Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga kobiet > I liga K: W Świeciu trzy punkty dla gospodyń

I liga K: W Świeciu trzy punkty dla gospodyń

fot. joker-swiecie.pl

W trzeciej kolejce spotkań o mistrzostwo I ligi siatkówki kobiet siatkarki AZS Gliwice przegrały z Jokerem Mekro Świecie 1:3. O zwycięstwie gospodyń zadecydowała dobrze wykonywana przez nie zagrywka i nie najlepsze przyjęcie gliwiczanek. Gliwiczanki jechały do Świecia podbudowane zwycięstwem nad zespołem z Tarnowa. Gospodynie natomiast po dwóch porażkach odniesionych w pierwszych meczach tego sezonu bardzo chciały się przełamać.

Jako pierwsza na zagrywkę udała się Katarzyna Nadziałek. Jej serwis był na tyle trudny, że świecianki miały problem z dobrym rozegraniem ataku i w konsekwencji pierwsze dwa punkty blokiem zdobyły gliwiczanki. Miejscowe szybko jednak doprowadziły do remisu. Dobra gra w ataku i bloku sprawiła, że Akademiczki znów objęły prowadzenie (6:3). Potem kibice zobaczyli efektowną, długą wymianę zakończoną udanie przez podopieczne Wojciecha Czapli. Po raz pierwszy trener gospodarzy o czas poprosił przy wyniku 8:4 na korzyść drużyny AZS-u i przyniosło to efekt, bo za chwilę był już remis 8:8. Potem sprawy w swoje ręce wzięła Erika Salanciova, która dwukrotnie przełamała ręce rywalek, a po skutecznym bloku znów gliwiczanki prowadziły 11:8, dość łatwo jednak roztrwoniły tę przewagę. W końcu po kiwce gospodynie po raz pierwszy w tym secie objęły prowadzenie 13:12. Widać było, że gra przestaje się gliwiczankom „kleić”, więc trener Wojciech Czapla podjął jedyną słuszną decyzję, prosząc o przerwę. Po wznowieniu gry udało się odrobić dwa punkty, a gdy na zagrywce stanęła Izabela Trocińska, przyjezdne dołożyły kolejny trzy oczka.  Miejscowe jednak walczyły o każdą piłkę i utrzymywały jednopunktową przewagę, by po błędzie wywalczyć piłkę setową. Gliwiczanki miały wtedy 22 oczka. As serwisowy zakończył tę partię wynikiem 25:22 dla Jokera.



W tej pierwszej odsłonie Akademiczkom zabrakło przede wszystkim konsekwencji, bo przez większość tej partii kontrolowały wynik i grę, by w ostatniej fazie dać sobie odebrać wygraną. Wnioski też jednak wyciągnęły gospodynie, które poprawiły zagrywkę, co przy nie najlepszym przyjęciu drużyny z Gliwic dało im szybko prowadzenie 8:4. Wtedy o pierwszą przerwę poprosił Wojciech Czapla. Tyle że kolejny punkt zdobyły świecianki. Wreszcie udało się tę serię przerwać przełamując blok, ale tylko na moment. Przy stanie 10:5 pomału Akademiczki zaczęły odrabiać straty, a po asie serwisowym Nadziałek i wyniku 11:9 szkoleniowiec gospodyń przerwał grę. Po raz kolejny była to dobra decyzja, bo po skutecznych atakach świecianki uciekły na sześć oczek i trener AZS-u zmuszony był przerwać grę. Nadzieja na uratowanie tej partii wróciła, gdy Katharina Osadchuk zdobyła dwa punkty z rzędu bezpośrednio z zagrywki. Za łatwo jednak potem miejscowe zdobywały punkty. Mimo to po dobrej zagrywce Nadziałek gliwiczanki doprowadziły do remisu 21:21, a po ataku kapitan AZS objął prowadzenie 22:21. Potem pomyliła się atakująca Jokera. Wydawało się, że zwycięstwo jest blisko, ale błąd przy siatce dał remis miejscowym. Potem ze środka zaatakowała Sylwia Pelc i przyjezdne miały piłkę setową, obronioną jednak. O zwycięstwie miała więc decydować gra na przewagi i  szczelny blok dał gliwiczankom 27. punkt.

Pierwszy punkt w trzeciej odsłonie wywalczyły siatkarki Jokera, ale potem nastąpił najlepszy w tym meczu moment gliwiczanek, które odpowiedziały pięcioma udanymi akcjami w ataku i bloku. Gospodynie nie miały jednak zamiaru łatwo oddać tego seta i zdołały doprowadzić do remisu (6:6). Akademiczki nie wykorzystywały w tym okresie swojej najmocniejszej strony, jaką jest atak. Przy próbach oszukania bloku najczęściej kończyło się to pomyślnie dla przeciwniczek. Potem długo grano punkt za punkt. Przyszedł jednak moment, kiedy Joker odskoczył na trzy oczka (19:16) i trener Wojciech Czapla przerwał grę. As serwisowy dał gospodyniom 22 punkt, a gliwiczanki zostały z 16. Trener Akademiczek podjął jeszcze jedną próbę ratowania tego seta. Atak z krótkiej i skuteczny blok jeszcze przywróciły nadzieję na odwrócenie losów tej odsłony. Za moment jednak było już 25:19 dla Jokera.

Na czwartą odsłonę tego pojedynku gliwiczanki wyszły skoncentrowane, co szybko przełożyło się na prowadzenie AZS-u 6:1. Dodało to pewności przyjezdnym, bo za moment  było już 9:4. Atak z krótkiej Sylwii Pelc dał 10. punkt gliwiczankom, przy 5 dla świecianek. Wtedy jednak Akademiczki stanęły, a rywalki po obiciu bloku doprowadziły najpierw do remisu 10:10, a po asie wyszły na pierwsze prowadzenie w tej partii. Dopiero wtedy Wojciech Czapla zareagował i przerwał grę, ale po kiwce i ataku miejscowe prowadziły już 13:10. Wreszcie tę serią ośmiu z rzędu zdobytych punktów przerwała Salanciova. Znów jednak w zespole AZS-u zawiodło przyjęcie i za moment było już 17:12 dla Jokera. Taka przewaga utrzymywała się już do końca tej czwartej i zarazem ostatniej partii. Mecz ten zakończył as serwisowy, a set wynikiem 25:18.

Joker Mekro Energoremont Świecie – KŚ AZS Politechniki Śląskiej Gliwice 3:1 
(25:22, 25:27, 25:19, 25:18)

Zobacz również:
Wyniki i tabela I ligi kobiet

źródło: azs.gliwice.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, I liga kobiet

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2018-10-10

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2018 Strefa Siatkówki All rights reserved