarinie Osadchuk zrobiło się po 9. Po fragmencie gry, gdzie punkty były zdobywane naprzemiennie przez obie ekipy wyższy bieg włączyły wieliczanki. Stało się to przy zagrywce Katarzyny Jędrzejewskiej, która przez osiem serwisów nie popełniła błędu. Dodatkowo świetnie w ich szeregach działał element bloku, w szczególności w wykonaniu Cur, która wykonywała bardzo dobrą robotę na siatce zatrzymując raz za razem swoje rywalki, które z biegiem trwania tej partii coraz częściej się gubiły i zaczęły popełniać proste błędy. W efekcie czego na tablicy wyników zrobiło się 12:21. Wprawdzie w końcówce tej części meczu przypomniała o sobie Agata Skiba, która wzięła na siebie ciężar gry w ataku i zmniejszyła różnicę, ale na jej całkowite zniwelowanie zabrakło już czasu (18:25).

Podobnie jak w poprzednim secie siatkarki 7R Solnej szybko wyszły na czteropunktowe prowadzenie po uderzeniu Karoliny Piśli. Miejscowe wzięły się za odrabianie strat i częściowo im się to udało, kiedy Angelika Wystel trafiła w boisko. Niemniej po raz kolejny w tym spotkaniu zawodniczki Wojciecha Czapli szansę na zwycięstwo zaprzepaściły w jednym ustawieniu. Wieliczanki świetnie grały w kontrze, a ich rywalki nie potrafiły skończyć żadnej akcji. Gliwiczanki popełniały mnóstwo błędów, co od razu przekładało się na wynik. Kiedy Wystel nie zmieściła się w pomarańczowym było 8:16 i wszystko wskazywało na to, że popularne Tygrysice pewnie zmierzają do wygrania tego seta. Dodatkowo wygrana przepychanka na siatce przez Aleksandrę Pasznik oraz autowa kiwka Marii Woźniczki przewagę przyjezdnych powiększyły do ośmiu ,,oczek”. Utrzymała się ona do końca tej partii i kiedy podwójny blok zatrzymał Agatę Skibę, ekipa prowadzona przez trenera Litwina prowadziła już 2:1.

Od początku czwartego seta żadna z drużyn nie mogła wypracować sobie choćby dwupunktowego prowadzenia. Dopiero błędy własne Karoliny Piśli oraz blok na Ewie Bimkiewicz sprawiły, że siatkarki AZS-u Politechniki Śląskiej uciekły na cztery ,,oczka”. Przyjezdne wzięły się szybko za odrabianie strat i po wykorzystaniu kontry przez Bimkiewicz nawiązały kontakt punktowy, a kiedy dodatkowo Katarina Osadchuk trafiła serwisem, doprowadziły do wyrównania. Po raz kolejny w tym spotkaniu gra zaczęła falować i głównie za sprawą bloku siatkarki Wojciecha Czapli wyszły na trzypunktowe prowadzenie, które całkowicie roztrwoniły przy zagrywce Piśli. Punkt zdobyty zza linii dziewiątego metra przez tą zawodniczkę plus zatrzymanie Agaty Skiby przez Aleksandrę Pasznik miało być zapowiedzią emocjonującej końcówki (19:19). Do stanu 21:21 było po równo i dopiero blok Aleksandry Trojan sprawił, że zrobiło się 23:21, a kiedy ,,czapę” otrzymała Bimkiwicz stało się jasne, że zwycięzcę tego meczu wyłoni tie-break.

Dobra gra blokiem duetu Agnieszka Cur – Aleksandra Pasznik pozwoliła wieliczankom dobrze otworzyć piątą partię. Kiedy Karolina Piśla skończyła swój atak zrobiło się 2:5 i trzypunktowe prowadzenie utrzymywało się przy zmianie stron przez zawodniczki. Po niej nastąpił prawdziwy ,,odjazd” ekipy Litwina. Świetne kontry w wykonaniu Katarzyny Jędrzejewskiej połączone z ustawianiem kolejnych bloków przez przyjezdne przesądziły losy tego pojedynku (5:13). Całe spotkanie zakończył pojedynczy blok Agnieszki Cur na Sylwii Pelc, po którym to siatkarki 7R Solnej mogły unieść ręce w geście triumfu.

AZS Politechniki Śląskiej Gliwice – 7R Solna Wieliczka 2:3
(25:19, 18:25, 17:25, 25:22, 7:15)

Składy zespołów:
AZS: Wystel (8), Michalak (14), Pelc (8), Woźniczka (3), Trojan (8), Skiba (20), Bohdanowicz (libero) oraz Ciesielczyk (6), Wałek, Chrzan i Elko (libero)
Solna: Bimkiewicz (18), Piśla (14), Cur (18), Pasznik (6), Osadchuk (10), Cembrzyńska, Colik (libero) oraz Gajer, Jędrzejewska (16) i Trocińska (2)

Zobacz również:
Wyniki oraz tabela I ligi kobiet

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, I liga kobiet

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2019-12-15

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved