Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga kobiet > I liga K: Sensacja w Krośnie, niespodzianka w Węgrowie

I liga K: Sensacja w Krośnie, niespodzianka w Węgrowie

W miniony weekend odbyła się 10. kolejka I ligi kobiet. Stała ona pod znakiem niemocy drużyn przyjezdnych, ponieważ wszystkie pojedynki padły łupem gospodarzy. Wśród nich nie brakowało zaskakujących rezultatów. Dużą sensacją jest zwycięstwo Karpat Krosno z AZS-em Politechniką Śląską Gliwice 3:1. Niespodzianką można śmiało nazwać triumf ekipy Nike Węgrów nad Proximą Kraków, gdzie na ławce trenerskiej zadebiutował włoski szkoleniowiec Alessandro Chiappini.

W obliczu zaskakujących wyników w tej kolejce niejako na dalszy plan został zepchnięty hit pomiędzy Wisłą Warszawa a WTS-em Solną Wieliczka. Naprzeciwko siebie stanęły lider oraz wicelider tabeli, ale na parkiecie było widać wyraźną przewagę podopiecznych Mirosława Zawieracza. Przyjezdne wygrały pierwszego seta na przewagi (26:24) i mogło wydawać się, że WTS będzie pierwszym zespołem, który urwie chociaż jeden punkt dominatorkom ze stolicy. Te jednak już kolejny raz udowodniły swoją wyższość. W pozostałych odsłonach warszawianki triumfowały kolejno do 17, 20 i 17 i wygrały w całym meczu 3:1. To oznacza, że wiślanki nadal mają komplet punktów w ligowej tabeli i nie straszny im żaden rywal. Ich przewaga w klasyfikacji zaplecza Orlen Ligi nad drugim miejscem wynosi już osiem oczek, a w następnej serii gier zmierzą się z ostatnim NOSiR-em Nowy Dwór Mazowiecki, a więc zanosi się na kontynuowanie tej fantastycznej passy.



Porażkę WTS-u wykorzystał Joker Mekro Energoremont Świecie, który przed własną publicznością pewnie pokonał AZS Politechnikę Opolską 3:0. Tylko pierwszy set był wyrównany, zakończony minimalnym zwycięstwem gospodyń (25:23). W drugiej i trzeciej odsłonie podopieczne Andrzeja Stelmacha już nie nawiązały walki i musiały uznać wyższość zespołu, który awansował na drugie miejsce w tabeli. Szansy na zrównanie się punktami z WTS-em Solną Wieliczka nie wykorzystała drużyna Proximy Kraków. To miało być nowe otwarcie beniaminka I ligi, bowiem na ławce trenerskiej zasiadł utytułowany Włoch, Alessandro Chiappini. Swojego debiutu nie będzie jednak wspominał najlepiej, bowiem jego team przegrał na wyjeździe z Nike Węgrów 3:2. Mogło być znacznie gorzej, bowiem ekipa z grodu Kraka przegrywała już 2:0 w setach, ale ostatecznie doprowadziła do tie-breaka, w którym węgrowianki pewnie wygrały. Proxima nadal zajmuje czwarte miejsce w tabeli i traci do trzeciego WTS-u trzy punkty. Krakowianki muszą także oglądać się za siebie, ponieważ taki sam dorobek ma już SMS PZPS Szczyrk.

Wspomniany przed chwilą zespół ze Szczyrku zgodnie z planem pokonał we własnej hali NOSiR Nowy Dwór Mazowiecki 3:1. Warto jednak podkreślić, że przyjezdne, które zamykają ligową stawkę, postawiły twardy opór wyżej notowanemu przeciwnikowi. SMS przegrał pierwszego seta, a drugiego wygrał dopiero na przewagi (30:28). Emocji także nie zabrakło w czwartej partii, w której NOSiR uległ minimalnie dwoma oczkami. To jednak trzy punkty zostały w Szczyrku. Gospodynie mogą wiele zawdzięczać Olivii Różański, która na swoim koncie zapisała 20 punktów. Siatkarki z Nowego Dworu, mimo walecznej postawy, nadal pozostają z jednym zwycięstwem na koncie.

Do największej sensacji doszło w Krośnie, gdzie drużyna Krosno Glass Karpaty AZS PWSZ MOSiR podejmowała AZS Politechnikę Śląską Gliwice. Zdecydowanymi faworytkami były przyjezdne, które plasują się w górnej części tabeli, natomiast krośnieński zespół przed tym meczem zajmował przedostatnią lokatę z mizernym dorobkiem czterech punktów. Po pierwszym secie nic nie zwiastowało sensacji, która miała nadejść, bowiem gliwiczanki wygrały na inaugurację 25:16 i wydawało się, że pewnie będą zmierzać do zwycięstwa. Losy tego pojedynku zmieniły się jednak jak w kalejdoskopie, bowiem Karpaty nagle zaczęły punktować swoje rywalki, i to wyraźnie. Wystarczy powiedzieć, że gospodynie wygrały trzy kolejne sety do 17, 15 i 18, deklasując wyżej notowany zespół z Górnego Śląska. – W zasadzie wszystkie piłki, które szły w nasze pole, to były punkty dla Krosna. Zagraliśmy dokładnie tak jak w Szczyrku, bez pomysłu i przekonania, że można ten mecz wygrać, nie wiem, jak to wytłumaczyć – podkreślił trener Politechniki, Wojciech Czapla. Taka wpadka AZS-u na pewno pokrzyżowała im plany awansu na czwarte miejsce w tabeli. Z kolei w pełni zasłużony triumf ekipy z Krosna, drugi w tym sezonie, wywindował ich na dziesiątą lokatę.

Pojedynek PSPS-u Chemika Police z MKS-em Kalisz nie doszedł do skutku, ponieważ zespół Chemika wycofał się z rozgrywek ligowych ze względu na problemy finansowe. Oficjalna decyzja o wycofaniu się zostanie ogłoszona przez Walne Zgromadzenie Polickiego Stowarzyszenia Piłki Siatkowej 29 listopada (tj. wtorek). – Powodem takiej decyzji zarządu jest obecna, bardzo trudna sytuacja finansowa klubu – powiedział otwarcie Witold Kosma, prezes PSPS-u Chemika Police. – Od ponad dwóch miesięcy nie jesteśmy w stanie realizować umów zawartych z zawodniczkami, sztabem szkoleniowym, a także należności do urzędów skarbowych, ZUS-u oraz podmiotów, które wykonują usługi na rzecz Polickiego Stowarzyszenia Piłki Siatkowej Chemik Police – wytłumaczył. Wyniki dotychczasowych spotkań z udziałem Chemika zostaną anulowane.

Zobacz również:
Wyniki i tabela I ligi kobiet

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, I liga kobiet

Tagi przypisane do artykułu:

Więcej artykułów z dnia :
2016-11-28

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved