Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga kobiet > I liga K: Stracony punkt Wisły w derbach Warszawy

I liga K: Stracony punkt Wisły w derbach Warszawy

fot. Wisła Warszawa

Siatkarki BlueSoft Mazovii Warszawa miały być w pojedynku z miejscową Wisłą skazywane na pożarcie. Ostatecznie pomimo wyniku 1:2 i 21:24 w czwartym secie Dawid potrafił odgryźć się Goliatowi i dzięki świetnej grze Wiktorii Kowalskiej oraz obu środkowych mimo braków kadrowych wyszarpać cenny jeden punkt. W tie-breaku przewaga przyjezdnych była już jednak wyraźna.

Siatkarki Wisły chciały jak najszybciej zagwarantować sobie komfort psychiczny w tym starciu i to zadanie udało im się wykonać. Kiedy atakując ze środka, Katarzyna Marcyniuk skończyła akcję na czystej siatce, rozpoczęła się czarna seria zespołu gospodyń. W siatkę zaatakowała Wiktoria Kowalska, a przyjmująca warszawskich syren posłała asa, dzięki czemu gościom grało się zdecydowanie łatwiej (1:8). Interweniował trener Robert Kupisz, a przyjęcie Mazovii wzmocniła Zuzanna Berkowska. Beniaminek I ligi podkręcił nieco tempo, gdy w polu zagrywki znalazła się Kowalska, która jako jedyna zdawała się też znajdować receptę na punktowanie. W zespole gospodyń brakowało asekuracji, bez problemu na pojedynczym bloku radziła sobie Anna Lewandowska, także kiwka Katarzyny Wawrzyniak wpadła w „pomarańczowe” (7:18). Błędy techniczne skutecznie podcinały skrzydła zawodniczkom Mazovii, w końcówce przy bezpiecznym wyniku (12:21) Alicja Markiewicz zastąpiła Katarzynę Marcyniuk. Po czterech piłkach setowych obronionych przez gospodynie set dobiegł do nieuchronnego końca (17:25).



Nauczone doświadczeniem z premierowej odsłony zawodniczki Mazovii nie chciały pozwolić rywalkom się rozegrać, dwukrotnie z dobrej strony pokazała się Aleksandra Szymańska, najpierw w ataku z krótkiej, później także w bloku, a gdy przyjezdnym sędzina odgwizdała błąd podwójnego odbicia, było 5:1. Kowalska nie była już tak osamotniona i gdyby nie autowe zagrywki, beniaminek mógł zbudować znacznie większą przewagę. Niewykorzystane okazje się mszczą – po długiej akcji ataku po prostej nie zmieściła atakująca zespołu Mazovii i szybko byliśmy świadkami remisu (7:7). Wsparciem dla koleżanek była Patrycja Wyrwa i po kolejnym zrywie beniaminek I ligi znów wyszedł na prowadzenie (12:9). Wtedy ponownie błędy zaczęły popełniać faworyzowane siatkarki Wisły i o czas poprosił trener Mikołaj Mariaskin (16:12). Przez moment na parkiecie mieliśmy aż cztery nominalne libero, co tylko świadczy o tym, jak duże znaczenie miało utrzymanie jakości przyjęcia dla obu zespołów. Wicemistrzynie I ligi z zeszłego sezonu systematycznie odrabiały straty i gdy piłką rzuconą próbowała ratować się Olivia Kofie, wynik był wciąż otwarty (19:18). Gospodynie pozostawiły po sobie dużo lepsze wrażenie, ale na Wisłę było to wciąż zbyt mało (23:25).

W poczynaniach siatkarek Wisły widać było zaskakująco dużo nerwowości, po błędzie w polu zagrywki Jowity Jaroszewicz jeden punkt przewagi miały gospodynie (4:3). Błędy własne zespołu beniaminka I ligi, takie jak autowy atak Gabrieli Mazur, pozwoliły rywalkom na narzucenie swojego stylu gry.  Później słabszy fragment gry zanotowały z kolei zawodniczki z Bemowa, w pewnym momencie nawet Marcyniuk nie mogła przebić się przez blok przeciwniczek, a to dlatego, że była wyrzucona dość mocno za antenkę (11:8). Nieporadność gospodyń, niewykorzystane okazje i poprawne akcje na kontrze Wisły wystarczyły, by faworytki przejęły inicjatywę (12:13). Umiejętności indywidualne Kowalskiej, dwie mocne zagrywki z wyskoku, przywróciły nadzieję na przedłużenie tego spotkania (16:14). Na prawym skrzydle królowała Kowalska i taka dość prosta gra Mazovii wystarczała, by prowadzić 20:16. Gospodynie dość nieoczekiwanie wygrały trzeciego seta, gdy piłkę przechodzącą zgasiła Patrycja Wyrwa (25:22).

Siatkarki grające na co dzień w hali przy ul. Nowowiejskiej zwietrzyły swoją szansę na urwanie punktów wyżej notowanemu przeciwnikowi. Mocny atak Szymańskiej wprowadził dużo ożywienia w szeregi gospodyń, a gdy po zbiciu Marcyniuk piłka potoczyła się po siatce i wyszła w aut, o czas poprosił szkoleniowiec Wisły (9:6). Aż do stanu 12:6 z pola zagrywki nie schodziła środkowa Mazovii, Aleksandra Szymańska. Zawodniczki Wisły są na tyle doświadczone, że mimo to zdawały się mieć wszystko pod kontrolą, po kontrowersyjnym błędzie podwójnego odbicia oba zespoły dzieliło już tylko jedno oczko (14:13), ale po chwili Katarzyna Połeć dołożyła blok na Kowalskiej  i mieliśmy remis. Oglądaliśmy wyrównany fragment spotkania, żadna z drużyn nie mogła być pewna końcowego sukcesu w tym secie (18:18). W końcówce przewagę miały przyjezdne, ale te zbyt szybko uwierzyły, że ten mecz jest już rozstrzygnięty (24:21). Kolejne piłki setowe były podbijane przez waleczne siatkarki beniaminka i to one ostatecznie triumfowały, wprawiając w osłupienie niemal wszystkich kibiców zgromadzonych w hali (28:26).

Gospodynie już mogły się cieszyć z małej niespodzianki, ale tego dnia miały apetyt na więcej. Siatkarki Wisły były jednak podrażnione i piątego seta rozpoczęły z przytupem, po ataku Eweliny Mikołajewskiej prowadziły 3:1. Piłka przechodząca po złym przyjęciu stała się łatwym łupem drużyny gości (3:7), ale błąd ustawienia w ekipie Wisły (7:9) dawał jeszcze cień szans zespołowi Mazovii. Sensacji nie było, zespół Wisły dowiózł przewagę do końca piątego seta, ale z pewnością faworytki mogą mówić o wielkim niedosycie, a gospodyniom należą się brawa za ambitną walkę (9:15).

BlueSoft Mazovia Warszawa – Wisła Warszawa 2:3
(17:25, 23:25, 25:22, 28:26, 9:15)

Składy zespołów:
Wisła: Wawrzyniak (4), Baran (20), Marcyniuk (15), Lewandowska (10), Jaroszewicz (5), Mikołajewska (9), Bulbak (libero) oraz Banasiak i Markiewicz
Mazovia: Szyjka (libero), Mazur (11), Przepiórka (5), Kofie (12), Wyrwa (8), Szymańska (14), Kowalska (23) oraz Karpińska, Nowak (1) i Berkowska

Zobacz również:
Wyniki i tabelę I ligi kobiet

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, I liga kobiet

Tagi przypisane do artykułu:

Więcej artykułów z dnia :
2018-12-08

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved