Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga kobiet > I liga K: Ścisk w czołówce, Budowlani i PWSZ nadal bez zwycięstwa

I liga K: Ścisk w czołówce, Budowlani i PWSZ nadal bez zwycięstwa

fot. Michał Szymański

W miniony weekend lider tabeli I ligi kobiet 7R Solna Wieliczka stoczył zacięty pojedynek w Częstochowie i wygrał to spotkanie 3:2, Joker Świecie pokonał AZS Uni Opole i umocnił się na drugim miejscu w tabeli. Trzeci jest Energetyk, który pewnie pokonał w Ostrowcu Świętokrzyskim tamtejsze KSZO. Bez wygranej nadal pozostają ekipy z Torunia i Tarnowa.

Lider tabeli z Wieliczki rozegrał swój kolejny mecz z drugim beniaminkiem z Częstochowy. Podobnie jak było to w meczu z SAN-Pajdą do wyłonienia zwycięzcy potrzebny był tie-break. W nim lepsze były podopieczne trenera Ryszarda Litwina, wygrały całe spotkanie 3:2 i nadal są liderem I ligi. Wieliczanki pozostały na pierwszym miejscu w tabeli i mają dwa punkty więcej od Jokera i Energetyka. Warto dodać, że dla ekipy z solnego miasta było to trzecie spotkanie w przeciągu tygodnia, które zakończyło się ich trzecią wygraną w stosunku 3:2. W ubiegłą środę Solna pokonała w ramach Pucharu Polski Płomień Sosnowiec. Z kolei częstochowianki mają na swoim koncie zaledwie jedno zwycięstwo i z sześcioma punktami zajmują 10 lokatę. Ekipa spod Jasnej Góry w tegorocznych rozgrywkach trzykrotnie przegrała w stosunku 2:3, przegrana z wyżej notowaną ekipą Solnej ujmy Częstochowiance nie przynosi. W następnej kolejce Częstochowianka uda się na mecz do Gliwic, gdzie zagra z tamtejszym AZS Politechniki Śląskiej.



Joker Świecie nie zwalnia tempa i w meczu na szczycie pokonał AZS Uni Opole 3:0. Więcej siatkarskich argumentów po swojej stronie miały podopieczne trenera Marcina Wojtowicza, wygrana za trzy punkty pozwoliła im utrzymać drugą lokatę. Joker ma dwa punkty mniej niż ekipa z Wieliczki i legitymuje się takim samym dorobkiem jak Energetyk. Z meczu na mecz świecianki rozkręcają się i grają coraz lepiej, a ich prawdziwym sprawdzianem umiejętności i możliwości będzie mecz w Poznaniu w siódmej kolejce z trzecim Energetykiem. AZS doznał drugiej porażki w sezonie i co ciekawe była to druga przegrana z drużyną z czołówki tabeli w stosunku 0:3. AZS pozostał na piątym miejscu z 11 punktami i traci do lidera tabeli pięć i ma trzy przewagi nad szósta Stalą Mielec. W najbliższej kolejce opolanki będą pauzowały.

Energetyk Poznań nie miał większych problemów z pokonaniem KSZO Ostrowiec Świętokrzyski i pewnie pokonał tą ekipę 3:0. Gospodynie z województwa świętokrzyskiego tylko w trzecim secie zdobyły 20 punktów, w dwóch pierwszych były tłem dla swoich rywalek. Była to trzecia porażka spadkowicza z Ligi Siatkówki Kobiet, ostrowczanki zajmują niskie 11. miejsce i mają zaledwie trzy punkty na swoim koncie. W kolejnym spotkaniu udadzą się na mecz do Wieliczki, gdzie zmierzą się z tamtejszą 7R Solną i nie będą faworytem tego starcia. – Przez większą część spotkania moja drużyna nie realizowała założeń taktycznych – mówi trener siatkarek KSZO Łukasz Marciniak. – Zespół ze stolicy Wielkopolski wygrał zasłużenie. Praktycznie w każdym elemencie gry Energetyk był drużyną lepszą. Kalendarz gier jest tak ułożony, że już na początku rozgrywek trafiamy na trudnych rywali. Wierzę w to, że dziewczyny się ograją i z każdym meczem będzie coraz lepiej – dodał.  Z kolei ekipa z Wielkopolski wydaje się powracać na właściwą sobie ścieżkę zwycięstw z początku sezonu. Poznanianki zajmują trzecią lokatę i mają 14 punktów i o jeden wyprzedzają SAN-Pajdę.

Beniaminek z Jarosławia wygrał z AZS Politechniki Śląskiej 3:0, ale wygrana ta łatwo nie przyszła jarosławiankom. Ekipa z Gliwic postawiła twarde warunki gry swoim przeciwniczkom, jednak to nie wystarczyło na wygranie choćby seta. Rozpędzona drużyna z Podkarpacia wygrała trzeci mecz we własnej hali, ma na swoim koncie 13 punktów i jest czwarta w tabeli. W ramach siódmej kolejki popularne biszkopty udadzą się na mecz do grodu Kopernika, gdzie zmierzą się z Budowlanymi i będą one faworytkami tego starcia. Gliwiczanki z siedmioma punktami zajmują siódmą lokatę. Do tej pory wygrały trzy mecze i trzy przegrały. Mecz z Częstochowianką będzie miał dla AZS-u ważne znaczenie i na pewno nie będzie to łatwe spotkanie.

Serię porażek przerwała Stal Mielec, podopieczne trenera Romana Murdzy wygrały 3:1 z Budowlanymi Toruń i dzięki tej wygranej znalazły się na siódmym miejscu w ligowej tabeli. Mielczanki mają 8 punktów i o jeden wyprzedzają AZS Politechniki Śląskiej Gliwice. Ekipa z Torunia wygrała drugą partię na przewagi, w pozostałych setach nie zdołała przekroczyć bariery 16 punktów. –Jako młody zespół musimy dać sobie czas. Będziemy ciężko, rzetelnie pracować, a tzw „flow” samo przyjdzie! Mamy w drużynie zawodniczki które jeszcze rok temu były juniorkami – powiedziała Iwona Zuzel. Sytuacja toruńskiej drużyny jest mało ciekawa, zajmuje ona przedostatnie miejsce w tabeli i ma zaledwie jeden punkt. Torunianki nie wygrały żadnego spotkania i nie zanosi się aby stało się to w meczu z wyżej notowanym SAN-Pajdą.

Uczennice ze Szczyrku rozegrały dwa spotkania. W pierwszym pokonały Karpaty Krosno 3:1. Mecz lepiej rozpoczęły krośnianki, które wygrały premierową odsłonę spotkania, kolejne trzy należały do SMS-u. Tym samym było to drugie zwycięstwo w tegorocznych rozgrywkach młodych siatkarek, a pierwsze we własnej hali. – Wyłączając pierwszego seta był to dobry mecz w wykonaniu dziewczyn. Widać było chęć zwycięstwa i koncentrację, ale również realizację założeń taktycznych – powiedział drugi trener ekipy ze Szczyrku Miłosz Majka. Drużyna z Krosna po dwóch wygranych spotkaniach doznała porażki i znalazła się na dziewiątym miejscu w tabeli. Karpaty mają sześć punktów tyle samo co Częstochowianka i w siódmej serii gier zmierzą się we własnej hali ze Stalą Mielec.

Drużyna ze Szczyrku w drugim spotkaniu rozegranym awansem pokonała Jedynkę Tarnów 3:2, choć po dwóch setach przegrywała 0:2. Wygrana ta sprawiła, że młoda ekipa zajmuje szóste miejsce, ma na swoim koncie 6 punktów, tyle samo co siódma Stal Mielec. – Cieszymy się z tej wygranej ponieważ zdobyłyśmy dwa punkty i dopisałyśmy je do swojego dorobku. W dwóch pierwszych setach popełniłyśmy wiele błędów, z biegiem czasu to my dominowałyśmy na boisku i wygrałyśmy to spotkanie. Mamy młody zespół, nasza gra z meczu na mecz powinna wyglądać coraz lepiej – powiedziała siatkarka SMS-u Paulina Damaske. W odmiennych nastrojach zakończyły mecz tarnowianki, prowadziły po dwóch setach 2:0 i były na najlepszej drodze do odniesienia pierwszego zwycięstwa, sztuka ta im się nie udała i obok Budowlanych Toruń pozostają bez wygranego spotkania i zajmują ostatnie miejsce w ligowej tabeli. – W naszej sytuacji jeden punkt to jest jakaś nadzieja. Nie potrafiliśmy zakończyć tego meczu w trzech setach, zagraliśmy źle, nie przełożyliśmy jakości treningu na mecz. Liczę na to, że w kolejnym meczu nasza gra będzie wyglądała lepiej, mamy też w swoim składzie Dominikę Minicz, która powinna nam pomóc – powiedział szkoleniowiec tarnowianek Michał Betleja.

Zobacz również:
Wyniki i tabela I ligi kobiet

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, I liga kobiet

Tagi przypisane do artykułu:

Więcej artykułów z dnia :
2019-10-28

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved