Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga kobiet > I liga K: Strata punktów Energetyka Poznań

I liga K: Strata punktów Energetyka Poznań

fot. Enea Energetyk Poznań

W 15. kolejce I ligi kobiet zwycięską serię podtrzymały siatkarki WTS-u Solnej Wieliczka. Powodów do zadowolenia nie mogą mieć poznanianki, które dość niespodziewanie przegrały po tie-breaku z Karpatami Krosno. Taki wynik oznacza, że Energetyk traci do lidera już 3 oczka. Na drugim biegunie tabeli jest WTS KDBS Bank Włocławek, który przegrał 0:3 z AZS-em Uni Opole.

Zmagania w 15. kolejce zainaugurował Enea Energetyk Poznań, podejmując Karpaty PWSZ MOSiR Krosno Glass. Choć to poznanianki są wiceliderkami tabeli, starcie lepiej rozpoczęły rywalki. Krośnianki wyeliminowały atuty faworytek i nie dały im dojść do głosu, wygrywając 25:22. Kolejna partia była bardziej zacięta, miejscowe rozstrzygnęły na swoją korzyść końcówkę (28:26). Poszły za ciosem i objęły prowadzenie w meczu 2:1. Nic nie wskazywało na to, że Energetyk może mieć jakieś problemy w meczu, tymczasem wynik kolejnej odsłony zaskoczył wszystkich. Poznanianki popełniały błędy, były całkowicie bezradne, przegrywając aż… 9:25! Nic dziwnego, że nie podniosły się po takim nokaucie i przegrały w tie-breaku.



W tej serii gier pewne zwycięstwo odniosły zawodniczki Jokera Świecie. Ich rywalkami były młode adeptki ze Szkoły Mistrzostwa Sportowego w Szczyrku. Przyjezdne jedynie w drugiej partii stanowiły zagrożenie, a i tak reprezentantki województwa kujawsko-pomorskiego wygrały różnicą trzech oczek. W dwóch pozostałych częściach meczu Joker od samego początku narzucił swój rytm gry, dlatego szybko wypracował sobie kilkupunktową przewagę, nie oddając jej do końca. Świecianki zrewanżowały się tym samym za porażkę w pierwszej rundzie.

Większych emocji nie było także w starciu Grupa Azoty Jedynka PWSZ Tarnów – KŚ AZS Politechniki Śląskiej Gliwice. Szkoleniowiec gliwiczanek dalej nie mógł skorzystać z usług kontuzjowanych Katarzyny Nadziałek i Eriki Salanciovej. Siatkarki te pełnią ważną funkcję w zespole, dlatego nic dziwnego, że w decydującym momencie brakowało argumentów. Miejscowe lepiej spisywały się w polu serwisowym, do tego atakowały z wyższą skutecznością. W pierwszym secie przewaga Jedynki nie podlegała dyskusji, w dwóch kolejnych AZS walczył bardziej zawzięcie, ale na niewiele to się zdało (25:23, 25:22 dla rywali). Dla akademiczek była to czwarta porażka w lidze z rzędu.

O stracie punktów nie myślały liderki zaplecza Ligi Siatkówki Kobiet. WTS Solna Wieliczka przyjechała do Warszawy, gdzie zmierzyła się z BlueSoft Mazovią. Pierwsze dwa sety były dość wyrównane, walka toczyła się do ostatniego momentu. Różnica potencjału nie rzucała się w oczy, najpierw triumfowały przyjezdne (29:27), a po zmianie stron do wyrównania doprowadziły stołeczne siatkarki (25:23). Na więcej pierwsza w tabeli Solna nie pozwoliła, gdy tylko wrzuciła wyższy bieg – przewaga nie podlegała dyskusji. W dwóch kolejnych odsłonach wieliczanki wygrały dużo większą różnicą oczek.

Kolejna z ekip z Warszawy miała więcej powodów do zadowolenia. Wisła w trzech setach pokonała przedostatnią w tabeli UKS Szóstkę Mielec. W żadnej z partii przyjezdne nie były w stanie narzucić swojego rytmu gry, warszawianki robiły, co chciały i w pełni zasłużenie odniosły szóste zwycięstwo z rzędu. – Na każdy bardzo mocno się przygotowujemy, analizujemy i myślimy w sztabie, jak zrobić, żeby było dobrze. Nigdy z góry niczego nie zakładamy. Szanujemy i doceniamy każdego rywala. Inaczej sport jest bez sensu. Zawsze trzeba grać na maksa i nigdy nie wolno nikogo lekceważyć. Zespół z Mielca na pewno nie zaprezentował tego, co potrafi. A my? No cóż, jestem bardzo zadowolony z gry drużyny. Dużo bronimy i jesteśmy pewni w tym, co robimy – mówił w rozmowie z klubowym portalem Mikołaj Mariaskin.

Dalej swojego szczęścia szukają zawodniczki WTS-u KDBS Bank Włocławek. Własna hala nie pomogła, zawodniczki AZS-u Uni Opole okazały się lepsze i wygrały 3:0. Taki wynik oznacza, że włocławianki dalej mają na swoim koncie tylko jedno zwycięstwo.

Emocji nie brakowało z kolei w starciu spadkowiczów z ekstraklasy. Siatkarki Budowlanych Toruń rywalizowały z MKS-em Dąbrowa Górnicza. W premierowej odsłonie lepiej zaprezentowały się miejscowe, ale po zmianie stron więcej argumentów miały dąbrowianki. Budowlane prowadziły 2:1, ale ostatecznie więcej powodów do zadowolenia miały reprezentantki MKS-u.

Zaległy mecz 14. kolejki rozegrały także ekipy Budowlani Toruń – SMS PZPS Szczyrk. Torunianki potrzebowały trzech setów, by odnieść zwycięstwo, w zasadzie w żadnej partii siatkarki SMS-u nie stanowiły większego zagrożenia. Nie nudziły się również zawodniczki Energetyka Poznań, które już dzień po starciu z Karpatami zmierzyły się z Szóstką Mielec. Poznanianki szybko wyrzuciły z głów porażkę z Karpatami Krosno i w niedzielę w granym awansem meczu 17. kolejki nie dały szans przedostatnim w tabeli rywalkom. Przyjezdne postawiły się przeciwniczkom tylko w drugim secie, jednak nawet w nim mielczanki nie były w stanie przekroczyć bariery dwudziestu punktów.

Zobacz również:
Wyniki i tabela I ligi kobiet

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, I liga kobiet

Tagi przypisane do artykułu:

Więcej artykułów z dnia :
2018-12-17

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved