Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga kobiet > I liga K: Niespodzianka w Świeciu, trzy punkty dla krośnianek

I liga K: Niespodzianka w Świeciu, trzy punkty dla krośnianek

fot. joker-swiecie.pl

W niedzielę w Świeciu odbył się mecz 17. kolejki I ligi kobiet, w którym miejscowy Joker podejmował Karpaty Krosno. Świecianki, które ostatnio spisują się bardzo dobrze i są w czołówce tabeli, niespodziewanie po wygranym wysoko pierwszym secie oddały inicjatywę rywalkom. Karpaty wygrały dwa kolejne sety, a w czwartym przegrywając 17:22, dogoniły rywala i wróciły do Krosna z trzema cennymi punktami.

Mecz rozpoczął się od mocnego uderzenia gospodyń, które przy zagrywkach Pauliny Brzoski wyszły na prowadzenie 5:0. Dopiero czas na życzenie trenera Dominika Stanisławczyka i plas Ewy Bimkiewicz przerwał tę serię, ale Joker nie zamierzał zwalniać. Po uderzeniu Adrianny Kukulskiej i asie serwisowym Oriany Miechowicz miejscowe prowadziły już 11:2 i dopiero wtedy krośnianki zorientowały się, że spotkanie się już zaczęło. W ataku kiepsko jednak radziła sobie Adrianna Muszyńska, ona i jej koleżanki miały problemy z przyjęciem zagrywki i atakowały w aut. Po asie serwisowym Marty Orzyłowskiej Joker prowadził już 18:9, a gdy Paulina Majkowska wygrała walkę na siatce, gospodynie miały 10 punktów przewagi (22:12). W końcówce próbowała jeszcze szarpać wprowadzona na boisko Paulina Niedźwiecka, ale skuteczny blok świecianek na Kindze Stronias zakończył pierwszego seta wysoką wygraną Jokera 25:14.



W drugim secie Karpaty już z Niedźwiecką w miejsce Muszyńskiej radziły sobie o wiele lepiej. Po ataku Ewy Bimkiewicz przyjezdne prowadziły 4:3, a gdy ich przewaga urosła do trzech punktów, grę natychmiast przerwał trener Marcin Wojtowicz. Gospodynie popełniały proste błędy i w pewnym momencie przegrywały już 9:13, ale udało im się odrobić straty i po ataku Oriany Miechowicz doprowadziły do remisu 15:15. Gdy w ataku pomyliła się Bimkiewicz i Joker wyszedł na prowadzenie, o przerwę poprosił trener Dominik Stanisławczyk. To chyba pomogło, bo krośnianki odzyskały prowadzenie i odskoczyły rywalkom na dwa punkty (18:20). Joker i tę stratę odrobił, potem jednak gospodynie wyraźnie stanęły. Krośnianki zablokowały Miechowicz, a gdy Paulina Niedźwiecka zdobyła punkt zagrywką, miały piłkę setową przy stanie 24:20. Od razu udało im się zablokować atak Pauliny Majkowskiej i stan spotkania się wyrównał.

Na początku trzeciej partii aktywne w ataku po stronie Karpat były Kinga Stronias i Ewa Bimkiewicz. Przyjezdne od samego początku miały niewielką przewagę, ale gdy wzrosła ona do czterech punktów po zagrywce Klaudii Koniecznej, trener Jokera przerwał grę. Świecianki nie mogły znaleźć recepty na coraz lepszy i szczelniejszy blok rywalek, przewaga Karpat rosła i w pewnym momencie wynosiła już pięć punktów (9:14). Gospodynie odrobiły kilka punktów (13:15), ale po chwili rywalki znów im odskoczyły. Gdy po ataku Stronias zespół gości prowadził 22:18, wydawało się, że Joker jest już bez szans. Wówczas przypomniała o sobie Dagmara Dąbrowska (20:22). W grze było sporo nerwów i chaosu po obu stronach siatki, w końcu atak Bimkiewicz dał Karpatom piłkę setową przy stanie 24:22. Po chwili krośnianki znów postawiły szczelny blok zatrzymując Weronikę Fojucik i wyszły na prowadzenie w tym meczu 2:1.

Joker tym razem nie przespał początku seta i pierwsze piłki czwartej partii rozstrzygnął na swoją korzyść. Kilka razy blokiem została zatrzymana Ewa Bimkiewicz, przyjezdne zaczęły się mylić i przy stanie 8:5 o przerwę poprosił trener Stanisławczyk. Gospodynie nadal sprawiały jednak sporo trudności rywalkom swoją zagrywką i po powrocie na boisko wygrały dwie kolejne wymiany. Katarzyna Wenerska coraz częściej uruchamiała swoje środkowe, co przynosiło pewne punkty i świecianki prowadziły już 14:8. Wówczas przebudził się zespół z Krosna i zaczął odrabiać straty. Przy stanie 15:13 po serii punktów rywalek o przerwę poprosił trener Wojtowicz, po stronie Karpat coraz pewniej radziła sobie Kinga Stronias, ale Joker utrzymywał dwupunktową przewagę. Gdy dwoma skutecznymi atakami popisała się Oriana Miechowicz, gospodynie prowadziły już 22:17, a wszyscy powoli szykowali się na tie-breaka. Wówczas stało się coś nieoczekiwanego – trener Stanisławczyk przywołał swoje zawodniczki do ławki rezerwowych, a te po powrocie na boisko zdobyły dwa punkty. Po ataku Adrianny Kukulskiej Joker prowadził 23:19 i…. był to ostatni punkt gospodyń w tym meczu. Trener Jokera przerwał grę jeszcze przy stanie 23:21, potem w ataku pomyliła się Miechowicz, a po chwili zablokowana została Paulina Majkowska i był remis 23:23. Krośnianki raz jeszcze postawiły blok, zatrzymując atakującą Jokera, a w kolejnej akcji pierwszą piłkę meczową skończyła Kinga Stronias i zespół Karpat nieoczekiwanie sięgnął po trzy punkty w Świeciu, notując na swoim koncie piąte zwycięstwo w tym sezonie.

Joker Energoremont Mekro Świecie – Karpaty PWSZ MOSiR Krosno Glass 1:3
(25:14, 20:25, 22:25, 23:25)

Składy zespołów:
Joker: Kukulska, Brzoska, Miechowicz, Wenerska, Fojucik, Majkowska, Żurawska (libero) oraz Dąbrowska, Tomczyk i Sieradzka
Karpaty: Bimkiewicz, Orzyłowska, Klekot, Filipek, Stronias, Muszyńska, Filipowicz (libero) oraz Niedźwiecka i Konieczna

Zobacz również:
Wyniki oraz tabela I ligi kobiet

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Aktualności, I liga kobiet

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2018-12-31

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved