Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga kobiet > I liga K: Przed świętami według wcześniejszych założeń

I liga K: Przed świętami według wcześniejszych założeń

fot. Anna Wojnowska

Ostatnia przed przerwą świąteczną kolejka spotkań na zapleczu LSK nie przyniosła nieoczekiwanych rozstrzygnięć, a wygrane zapisywali na swoim koncie faworyci spotkań. W najciekawszym meczu spotkały się dwie drużyny środka tabeli – AZS Uni Opole i Wisła Warszawa, a komplet punktów zgarnęły w nim opolanki. W pozostałych spotkaniach również zabrakło podziału punktów, a zwycięzca zgarniał trzy oczka do dorobku w tabeli.

Liderki tabeli – Solna Wieliczka potrzebowały trzech setów, by pokonać na wyjeździe Szóstkę Mielec. Samo spotkanie nie było jednak tak jednostronne, jak mogłoby się wydawać. Drużyna gospodarzy od początku radziła sobie całkiem dobrze, stanowiąc równorzędnego rywala dla dużo wyżej notowanych przeciwniczek. Było tak zwłaszcza w drugiej odsłonie, w której mieleckie siatkarki nie wykorzystały jednak ogromnej przewagi, która powinna dać im spokojną wygraną w partii. Przedostatnia w tabeli Szóstka zupełnie straciła rezon w ostatnich minutach tej części meczu i nie odzyskała go do samego końca. Nadal tuż za pierwszą trójką utrzymuje się MKS Dąbrowa Górnicza, który zapisał na swoim koncie kolejną wygraną. Wydaje się, że gorszy okres jest już za zespołem z Zagłębia, choć przestoje w jego grze nadal się zdarzają. Wynikiem tego był chociażby drugi set ostatniego meczu z SMS-em Szczyrk. Partia zakończyła się dopiero po długiej choć wygranej przez dąbrowianki grze na przewagi. Uczennice SMS-u nie wykorzystały w tej odsłonie aż sześciu piłek setowych. MKS ma dwa punkty straty do trzeciego Jokera Mekro Energoremont Świecie, który według siatkarskiego porzekadła w „godzinę z prysznicem” pokonał AZS Politechniki Śl. Gliwice. Rywalki nie miały zupełnie nic do powiedzenia, a partia otwierająca spotkanie, jak i ta zamykająca je rozegrane zostały zupełnie bez historii. Gliwiczanki nie zdołały w nich przekroczyć nawet granicy dziesięciu zdobytych punktów.



W meczu z dość pewnym faworytem do wygranej – Energetykiem Poznań siatkarki Mazovii Warszawa pokazały się z dobrej strony i nie oddały spotkania bez walki. Beniaminek ze stolicy jest dość niewygodnym rywalem dla poznanianek, które wygrywając, zrewanżowały się jej za porażkę we wcześniejszym spotkaniu. Tym razem również nie obyło się bez problemów, ale Energetyk w trudnym momencie pierwszej partii opanował nerwy, w kolejnej zupełnie przejmując inicjatywę. Mazovia wygrała co prawda trzeciego seta, ale nie utrzymała poziomu gry do końca. Dość niespodziewanie ostatni w tabeli WTS Włocławek urwał seta Budowlanym Toruń. Jest to dziewiąta partia wygrana przez włocławskie siatkarki w tym sezonie. Torunianki natomiast odrabiają różnicę do dziewiątej ekipy ze Szczyrku, obecnie oba teamy dzielą dwa punkty. Punktów do wyżej notowanych drużyn nie udało się odrobić siatkarkom Karpat Krosno, które przegrały we własnej hali z piątym w tabeli PWSZ Tarnów. Tarnowianki rozpoczęły mecz od mocnego uderzenia i choć w pierwszej części drugiego seta musiały odrabiać straty i goniły wynik, a także zagrały wyrównaną końcówkę, nie pozwoliły krośniankom przedłużyć tego meczu o dodatkowego seta. Czterosetowe spotkanie rozegrały natomiast szósta i siódma drużyna w tabeli, a komplet punktów zdobyty przez niżej notowane opolanki pozwolił im odrobić straty do siatkarek Wisły Warszawa. W zestawieniu nie zmieniło się nic, choć AZS Uni ma obecnie już tylko dwa punkty mniej od drużyny ze stolicy naszego kraju.

Zobacz również:
Wyniki oraz tabela I ligi kobiet

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved