Strefa Siatkówki – Mocny Serwis

I liga K: Czy poznamy już rozstawienie przed fazą play-off?

W przedostatniej serii gier w I lidze kobiet część drużyn zakończy fazę zasadniczą, dwie definitywnie zakończą ligowy sezon. Do najciekawszych meczów dojdzie w Wieliczce, gdzie Solna zmierzy się Energetykiem Poznań oraz w Częstochowie, tamtejsza ekipa zagra z SMS-em Szczyrk. W pozostałych meczach Joker zmierzy się w Mielcu ze Stalą ,Grupa Azoty zagra z Karpatami Krosno. San-Pajda będzie rywalizował z KSZO Ostrowiec Świętokrzyski, a AZS Politechniki Śląskiej Gliwice stoczy pojedynek z Uni Opole.

Joker Świecie w dobrych nastrojach uda się na spotkanie ze Stalą Mielec, podopieczne trenera Marcina Wojtowicza rozbiły w poprzedniej kolejce Karpaty Krosno 3:0. – Spotkanie przebiegało zdecydowanie po naszej myśli, cały czas kontrolowałyśmy to co działo się na boisku. Zespół z Krosna przyjechał do nas w osłabieniu, co udało nam się szybko wykorzystać. Super, że cały nasz zespół mógł zaprezentować się na boisku. Teraz koncentrujemy się na następnym meczu i powoli zaczynamy przygotowywać się do rundy play-off – powiedziała zawodniczka Jokera Patrycja Tomczyk. Podobnie jak to miało miejsce w meczu z Karpatami dla przyjezdnych będzie to dobra okazja do sprawdzenia różnego typu rozwiązań oraz wariantów gry przed fazą play-off. Drużyna z Mielca już wcześniej zapewniła sobie grę w play-off, w swoim ostatnim meczu pokonała KSZO Ostrowiec Świętokrzyski 3:1 i znalazła się na ósmym miejscu w tabeli. Mielczanki podobnie jak Joker tym meczem zakończą fazę zasadniczą. Dla podopiecznych Agnieszki Rabki mecz ten będzie miał ważne znaczenie, ponieważ ewentualne zwycięstwo w znaczny sposób przybliży je do pozostania na ósmym miejscu i uniknięcia gry z… Jokerem Świecie. W pierwszej rundzie jeszcze pod wodzą Romana Murdzy Stal uległa Jokerowi 1:3.



Kroczący od zwycięstwa do zwycięstwa zespół Uni Opole będzie chciał podtrzymać passę i będzie chciał zakończyć rundę rewanżową zwycięstwem w Gliwicach. Opolanki wygrały 3:0 z Solną Wieliczka i znalazły się na drugim miejscu w tabeli. – Było szybko, przyjemnie, ale niełatwo. Mieliśmy trudności z przyjęciem zagrywki jednej z rywalek. Można jeszcze wymienić kilka rzeczy, których nie dopilnowaliśmy. Jestem jednak bardzo zadowolony z tego spotkania i muszę pogratulować dziewczynom. Potrafiliśmy dobrze wyjść z niektórych trudnych sytuacji, które trenowaliśmy, a w tym meczu przyniosło to efekt – powiedział trener Uni Nicola Vettori. Drużyna Uni zagra w Gliwicach z tamtejszym AZS Politechniki Śląskiej Gliwice i będzie faworytem tego meczu. Gliwiczanki już wcześniej zapewniły sobie udział w fazie play-off. W ostatniej kolejce przegrały z niżej notowaną Grupą Azoty 1:3. – Przez całe spotkanie goniłyśmy wynik. Praktycznie każdego seta zaczynałyśmy od głupich błędów, od popsutych zagrywek, przez co tarnowianki nam odskakiwały. Tarnowianki przyciskały nas w końcówkach. Wiedziały, co mają w nich robić i zgarnęły trzy punkty – skomentowała Agata Skiba, przyjmująca akademiczek z Gliwic. Porażka ta sprawiła, że gliwicka drużyna znalazła się na dziewiątym miejscu w tabeli, tylko zwycięstwo może sprawić, że w końcówce sezonu AZS wyprzedzi Stal Mielec. W pierwszym meczu pomiędzy tymi drużynami po pięciosetowym boju wygrała ekipa z Opola.

Po dwutygodniowej przerwie na ligowe boiska powróci Energetyk Poznań. Poznanianki w ostatniej kolejce pauzowały ponieważ swój mecz z SMS-em Szczyrk rozegrały awansem i wygrały to starcie 3:2. Podobnie jak to miało miejsce w końcówce ubiegłego sezonu z ekipy ze stolicy Wielkopolski zeszło powietrze, wcześniej podopieczne trenera Marcina Patyka uległy na własnym boisku 1:3 Uni Opole. Wszystko wskazuje na to, że to właśnie drużyna z Wieliczki będzie rywalem poznańskiej drużyny w play-off. Dla poznańskiej ekipy będzie to niezwykle istotny mecz,chcąc pozostać na trzecim miejscu przyjezdne będą musiały wygrać to starcie. Z kolei wieliczanki będą chciały zrehabilitować się za porażkę w Opolu, ich atutem na pewno będzie własna hala oraz kibice. W rundzie rewanżowej wieliczanki grają ze zmiennym szczęściem. Ekipa z solnego miasta nie wygrała w 2020 roku meczu z drużynami, które zajmują wyższe miejsca od niej. W pierwszej rundzie wygrał Energetyk 3:1, czy tym razem też tak będzie o tym przekonamy się w sobotę.

Beniaminek z Częstochowy pewnie pokonał swoje rywalki z Jarosławia 3:0 i jest na dobrej drodze do zajęcia czwartej lokaty. Tym razem poprzeczka zostanie zawieszona wysoko, po drugiej stronie siatki stanie waleczna drużyna SMS-u Szczyrk. Drużyna spod Jasnej Góry oprócz tego meczu ma do rozegrania spotkanie z KSZO w Ostrowcu Świętokrzyskim. Zawodniczki uczące się w Szczyrku przegrały ostatnie trzy mecze, rywalizacja z Częstochowianką będzie dla nich przedostatnią w bieżącym sezonie. W pierwszym meczu pomiędzy tymi ekipami zwycięstwo odniosły uczennice ze Szczyrku – 3:0. Częstochowianka jest groźna we własnej hali i na pewno będzie chciała się zrewanżować swoim rywalkom za ten mecz.

San-Pajda stracił szanse na zajęcie wyższego miejsca niż piąte, wysoka porażka z Częstochowianką zamknęła do tego drogę ekipie znad Sanu. Meczem z KSZO zawodniczki z Podkarpacia zakończą rundę zasadniczą, beniaminek z Jarosławia będzie zdecydowanym faworytem tego meczu. Doświadczenie jakie zdobyły siatkarki San-Pajdy w Pucharze Polski powinno zaprocentować. Zespół KSZO po serii czternastu porażek z rzędu przełamał swoją niemoc i pokonał w Krośnie Karpaty, tydzień później uległ Stali Mielec i dzielnie walczył z tą drużyną. – Mecz stał na całkiem przyzwoitym poziomie. Szkoda trzeciego seta i tych kilku popełnionych błędów, bo wymknęło nam się prowadzenie w meczu. Wynik mógłby być dla nas bardziej korzystny, ale ogólnie dziewczynom należą się za postawę brawa, gdyż pokazały się z dobrej strony. Na pewno dostrzegam postęp w grze naszego zespołu. Widać to po wynikach. Wygraliśmy w Krośnie, a teraz po walce oddaliśmy punkty bardziej doświadczonemu i ogranemu zespołowi. Fakt, przegraliśmy, ale z postawy zawodniczek można być zadowolonym –  powiedział trener KSZO Marcin Cebo. Ostrowczanki nie mają żadnych szans na poprawienie swojej lokaty w tabeli, zakończą sezon na niskim 12. miejscu w tabeli. W pierwszym meczu pomiędzy tymi ekipami 3:1 wygrał beniaminek z Jarosławia.

Grupa Azoty Tarnów meczem z Karpatami Krosno zakończy rywalizację w sezonie 2019/2020. Dla jednej jak i dla drugiej drużyny był to mało udany sezon, obie drużyny definitywnie zakończą zmagania w obecnym sezonie i będą oczekiwały na nowy.Tarnowianki zanotowały serię dziewięciu porażek z rzędu na początku, z kolei krośnianki nie wygrały żadnego meczu w rundzie rewanżowej. Drużyna z Małopolski wygrała w ostatniej kolejce z AZS Politechniki Śląskiej Gliwice 3:1 i będzie chciała wygrać swój ostatni mecz. – Krośnianki zagrały bardzo dobre spotkanie we własnej hali. Teraz to my zagramy u siebie. Chcemy w dobrym stylu zakończyć ten sezon – powiedział trener tarnowianek Łukasz Mariciniak. Osłabiona ekipa z Krosna przegrała z kretesem mecz z Jokerem 0:3 i zakończy sezon ligowy na 11. miejscu bez względu na wynik tego meczu.

Zobacz również:
Wyniki i tabela i ligi kobiet

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, I liga kobiet

Tagi przypisane do artykułu:

Więcej artykułów z dnia :
2020-02-28

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved