Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga kobiet > I liga K: Radość w Kaliszu, smutna Warszawa

I liga K: Radość w Kaliszu, smutna Warszawa

W najciekawszym meczu 5. kolejki spotkań I ligi kobiet MKS Kalisz pokonał 3:0 Wisłę Warszawa i pozostał jedynym niepokonanym zespołem w tym sezonie. Wisła spadła na 3. miejsce, dając się wyprzedzić Energetykowi Poznań. Niewesołe nastroje w zespole AZS-u AWF-u Warszawa, akademiczki ze stolicy w sześciu meczach zdobyły zaledwie jeden punkt.

Mecz aktualnego lidera, niepokonanej drużyny MKS-u Kalisz, z obrońcą tytułu mistrzowskiego, Wisłą Warszawa, wzbudzał uzasadnione emocje w 5. kolejce rozgrywek I ligi kobiet. Podopieczne trenera Mariusza Wiktorowicza pokazały po raz kolejny, że są w tym sezonie bardzo mocno. Pokonały warszawską Wisłę 3:0, jedynie w trzecim secie walcząc w końcówce na przewagi. W pierwszych dwóch setach kaliszanki były o wiele lepsze. – Dziewczyny zostawiły kawał serducha na parkiecie, pokazały charakter. Dużą rolę odegrała psychika, na trening mentalny kładę duży nacisk i to przynosi efekty – chwalił swój zespół trener Mariusz Wiktorowicz. MKS z 14 punktami po pięciu meczach zajmuje pierwsze miejsce w tabeli. Dla siatkarek Wisły była to już druga porażka w tym sezonie. – Wiedzieliśmy, że nie będzie łatwo, w końcu graliśmy u lidera rozgrywek. Nie spodziewałem się jednak, że przegramy ten mecz. Optymizm opierałem na bardzo dobrej postawie dziewczyn na treningach. Jestem tym wynikiem zaskoczony, ale to porażki uczą najwięcej – przyznał trener stołecznego zespołu, Dominik Stanisławczyk.



Wisła spadła na trzecie miejsce, bowiem jej potknięcie wykorzystał Energetyk Poznań. Podopieczne trenera Marcina Patyka pokonały w Opolu 3:1 zespół Uniwersytetu, chociaż wygrana wcale nie przyszła im łatwo. W drugiej partii to opolanki okazały się lepsze, a w końcówce czwartego seta gospodynie o mały włos nie doprowadziły do tie-breaka. Poznanianki jednak w ostatnich piłkach zachowały więcej zimnej krwi i to one zagarnęły komplet punktów. Na 4. miejsce w tabeli wskoczył zespół Solnej Wieliczka, który wygrał we własnej hali 3:1 z SMS-em PZPS Szczyrk. Ku zaskoczeniu wszystkich uczennice ze Szczyrku bardzo dzielnie poczynały sobie na boisku rywala, walcząc z faworytem jak równy z równym. Nie wystarczyło to jednak na wywiezienie punktu z Wieliczki. – Wygląda więc na to, że czołówka może być ciasna. W tamtym roku bezapelacyjnym liderem była Wisła i nie miała większej konkurencji. W obecnym sezonie jest różnie. Każdy z zespołów bije się o zwycięstwo, co powoduje, że wyniki są niekiedy zaskakujące, przez co cała liga wydaje się być znacznie ciekawsza – przyznaje środkowa Solnej, Sylwia Pelc.

Ciekawy i zacięty mecz oglądali kibice w Gliwicach. AZS Politechniki Śląskiej podejmował Jokera Świecie i początek spotkania zdecydowanie należał do przyjezdnych. Przy stanie 2:0 dla Jokera gliwiczanki przebudziły się i pokazały na co je stać. Doprowadziły do wyrównania, a w tie-breaku rozbiły rywala 15:5 i zgarnęły w tym spotkaniu cenne dwa punkty. – Joker Świecie to bardzo dobry zespół i te dwa punkty to dla nas to dobry wynik – przyznał szkoleniowiec AZS-u, Wojciech Czapla. Oba zespoły znajdują się w środkowej części tabeli, a Joker ma wciąż jeden punkt więcej od zespołu z Gliwic. To nieprawdopodobne, ale Radomka Radom w piątym swoim spotkaniu w I lidze kobiet rozegrała piątego tie-breaka. Podopieczne trenera Jacka Skroka po raz drugi w tym sezonie wygrały, tym razem pokonując 3:2 Karpaty w Krośnie. Radomianki mają już 25 setów rozegranych w tym sezonie i z 7 punktami na koncie zajmują obecnie 9. miejsce w tabeli. O punkt więcej mają podopieczne trenera Tomasza Płaskiego – Karpaty obecnie są na miejscu 7.

Fatalnie wygląda sytuacja w tabeli AZS-u AWF-u Warszawa. Beniaminek ze stolicy w sobotę przegrał 0:3 w Tarnowie z PWSZ. – Cieszę się, że moje podopieczne wyciągnęły wnioski z poprzedniej porażki. Tym razem pokazały charakter, właściwie zareagowały w trudnych momentach – mówił po tym spotkaniu trener tarnowianek Michał Betleja. Było to drugie zwycięstwo w tym sezonie PWSZ Tarnów, zespół ten z 6 punktami na koncie zajmuje 10. miejsce w tabeli. Akademiczki z Warszawy w niedzielę w Szczyrku rozegrały awansem mecz 6. kolejki i znów poległy w trzech setach. Tym razem pogromcą okazał się młody zespół SMS-u PZPS Szczyrk. AZS AWF z zaledwie jednym punktem po sześciu spotkaniach zajmuje ostatnie miejsce w tabeli I ligi kobiet i chyba jest w tej chwili najpoważniejszym kandydatem do spadku.

Zobacz również:
Wyniki i tabela I ligi kobiet

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, I liga kobiet

Tagi przypisane do artykułu:

Więcej artykułów z dnia :
2017-10-30

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved