Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga kobiet > I liga K: Podział punktów w Poznaniu

I liga K: Podział punktów w Poznaniu

Świadkami bardzo nierównego meczu byli kibice zgromadzeni w hali w Poznaniu. Siatkarki Karpat Krosno wygrały pierwszego seta, w drugim były na wysokim prowadzeniu, jednak po grze na przewagi lepsze okazały się gospodynie. W trzeciej odsłonie poznanianki wygrały do 18. Nie zdołały jednak sięgnąć po pełną pulę, bowiem w czwartej partii zdobyły jedynie 9 oczek. O zwycięstwie zdecydował ciekawy tie-break, w którym lepsze okazały się przyjezdne. MVP spotkania wybrano Izabelę Klekot.

Autowy atak poznanianek otworzył sobotni mecz, jednak w dwóch kolejnych akcjach zapunktowała Aleksandra Pasznik (2:1). Potem w akcjach toczyła się walka punkt za punkt. Gospodynie słabiej grały w przyjęciu, jednak po drugiej stronie siatki również zdarzały się błędy. Po zupełnie nieudanym ataku Kingi Stronias poznanianki odskoczyły na trzy punkty, a o czas poprosił trener Stanisławczyk. W kolejnej akcji Karolina Różycka dołożyła asa i było już 12:7 dla gospodyń. Przyjezdne nie odpuszczały, z akcji na akcję dystans topniał. Gdy siatkarki Energetyka prowadziły już tylko dwoma punktami, grę przerwał trener Patyk (15:13). Nie brakowało przedłużonych akcji, z czasem na tablicy wyników pojawił się remis (17:17). Dobra gra blokiem pozwoliła siatkarkom z Krosna odskoczyć na 19:17 i drugi raz o czas poprosił trener drużyny z Poznania. Chociaż poznanianki odrobiły straty, szybko przyjezdne na nowo zbudowały przewagę (20:20, 20:22). Kolejny udany kontratak Karpat dał im zwycięstwo 25:22.



W trzeciego seta przyjezdne weszły z wysokiego c. Gospodynie miały problem z przyjęciem, nie kończyły ataków i już przy stanie 4:1 dla Karpat o czas poprosił trener Patyk. Seria przy celnych zagrywkach Izabeli Filipek przerwana została dopiero atakiem z prawego skrzydła (2:6). Stopniowo gra poznanianek zaczęła się zazębiać, jednak dystans pozostawał wyraźny, dlatego drugi raz grę przerwał szkoleniowiec Energetyka (5:11). Krośnianki grały konsekwentnie, dodatkowo korzystając z błędów rywalek. Gdy pojawiły się problemy z przyjęciem zagrywki Pasznik, zainterweniował trener Stanisławczyk (11:15). Poznanianki nie potrafiły zatrzymać kolejnych ataków przeciwniczek, Marcin Patyk zaczął sięgać po zmiany. Krośnianki rządziły i dzieliły na boisku. Dopiero w końcówce gospodynie skutecznie postawiły się rywalkom, zaczął funkcjonować ich blok. Seria trudnych zagrywek Katarzyny Urbanowicz sprawiła, że poznanianki złapały kontakt punktowy (21:22). Podopieczne trenera Patyka nie poddały się i po skutecznym bloku na tablicy wyników pojawił się remis (23:23). Zwycięstwo rozstrzygnęła gra na przewagi, w której po bloku triumfowały gospodynie.

Chociaż lepiej trzeciego seta rozpoczęły poznanianki, rywalki szybko złapały kontakt punktowy (6:3, 7:6). Po autowym ataku siatkarki Energetyka o czas poprosił trener Patyk (8:8). Siatkarki z Poznania ponownie zaczęły mieć problemy z przyjęciem, rywalki zaczęły wykorzystywać kontrataki, co pozwoliło im odskoczyć na 11:8. Przyjezdne nie zdołały jednak utrzymać tej przewagi i po zagraniu Pasznik było już 11:11. W kolejnych akcjach toczyła się wyrównana gra (14:13). Błędy własne przyjezdnych pozwoliły poznaniankom odskoczyć na 16:13. Serię przy zagrywkach Pasznik przerwał dopiero błąd tej zawodniczki (17:14). Przy stanie 19:14 drugi czas wykorzystał trener Stanisławczyk. Interwencja szkoleniowca jednak nie pomogła, siatkarki Energetyka kontrolowały przebieg gry. Podwójny blok na Bimkiewicz dał serię piłek setowych (24:18) a autowy atak Stronias zamknął seta.

Kolejny przegrany set nie podciął skrzydeł przyjezdnym, pierwszy punkt dla poznanianek zdobyła dopiero Aleksandra Omelaniuk (1:3). Zawodniczki z Krosna górowały na boisku, przy stanie 7:4 dla przyjezdnych o czas poprosił trener Patyk. Nie wybiło to z rytmu siatkarek Karpat. Dopiero kiwka poznańskiej atakującej przerwała serię (5:10). Gdy gospodynie dotknęły siatki podczas bloku, drugi raz grę w tym secie przerwał Marcin Patyk (5:14). Poznanianki nie miały argumentów na dobrą grę przeciwniczek. Po podwójnym odbiciu Pasznik było już 17:6 dla Karpat. Podopieczne trenera Stanisławczyka nie traciły koncentracji, pozostając na wyraźnym prowadzeniu. Kolejne zmiany nie przynosiły poprawy gry drużyny z Poznania. Zgaszenie przechodzącej piłki przez krośnianki dało im zwycięstwo do 9.

W piątym secie siatkarki z Krosna poszły za ciosem (4:1). Przyjezdne spokojnie grały na siatce, pozostając na prowadzeniu. Skuteczności nie traciła Adrianna Muszyńska, po jej asie nastąpiła zmiana stron, podczas której Karpaty prowadziły 8:5. Po niej o czas poprosił trener Patyk. Przy zagrywkach Katarzyny Urbanowicz poznanianki zniwelowały większość strat (8:9). Dopiero Ewa Bimkiewicz atakiem po prostej przerwała serię przeciwniczek. Po chwili na tablicy wyników pojawił się już remis, co skłoniło Dominika Stanisławczyka do wzięcia czasu (10:10). Do końca meczu nie brakowało emocji i zaciętej walki, ostatecznie krośnieński blok zamknął nierówny pojedynek.

MVP: Izabela Klekot

Enea Energetyk Poznań – Karpaty PWSZ MOSiR Krosno Glass 2:3
(22:25, 28:26, 25:19, 9:25, 13:15)

Zobacz również:
Wyniki i tabela I ligi kobiet

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, I liga kobiet

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2018-12-15

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved